Jak tyka twój seksualny zegar?

Według chronobiologii, czyli nauki o biologicznych rytmach, kobiety i mężczyźni mają największą ochotę na seks w zupełnie innych momentach i o innych porach dnia, miesiąca, życia. Jak pogodzić tak rozbieżne preferencje?
Jak tyka twój seksualny zegar?
26.10.2008

Kobiety - boginie nocy… Mężczyźni - poranne ogiery… Pewnie już nieraz doświadczyłaś na własnej skórze, w jak różnym tempie tykają nasze biologiczne zegary i barometry ochoty na seks. Mimo, że zbliżenia cielesne kobiety i mężczyzny to bardzo naturalne zjawisko, zgranie się w ciągu doby to nie lada wyczyn… A co dopiero, gdy mowa o całym miesiącu albo i życiu!

Seksualny zegar dobowy:

Uważa się, że kobiety są zwolenniczkami seksu wieczornego, a mężczyźni są gotowi do akcji zaraz po przebudzeniu. W ich przypadku odpowiedzialne za taki stan rzeczy są dwie kwestie: po pierwsze, to wzrokowcy - w dziennym świetle widzą cię doskonale i chcą rozkoszować się widokiem twojego roznegliżowanego ciała. Po drugie, rano poziom testosteronu w ich krwi jest bardzo wysoki, więc naturalnie dążą do zbliżenia, jak na prawdziwych samców przystało.

My jednak nie przepadamy za porannym seksem. Przede wszystkim, możemy być skrępowane jaskrawym światłem, które doskonale ukaże wszelkie niedoskonałości naszej sylwetki. Poza tym, czujemy się niezbyt świeżo i wolałybyśmy zacząć dzień od umycia zębów czy wzięcia prysznica. Kolejna sprawa to kompletny brak makijażu i niedbała fryzura - zdecydowanie wolimy być na czas seksu „zrobione” - wtedy czujemy się bardziej pociągające (taka zresztą jest rola makijażu - czerwone, błyszczące usta, zaróżowione policzki, podkreślone oczy - to wszystko ma świadczyć o naszej płodności).

I wreszcie, kwestia uczuć oraz emocji - potrzebujemy czułości, której zazwyczaj podczas porannego seksu nie otrzymujemy. Na domiar złego, w dzień powszedni zwykle gdzieś się spieszymy, co dodatkowo utrudnia czerpanie przyjemności ze zbliżenia.

Niestety, według badań, niezaspokojony rano mężczyzna przez cały dzień będzie drażliwy i podenerwowany. Na domiar złego, zacznie dostrzegać kobiety, które wcześniej uważał za niezbyt atrakcyjne.

Może więc warto pod okiem wytrawnego kochanka docenić smaczki porannych zbliżeń? Podobno i w naszym organizmie pomiędzy 5 a 7 rano jest wysoki poziom hormonów, co bardzo dobrze wróży… Może przyjemne z pożytecznym, czyli poranny seks pod prysznicem?

Kolejna faza podwyższonego poziomu hormonów przypada na godzinę siedemnastą, czyli… tuż po pracy. O tej porze wzrasta ciśnienie krwi, serce bije szybciej… Jeśli jednak z różnych przyczyn nie możecie sobie pozwolić na taki relaks, zarezerwujcie dla siebie weekendowe popołudnie. Przygotuj obiad wcześniej, nie planuj nic na wieczór i punktualnie o piątej po południu zacznij realizować swoje uwodzicielskie sztuczki.

A co z seksem przed snem? Jeśli nie jest zbyt rutynowy, to ma wiele plusów - odpręża, zbliża, nie musimy się spieszyć, bo przed nami cała noc. Niestety, po dniu zajęć często jesteśmy zbyt zmęczeni, żeby eksperymentować.

Seksualny zegar tygodniowy:

Facetom jest raczej wszystko jedno, czy to poniedziałek, czy to sobota - byleby mieli atrakcyjną partnerkę u boku. U nas sprawa wygląda trochę inaczej. Według badań, najchętniej kochamy się przed i w trakcie weekendu. Nie mamy wtedy na głowie zbyt wielu obowiązków, więc w pełni oddajemy się cielesnym uciechom.

Seksualny zegar miesięczny:

Największą ochotę na seks mamy około 10. dnia cyklu. Przeżywany wtedy przedowulacyjny szczyt estrogenowy. Niestety, właśnie w tym czasie najłatwiej zajść w ciążę, więc jeśli nie planujesz na razie potomstwa, a pragniesz spełnienia, pamiętaj o skutecznej antykoncepcji. Około 15. dnia cyklu w naszej krwi rośnie poziom męskiego hormonu - testosteronu. Wtedy mamy ochotę na eksperymenty i miłość z pieprzykiem. Według badań, pomiędzy 12. a 21. dniem cyklu jesteśmy także podatne na czar i urok innych mężczyzn, a w swoim partnerze dostrzegamy więcej wad niż zazwyczaj. To wtedy istnieje największe ryzyko, że wdamy się w romans lub zdradzimy.

Seksualny zegar życiowy:

Chętniej kochamy się wiosną i latem. Poza tym, tak naprawdę dopiero po trzydziestce pokazujemy, na co nas stać. Dobrze znamy już nasze ciało i umiemy czerpać z niego przyjemność. Tymczasem, faceci w wieku 30 lat swoje szczyty mają już za sobą. I co tu zrobić, gdy nasze wymagania rosną, a jego zapał słabnie?? Później, po 40-ce, gdy nieuchronnie zbliża się czas menopauzy, nasza ochota na seks się zmniejsza - to jeden z zabiegów matki natury, abyśmy zbyt późno nie rodziły dzieci.

Polecane wideo

Komentarze (64)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 24.08.2009 12:38
Z rana ?? tak niekomfortowo :) według mnie przynajmniej :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.12.2008 13:42
Nie wiem, ale nie wyobrażam sobie tak z nieumytymi zębami, to mało romantyczne.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.11.2008 18:07
[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] ja się wolę kochać o poranku, a to dlatego że chyba jestem kobietą wzrokowcem;P i co teraz?? a tak serio to ja bardzo lubię jak mój Facet mnie "budzi" rano i od razu się kochamy... przy rannym świetle bez żadnego wstydu. Wole takie poranki od wieczorów. A co do makijażu, nie zwracam uwagi na to czy mam go czy nie. Podobam się sobie po prostu i widzę że podobam się mojemu facetowi; a moja pewność siebie tylko dodatkowo go nakręca;)[/quote] tak z niewymytymi zębami ..? [/quote] tak z nieumytymi i co z tego jeśli oboje mamy nieumyte?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.11.2008 03:30
A mój tyka tik tak... ;-)))
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.11.2008 18:41
po stworzeniu pieknych drzew, ptakow, zwierzat i mezczyzny powstala kobieta, ktora niestety musi sie malowac
odpowiedz

Polecane dla Ciebie