EXCLUSIVE: Jestem aseksualna

Joanna próbuje stworzyć związek. Bez seksu.
EXCLUSIVE: Jestem aseksualna
26.07.2014

Ludzka seksualność, choć poddawana ciągłej obserwacji, wciąż skrywa wiele tajemnic. Dopiero niedawno potwierdzono, że istnieją przynajmniej 3 zupełnie naturalne orientacje, z których żadna nie ma znamion zaburzenia. Obok heteroseksualizmu jest to homo i biseksualizm. Czy podobnie będzie z aseksualizmem? Wiele wskazuje na to, że tak, bo brak pociągu do innych ludzi zazwyczaj nie wiąże się z cierpieniem i nie jest uciążliwe, a tym samym trudno uznać go za zachowanie patologiczne. 

Osoby aseksualne wciąż muszą mierzyć się z zupełnym niezrozumieniem tematu. Brak libido często próbuje się tłumaczyć problemami hormonalnymi, psychicznymi, depresją, stresem, a nawet molestowaniem w dzieciństwie. Do tej pory nie udało się tego potwierdzić, a wszystko wskazuje wręcz na to, że brak pociągu seksualnego jest cechą wrodzoną i występującą od zawsze u stałej liczby populacji. Nie można go leczyć, ani uzasadniać czynnikami zewnętrznymi.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Joanna, która jako zdiagnozowana aseksualistka próbuje wkraczać w dorosłość. Nie jest to proste, bo czwarta orientacja seksualna (lub jej brak, jak twierdzą inni naukowcy) praktycznie uniemożliwia stworzenie tradycyjnego związku. Relacja pozbawiona „chemii” wymaga dostosowanie się do potrzeb partnera, często pomimo własnej niechęci. Czy nasza rozmówczyni widzi szansę na szczęśliwą przyszłość bez działania wbrew sobie?

modelka

Mówiąc o „braku doświadczeń”, masz na myśli...

Jestem dziewicą i wcale się tego nie wstydzę. Wielu aseksualistów zachowuje czystość przez wiele lat, czasami całe życie. No bo z kim i dlaczego mielibyśmy to robić? Nie ma między nami chemii, ja nie mam ochoty. Musiałabym udawać, a tego po prostu nie chcę. On doskonale mnie rozumie, bo też tego nie doświadczył. W ogóle, prawie wszystko nas łączy. Nawet historia, bo on też przez lata myślał, że jest nienormalny i wymaga leczenia. Zrozumiał, zaakceptował i daliśmy sobie szansę.

Jak wygląda taki związek, skoro jak twierdzisz, nie ma w nim miejsca na fascynację i bliskość?

Tak jak chyba każdy inny, chociaż nie jestem specjalistką. Z tą różnicą, że faktycznie nie łączy nas bliskość fizyczna. Wystarczy zrozumienie i związek dusz. Rozmawiamy, śmiejemy się, nawet przytulamy, ale nigdy nie przekraczamy granicy. Nie dlatego, że to grzech i nie wypada, ale zwyczajnie nie mamy na to ochoty.

Tak ma wyglądać całe Twoje życie?

Jeśli on jest mi pisany, to dlaczego nie? Mamy ze sobą sypiać, bo wszyscy tak robią? To nie jest żadna poza, ale nasze najprawdziwsze emocje. Nie potrzebujemy tej sfery życia, by stworzyć szczęśliwy związek. Tematu seksu nie ma, bo nas nie interesuje. Tyle.

modelka

Papilot.pl: Zacznijmy od ustalenia faktów. Czy aseksualizm jest orientacją seksualną?

Joanna: Nie jestem naukowcem, ale z tego, co wiem od seksuologa i fachowej literatury, wszystko wskazuje na to, że tak. Musiałam uwierzyć na słowo, bo przecież nie potrafię sama udowodnić, że nie odczuwam pociągu, bo tak po prostu jest lub coś niedobrego się ze mną dzieje. Szczerze mówiąc, dobrze wiedzieć, że to nie choroba.

Czy aseksualizm występuje obok hetero, homo i biseksualizmu? A może w jakiś sposób opisujesz swoją orientację, ale przy jednoczesnym braku popędu?

To jest podstawowe pytanie w mojej sytuacji. Jestem aseksualna i koniec? A może jednak mam określoną orientację, ale nie potrafię się jej poddać? Nie wiem, może to gdzieś we mnie siedzi, a może ulegam presji społecznej i idę na łatwiznę, ale jeśli wyobrażam sobie życie u boku kogoś, to na pewno będzie to mężczyzna. Nie dlatego, że robi mi się gorąco na jego widok i chciałabym go zaciągnąć do łóżka, ale po prostu taki związek wydaje mi się najbardziej naturalny.

Zacznijmy od początku. Masz 14-16 lat, czas pierwszych burzliwych miłości, a Ty...?

A mnie uważano za sztywną i nieprzystosowaną do życia, bo nie latałam za chłopakami, jak moje koleżanki. One były już w związkach, albo potajemnie się w kimś kochały. Hormony robią swoje, ale mnie to specjalnie nie dotyczyło. Zresztą, przez kolejnych 10 lat niewiele się w tym względzie zmieniło. Nadal jestem zimna jak lód. (śmiech)

modelka

Ironia to sposób na poradzenie sobie z tym problemem? A może nie patrzysz na to w tych kategoriach?

Przez dłuższy czas to był mój największy życiowy problem. Zastanawiałam się, co ze mną nie tak, skoro patrzę na chłopaka i wzbudza we mnie takie same emocje, jak pierwsza lepsza koleżanka. Żaden mnie nie pociągał, płeć przeciwna tym bardziej. To na pewno nie wygląda zbyt normalnie. Dzisiaj podchodzę do tego na większym luzie, ale to nie oznacza, że nie mam żadnych obaw. Mam i to wielkiej wagi, bo dotyczą mojej przyszłości. Zawsze chciałam mieć męża i dzieci, ale jak to ze sobą pogodzić?

No właśnie, da się?

Może to sobie wmówiłam, a może tak to działa, ale wyobrażam sobie, że mam stałego partnera, zachodzę w ciążę, rodzę i jest fajnie. Pod jednym tylko warunkiem – on musi o wszystkim wiedzieć i nie starać się mnie na siłę zmieniać. To tak, jakby zmuszać lesbijkę do odczuwania przyjemności z bliskości mężczyzny. Za żadne skarby nie da się tego zrobić, chociaż wiem, że istnieją organizacje kościelne, które wmawiają takie bzdury. Z aseksualizmu pewnie też by mnie wyleczyli. (śmiech)

Szukałaś gdzieś pomocy?

Wreszcie trafiłam do seksuologa. Najpierw z zamiarem, żeby coś ze mną zrobił, sprawił, żebym była normalna. Wystarczyło kilka spotkań, żebym przestała tak o tym myśleć. Nie szukam pomocy w sensie, że chcę zmienić swoją orientację. Chcę tylko wiedzieć, jak z tym żyć.

modelka

I jakie są Twoje wnioski na podstawie tych rozmów i dotychczasowych doświadczeń? Da się zbudować związek z osobą, która w żadnym stopniu Cię nie pociąga?

Nie wiem, czas pokaże. Mogę powiedzieć, że próbuję i staram się jak tylko mogę. Od kilku miesięcy spotykam się z chłopakiem. Jest młodszy ode mnie o rok, ale w żadnym stopniu nie widzę tej różnicy. On chyba nawet jest dojrzalszy ode mnie.

O wszystkim wie?

Prawda jest taka, że gdybym nie była aseksualna, a zwłaszcza, gdybym się o tym nie dowiedziała i nie miała odpowiedniej wiedzy, to pewnie nigdy byśmy się nie spotkali. Ta historia pewnie z boku wygląda żenująco, ale tak, znalazłam chłopaka przez Internet. Nie miałam nerwów, żeby szukać na chybił trafił i czekać, aż spotkam kogoś, kto mnie w pełni zaakceptuję. Zagrałam w otwarte karty i szczerze napisałam kim jestem i czego oczekuję. Aseksualna młoda kobieta pozna pokrewną duszę. Wyszło zabawnie, bo dostałam kilka wiadomości w stylu „Aseksualna, czyli co? To ma coś wspólnego z seksem analnym?” albo „Lecz się!”. Aż wreszcie trafił się on. Nie mogłam sobie wymarzyć nikogo lepszego.

Jest Twoją pokrewną duszą? W jakim sensie?

W każdym. Podobny wiek, bo ten rok to tylko drobny szczegół niewarty zachodu, zainteresowania, gust, temperament. Podobne doświadczenia, a raczej ich brak i spojrzenie na te sprawy.

modelka

Wspominałaś, że chcesz mieć dzieci, a inaczej się chyba nie da...

No, jasne, na pewno nie biorę pod uwagę sztucznego zapłodnienia i jakichś ceregieli, bo się brzydzę i inaczej nie dam rady. To nie jest tak, że jestem aseksualna i od seksu zaraz umrę. Nawet z ciekawości chciałabym kiedyś spróbować, chociaż nie wiem czy to będzie technicznie możliwe. Skoro partnera też to nie cieszy, to może być problem. Zobaczymy. Chciałabym, żeby nam się udało i wierzę, że tak będzie. Jedyna pociecha to fakt, że ewentualne dzieci nigdy nie przyłapią nas w jednoznacznej sytuacji. (śmiech)

Czy ktoś, poza chłopakiem, wie o Twoim podejściu do „tych spraw”?

Kiedyś zwierzyłam się przyjaciółce, ale mnie wyśmiała. Stwierdziła, że zmyślam i w ten sposób próbuję sobie poprawić humor. Nie mam chłopaka, bo żaden mnie nie chce, a nie dlatego, że mnie żaden nie pociąga. Powtórzyłam jej to samo kilka miesięcy później, ale nadal bez skutku. Kiedy dowiedziała się, że jestem w związku, wtedy wypaliła „A nie mówiłam?”. Nie chciało mi się już tłumaczyć, że to relacja oparta na szlachetnych emocjach, a nie seksie. Rodzicom nic nie mówiłam, bo nic by to nie zmieniło. To jednak intymna sprawa. Gdybym była homo, to pewnie musiałabym się otworzyć, bo trudno to ukryć. Aseksualizm można bardzo łatwo.

Skoro nie odczuwasz pociągu, to skąd pewność, że będziesz szczęśliwa z mężczyzną?

Nie wiem, ale trzeba spróbować. Tak na pewno jest łatwiej, zwłaszcza w Polsce.

modelka

Zazdrościsz swoim koleżankom, które nie mają takich „problemów”?

Nie wiem czy to zazdrość, ale chyba wolałabym być na ich miejscu. Być 100-procentową kobietą, która potrafi nie tylko rozmawiać i słuchać, ale też uwodzić, podrywać, czuć motyle w brzuchu. Tego nie doświadczyłam, a gdybym chciała spróbować, pozostanie mi tylko robienie dobrej miny do złej gry. Udawanie. Bo jak mam odczuwać pragnienie i podniecenie, skoro nie odczuwam? Mimo wszystko wierzę, że da się bez tego żyć i nie czuć się jak kosmitka. Podobny do mnie partner bardzo mi to ułatwia.

Nie czujesz się 100-procentową kobietą?

Kiedy jestem tylko z moim chłopakiem – nie mam żadnych wątpliwości. Kiedy jednak patrzę na naszych zakochanych znajomych i słucham ich opowieści, wtedy robi mi się zwyczajnie smutno...

Komentarze (39)

Ocena: 4.9 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.10.2015 16:17
Jest ktoś ,kto panią bardzo kocha i czeka każdego poranka na twoje czułe słowo . Jej Niepokalane Serce pragnie obdarzyć ciebie nadmiarem swej miłości i radości po to aby zamieszkać w twoim sercu. Mówi ,iż każdej osobie która codziennie rano po obudzeniu pozdrowi ją i umiłuje jej kochające serce będzie towarzyszyć cały dzień i bronić w tym dniu : " -jak lwica młode ".
odpowiedz
gina26 (Ocena: 5) 18.06.2015 00:22
też jestem aseksualna heteroromantyczna:) na razie nie myślę o związkach, ale ciekawe, czy się zakocham z wzajemnością nie przez internet;) pozdrawiam innych asów i pytanko: czy ktoś z Waszego otoczenia wie, że tacy jesteście i jak reagują?:)
odpowiedz
Natalia (Ocena: 5) 30.12.2014 16:33
Szukam kontaktu z osobami aseksualnymi, chcę porozmawiać. Proszę o kontakt na adres n.grochal@interia.eu
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.08.2014 06:49
Napisz komentarz...psychika powinna się leczyć
odpowiedz
aska (Ocena: 5) 29.07.2014 15:54
Również jestem aseksualna i chętnie poznałabym kogoś podobnego. Może tu znajdzie się taki pan, naljlepiej z Wielkopolski (ja mieszkam w Poznaniu i mam 26 lat). akwarelka88@gazeta.pl
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo