Najgorsze warzywo, jakie możesz dodać do rosołu. Niszczy jego wszystkie właściwości

Polacy często wrzucają je do tej zupy.
Najgorsze warzywo, jakie możesz dodać do rosołu. Niszczy jego wszystkie właściwości
Fot. Canva
06.12.2025

Rosół to klasyk, który co niedzielę gości na naszych stołach. Chyba każdy z nas ma swój niezawodny patent na tą kultową potrawę. Stawiamy na nasze ulubione dodatki i sposoby jego przygotowania. Okazuje się, że jedno niepozorne warzywo może zniszczyć jego właściwości. Jest ono bardzo często dodawane do tej zupy.

Kontrowersyjny składnik rosołu

Część osób dodaje do rosołu opalaną na gazie cebulę. Jej zadaniem jest nadanie wywarowi pięknego, złotego koloru. Okazuje się, że jednak nie jest to najlepszy pomysł. O ile ciężko dyskutować z walorami smakowymi, to niestety dodatek opalonej cebuli znacząco wpływa na wartości odżywcze potrawy, która przestaje być wartościową i prozdrowotną potrawą.

 

Dietetyk bije na alarm

Dodanie opalonej cebuli do rosołu nie specjalnie przypadł do gustu dietetykom. Baszar El-Helou, dietetyk z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Instytutu Badawczego w rozmowie z portalem Pyszności zaznaczył, że przez dodanie opalonej cebuli do rosołu razem z nią w potrawie pojawiają się toksyczne związki takie jak akrylamid. Gdy kumuluje się on w organizmie, może zaburzać pracę układu nerwowego.

Regularne spożywanie tej substancji może także mieć działanie rakotwórcze. Zdecydowanie lepiej obrać cebulę z łupin i wrzucić do rosołu, bez poprzedniego opalania, a do zupy dosypać nieco kurkumy, która nada jej pięknego koloru, a przy okazji wzmocni jego właściwości. 

Dlaczego warto dodać kurkumę do rosołu?

Kurkuma to niepozorna przyprawa, która nie tylko zapewni potrawie piękny żółty kolor, ale również wpłynie na jej zalety. Ma ona działanie antyoksydacyjne, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Warto ją spożywać szczególnie w okresie jesienno - zimowym, ponieważ wzmacnia naszą odporność i może być doskonałą profilaktyką w sezonie przeziębieniowym.

 

Komentarze (3)
Ocena: 5 / 5
Katarzyna (Ocena: 5) 09.12.2025 09:51
W mojej rodzinie nie ma osób otyłych, z nadwagą a opalaną cebulę zawsze dodajemy do rosołu. Jakoś nikt nie oponuje przeciwko sprzedaży suplementów, energetyków, kremów typu nutellą (zakazanych w krajach skandynawskich). Dzieci jedzą zdrowe hamburgery, frytki, kebaby i popijają to coca-colą i jest dobrze. Ale jedna cebula zniszczy życie całej rodziny.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.12.2025 17:39
Z tego wynika, że teraz należy się pożegnać z dodawania do innych potraw zrumienionej na tłuszczu cebuli. Żegnajcie pyzy z cebulką, inne kluski, kapusta zasmażana, zasmażka i wszystkie potrawy do których dodaje się zrumienioną cebulę. Może autor wspomniałby, że we frytkach jest o wiele więcej akrylamidu. 1 cebula w rosole, a porcja frytek gdzie jest go więcej. Co jemy częściej rosół czy frytki. Może autor popełniłby rzetelny artykuł o akrylamidzie. Ale nie, bo skąd kasa za następne artykuły o innych warzywach podanych wysokiej temperaturze.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.12.2025 14:20
Pierdolety i bzdety.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie