Rosół to klasyk, który co niedzielę gości na naszych stołach. Chyba każdy z nas ma swój niezawodny patent na tą kultową potrawę. Stawiamy na nasze ulubione dodatki i sposoby jego przygotowania. Okazuje się, że jedno niepozorne warzywo może zniszczyć jego właściwości. Jest ono bardzo często dodawane do tej zupy.
Część osób dodaje do rosołu opalaną na gazie cebulę. Jej zadaniem jest nadanie wywarowi pięknego, złotego koloru. Okazuje się, że jednak nie jest to najlepszy pomysł. O ile ciężko dyskutować z walorami smakowymi, to niestety dodatek opalonej cebuli znacząco wpływa na wartości odżywcze potrawy, która przestaje być wartościową i prozdrowotną potrawą.
Dodanie opalonej cebuli do rosołu nie specjalnie przypadł do gustu dietetykom. Baszar El-Helou, dietetyk z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Instytutu Badawczego w rozmowie z portalem Pyszności zaznaczył, że przez dodanie opalonej cebuli do rosołu razem z nią w potrawie pojawiają się toksyczne związki takie jak akrylamid. Gdy kumuluje się on w organizmie, może zaburzać pracę układu nerwowego.
Regularne spożywanie tej substancji może także mieć działanie rakotwórcze. Zdecydowanie lepiej obrać cebulę z łupin i wrzucić do rosołu, bez poprzedniego opalania, a do zupy dosypać nieco kurkumy, która nada jej pięknego koloru, a przy okazji wzmocni jego właściwości.
Kurkuma to niepozorna przyprawa, która nie tylko zapewni potrawie piękny żółty kolor, ale również wpłynie na jej zalety. Ma ona działanie antyoksydacyjne, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Warto ją spożywać szczególnie w okresie jesienno - zimowym, ponieważ wzmacnia naszą odporność i może być doskonałą profilaktyką w sezonie przeziębieniowym.