„Nigdzie już nie można w spokoju zjeść mięsa. Zaczynają nas izolować jak palaczy!”

Magda uważa, że wegetarianie i weganie terroryzują mięsożerców.
„Nigdzie już nie można w spokoju zjeść mięsa. Zaczynają nas izolować jak palaczy!”
Fot. Unsplash
13.03.2020

Zaczynam mieć naprawdę dosyć nagonki na osoby, które jedzą mięso. Do tej pory nigdy nie miałam nic przeciwko wegetarianom i weganom, ale w ostatnim czasie wege-propaganda zaczęła przybierać rozmiary absurdu i histerii. Mięsożercy są zwyczajnie dyskryminowani i atakowani, na równi chociażby z palaczami. Kiedyś palenie było czymś normalnym i społecznie akceptowalnym. Było dozwolone w pubach i restauracjach, a nikt nie krzywił się, gdy ktoś sięgał po papierosa. Teraz palacze nie mają dla siebie miejsca poza specjalnymi gettami. Moim zdaniem podobny los już wkrótce czeka wszystkich, którzy nie zamierzają rezygnować z jedzenia mięsa, co jest kompletną bzdurą. 

Zobacz również: Zdradzę Wam, dlaczego nie przyjaźnię się z mięsożercami. Dla mnie to nie są ludzie

Myślicie, że przesadzam? Uważam, że taki scenariusz jest więcej niż prawdopodobny. W mojej pracy sytuacja jest już nie do zniesienia. Za każdym razem, kiedy wchodzę do służbowej kuchni i odgrzewam sobie obiad (zazwyczaj z mięsem), nie obejdzie się w najlepszej sytuacji bez krzywych spojrzeń, a w najgorszej – bez kąśliwych uwag i pouczeń. “Jesz mięso?” - pytają mnie zszokowani współpracownicy. Inni wege-terroryści zaczynają z kolei ze szczegółami opowiadać mi o tym, jak wygląda przemysł mięsny: o kurach cierpiących w klatkach, o zmielonych dziobach i pazurach oraz o tym, skąd się biorą podroby. Obrzydzają mi obiad do tego stopnia, że nie jestem w stanie nic przełknąć. Moim zdaniem to zwykłe chamstwo. Zwłaszcza, że te same osoby, którym rzekomo tak bardzo leży na sercu los biednych zwierząt nie mają żadnych problemów z tym, żeby nosić skórzane kurtki czy torebki. A gdy rzucę uwagę na ten temat tłumaczą się, że to rzeczy vintage. Jakby to cokolwiek zmieniało. 

Fot. Unsplash.com

Dziś nie możesz przyznać się do tego, że jesz mięso, nawet jeśli nie jesteś zapalonym mięsożercą, a na co dzień starasz się unikać spożywania produktów mięsnych. Zdaniem wege-terrorystów to wciąż za mało i należy ci się łatka “mordercy zwierząt” i osoby, która przyczynia się do pogłębiania się kryzysu klimatycznego. Niedługo dojdzie do tego, że będziemy musieli jeść mięso po kryjomu. Nie zdziwię się, jeżeli już wkrótce w restauracjach zacznie obowiązywać specjalny podział na sale dla mięsożerców i dla wegetarianów, żeby biedni roślinożercy przypadkiem nie musieli oglądać pomordowanych zwierząt na talerzach innych gości. Nie będę też zszokowana, jeżeli na opakowaniach z mięsem zaczną pojawiać się specjalne ostrzeżenia w stylu “spożywanie mięsa powoduje raka i nadciśnienie”, tak jak dziś ma to miejsce z papierosami. Zobaczycie, jeszcze dojdzie do tego, że będziemy opowiadać naszym wnukom: “W czasach mojej młodości wszyscy jedli mięso”, a oni nie będą w stanie w to uwierzyć! 

Fot. iStock

Osobiście uważam, że nagonka na przemysł mięsny zaszła zdecydowanie za daleko, a wegetarianie i weganie przestali szanować osoby, które mają odmienny światopogląd i styl odżywiania się, niż oni. Jednocześnie oczekują, że my będziemy tolerować ich dietę i z pokorą słuchać o tym, jakie zło wyrządzamy zwierzętom i środowisku. Moim zdaniem to nie powinno mieć miejsca. Nie chcecie jeść mięsa, to go nie jedzcie. Ale nie mówcie nam, jak mamy żyć

Magda  

Zobacz również: Mięso przestało mi smakować, czyli WEGANIZM jest w modzie

Polecane wideo

Klientki szturmują salony piękności. Wszystkie marzą o „rosyjskich rzęsach”
Klientki szturmują salony piękności. Wszystkie marzą o „rosyjskich rzęsach” - zdjęcie 1

Komentarze (25)

Ocena: 4.68 / 5
Rebeka (Ocena: 5) 30.05.2020 22:05
Mnie nikt nie izoluje, jak chce sobie zjeść mięso, a także nie szufladkuje, kiedy na śniadanie zamawiam swoją ulubioną szakszukę w Zachodnim Brzegu w Warszawie. Nie wiem, co kto ma jakikolwiek interes do mojego talerza.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.03.2020 09:58
Jestem bardzo ciekawa, gdzie pracujesz i wokół jakich ludzi się otaczasz. Jestem wegetarianką od 2 lat, obracam się w różnych środowiskach, ponieważ jestem muzykiem i nikomu nigdy nie zarzuciłam tego, że je mięso. Za to ja, kiedy idziemy do restauracji na spotkaniu firmowym lub do knajpy, pubu, pizzeri ze znajomymi spotykam się z krzywymi spojrzeniami i kąśliwymi uwagami. Nigdy nie spotkałam się z chamskimi odzywkami i siłowym przekonywaniem do swoich racji przez wegetarian/wegan.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.03.2020 23:16
Jeśli jesz codziennie mięso to może po prostu się o Ciebie martwią bo to niezdrowe. Mięso powinno się jeść raz w tygodniu a nie codziennie na śniadanie, obiad kolacje jak niektórzy mają w zwyczaju.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.03.2020 11:50
Tylko osoby z biedy i bardzo proste tak się na siłe trzymają tego jedzenia mięsa i tak walczą z wege, bo dla nich ten kotlet to jakis znak luksusu. Takie mamy czasy, ze ludzie są coraz bardziej świadomi i ograniczają mięso, tak jak kiedyś zaczeto ograniczać palenie, które truje i śmierdzi.
zobacz odpowiedzi (12)
gość (Ocena: 5) 13.03.2020 11:19
Kiedyś wege byli dyskryminowali i to już nie przeszkadzało a tum teraz suppss na innych padło a mówili nie rób drugiemu co tobie nie mile...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie