Lepiej nie jedz o tej godzinie. To wtedy podejmujemy najgorsze żywieniowe decyzje

Zapychamy się pustymi kaloriami.
Lepiej nie jedz o tej godzinie. To wtedy podejmujemy najgorsze żywieniowe decyzje
Fot. Unsplash
06.03.2020

Jak wielkie znaczenie ma to, o której godzinie spożywamy posiłki? Popularna zasada mówi o tym, że wszystko co jemy po 18.00 negatywnie wpływa na nasze zdrowie i figurę. To jednak nie do końca prawda. Dietetycy sugerują, by nie robić tego na przynajmniej 2 godziny przed snem, a przecież mało kto kładzie się do łóżka już o 20.00.

Zobacz również: Jak pozbyć się ciągłego uczucia głodu? 6 bezpiecznych metod

Liczy się także to, co ląduje na naszym talerzu. Organizm inaczej zareaguje na surową marchewkę, a inaczej na kawałek tłustej pizzy. Wydaje się więc, że to mit i jak zwykle należy polegać na zdrowym rozsądku, a nie sztywnych zasadach. Tak, ale z jednym małym wyjątkiem - sugeruje ekspertka cytowana przez portal „The Sun”.

Według Susie Burrell są takie momenty w ciągu dnia, kiedy naprawdę lepiej się powstrzymać.

11:00

O tej godzinie zazwyczaj jesteśmy w pracy lub szkole. Śniadanie pozostaje już tylko wspomnieniem i odczuwamy w brzuchu charakterystyczne „ssanie”. Możliwości zaspokojenia głodu są ograniczone, co najczęściej kończy się przekąską z automatu.

Wybieramy ciastka, gotowe kanapki, słodkie napoje i przynajmniej przez chwilę czujemy ulgę. Na dłuższą metę efekty będą jednak opłakane, bo to same puste kalorie, które na pewno odłożą się w postaci tkanki tłuszczowej.

Zobacz również: 9 powodów, za które pokochasz węglowodany. Bez nich nie schudniesz

15:00

Moment pomiędzy drugim śniadaniem / lunchem a obiadem / obiadokolacją. Poprzedni posiłek zdążyliśmy już przetrawić, a kolejny to kwestia przynajmniej 2 godzin. O tej godzinie drastycznie spada poziom glukozy we krwi, więc musimy po coś sięgnąć.

Niestety, zazwyczaj są to batony, czekolady i drożdżówki. Bardzo kaloryczne, a na dodatek dające tylko chwilowe poczucie ulgi. Za kilka minut cukier znowu spadnie i wcale nie będzie nam lepiej. Kilogramów też nie ubędzie.

21:30

Od kolacji minęło już trochę czasu, a relaks przed telewizorem sprzyja podjadaniu. Herbata nie wystarczy i przydałoby się jeszcze coś do chrupania. Zazwyczaj sięgamy po chipsy, chrupki, krakersy i tym podobne wynalazki.

Najgorsze jest to, że wieczorne podjadanie bardzo szybko staje się dla nas rytuałem, bez którego nie potrafimy już odpoczywać. Jutro znowu będziemy mieli ochotę na coś niezdrowego i na pewno odbije się to na naszej sylwetce.

Dietetyczka sugeruje, by w tych momentach zachować szczególną ostrożność. Jeśli koniecznie musimy coś zjeść, niech będzie to sałatka ze świeżych owoców, chrupiące warzywa z sosem tzatziki, odtłuszczony jogurt, niesolone orzechy czy płatki owsiane.

Zobacz również: Dieta weekendowa pozwala zrzucić nawet 3 kg. W poniedziałek będziesz nie do poznania

Polecane wideo

Ta dziewczyna stosowała dietę ketogeniczną. Pokazała, co się z nią stało
Ta dziewczyna stosowała dietę ketogeniczną. Pokazała, co się z nią stało - zdjęcie 1

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 06.03.2020 09:23
u mnie zgadza się 11 i 15, po 21 nigdy nie jem :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie