Żywność, która może powodować raka

Nowotwory to plaga naszych czasów. W dużym stopniu przyczynia się do niej to, co jemy.
Żywność, która może powodować raka
Fot. iStock
18.03.2017

Każdego roku na raka zapada blisko 150 tysięcy Polaków, a będzie jeszcze gorzej – szacuje się, że do 2029 r. liczba ta wzrośnie do ponad 200 tys. Co piąty mieszkaniec naszego kraju umiera z powodu choroby nowotworowej. Czy ten przerażający trend można zatrzymać? Zadanie jest trudne, ale na pewno warto podjąć próbę, choćby zwracając baczniejszą uwagę na nasze zwyczaje kulinarne.

Produkty spożywcze są niestety jedną z przyczyn rosnącego zagrożenia nowotworami. Żywność kryje bowiem  w sobie mnóstwo zanieczyszczeń, które pojawiają się na różnych etapach produkcji, transportu czy przechowywania. Są to m.in. metale ciężkie przenikające do mięsa, ryb, warzyw czy owoców za pośrednictwem nawozów, środków ochrony roślin albo nawet opakowań. Regularne dostarczanie ich organizmowi zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów.

10 największych świństw wśród produktów spożywczych

Znajdziemy je niemal wszędzie. Wysokie stężenie arsenu bywa ujawniane np. w brązowym ryżu, alkoholu, rybach morskich i wodzie pitnej. Kadm gromadzi się w warzywach korzeniowych, zwłaszcza marchewce, pietruszce i selerze. Niektóre badania wykazują podwyższony poziom tego pierwiastka w kakao i wyrobach czekoladowych, które niekiedy skrywają również sporo ołowiu.

Podwyższony poziom kadmu i ołowiu zawierają czasami także jajka, co ciekawe przede wszystkim pochodzące z chowu ściółkowego. Eksperci tłumaczą, że kury przebywające na wybiegu są bardziej narażone na wchłanianie metali ciężkich – źródłem ich emisji mogą być odpady skażające glebę czy rośliny, ścieki komunalne albo dym z palenisk domowych.

W groźne substancje bogate są niestety również ryby, zwłaszcza morskie. Skrywają one wprawdzie mnóstwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, które mają duże znaczenie w profilaktyce chorób układu krążenia oraz funkcjonowaniu mózgu i układu odpornościowego, ale jednocześnie dostarczają sporo kadmu, rtęci, cynku i ołowiu.

Równie niebezpieczne są aflatoksyny – związki wytwarzane przez grzyby z rodzaju Aspergillus, uznawane za jedną z przyczyn raka wątroby, zwłaszcza u osób, które chorowały wcześniej na wirusowe zapalenie wątroby typu B. Sprzyjają również rozwojowi nowotworu nerek.

Znakomitym środowiskiem do rozwoju aflatoksyn są ciepłe i wilgotne miejsca, dlatego tak ważny jest sposób transportowania oraz przechowywania produktów spożywczych. Tymczasem na targowiskach często dajemy się skusić np. orzechami sprzedawanymi z wielkich plastikowych worków, gdzie panują świetne warunki do rozwoju się grzybów.

niezdrowa żywność

Fot. iStock

Przed spożyciem fistaszków czy suszonych daktyli dokładnie je obejrzyjmy. Pamiętajmy, że pleśń może kryć się nie tylko na skórce, ale także wewnątrz przysmaku. Podejrzenie powinny wzbudzać wszelkie plamki na miąższu.

Aflatoksyny mogą występować też w migdałach, orzechach brazylijskich, kukurydzy, oleju bawełnianym czy egzotycznych przyprawach. Nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec je gołym okiem, dlatego tak istotne jest wybieranie produktów od zaufanych i sprawdzonych dostawców.

Groźnym związkiem jest także akrylamid, neurotoksyna powstająca podczas poddawania produktów bogatych w węglowodany działaniu wysokich temperatur, czyli smażeniu lub pieczeniu. Substancje jest podejrzewana o uszkadzanie układu nerwowego i powodowanie nowotworów układu pokarmowego.

Potwierdziły to badania naukowców z Uniwersytetu w Maastricht, którzy przez 11 lat badali nawyki żywieniowe 62 tysięcy kobiet. U 627 z nich pojawiły się nowotwory. Okazało się, że dwukrotnie częściej na raka zapadały kobiety zjadające dziennie 40 mikrogramów akrylamidu. Tyle znajdziemy w porcji frytek smażonych na głębokim tłuszczu, choć niebezpieczny związek kryje się też w skórce chleba, płatkach śniadaniowych, herbatnikach, drożdżówkach czy kawie zbożowej z dodatkiem cykorii. Największe jego stężenie stwierdza się jednak w organizmach palaczy – substancja jest wdychana wraz z dymem tytoniowym.

Ryzyko rozwoju nowotworów możemy choć trochę ograniczyć, jeśli będziemy stosowali się do pewnych zasad. Żywność należy prawidłowo przechowywać, przestrzegać terminów przydatności do spożycia, a warzywa i owoce myć przed jedzeniem. Pamiętajmy, że smażenie czy grillowanie przyczynia się do powstawania rakotwórczych związków – wielonienansyconych węglowodorów aromatycznych. Lepszym rozwiązaniem jest zatem przygotowywanie potraw na parze.

niezdrowa żywność

Fot. iStock

Nie pijmy też zbyt gorącej kawy czy herbaty. Temperatura napojów nie powinna bowiem przekraczać 65 stopni, ponieważ wyższa uszkadza błonę śluzową jamy ustnej, przełyku i żołądka, co może przyspieszać rozwój nowotworów.  Podobnie jak picie nadmiernych ilości alkoholu oraz częste spożywanie marynowanych, konserwowanych i solonych produktów zawierających szkodliwe azotany, które drażnią ściany żołądka.

Warto też ograniczyć spożywanie czerwonego mięsa, do około 500 g na tydzień. Badania wykazały bowiem, że nadmiar wieprzowiny czy wołowiny zwiększa ryzyko raka jelita grubego, trzustki, żołądka czy prostaty.

Zdecydowanie powinniśmy też zrezygnować ze słodkich napojów, produktów wysoko przetworzonych i tłuszczów trans, którymi nafaszerowane są batony, chipsy czy dania instant. Utwardzone tłuszcze roślinne powodują wzrost masy ciała, a w konsekwencji powstanie najgroźniejszego, tak zwanego trzewnego typu otyłości, obniżają poziom „dobrego” cholesterolu HDL i podnoszą  stężenie „złego” cholesterolu LDL, zwiększają niebezpieczeństwo wystąpienia cukrzycy typu 2. Przyczyniają się też do rozwoju chorób nowotworowych, np. jelita grubego. Jak sugerują ostatnie doniesienia naukowe – ryzyko zachorowania na raka piersi jest prawie dwukrotnie wyższe u kobiet, które jedzą pokarmy zawierające przemysłowe kwasy tłuszczowe typu trans.

Obalamy mity: Czy żywność ekologiczna jest naprawdę zdrowsza?

RAF



Komentarze (3)

Ocena: 4 / 5
Anka (Ocena: 5) 20.08.2017 13:53
Nie można też wierzyć we wszystko co piszą na temat żywienia, jakby tak chciał człowiek żyć stricte z tym co wyczyta w internecie to rzeczywiście żyłby powietrzem. Ja tam obstaję za zdrowym racjonalnym żywieniem i naturalnych produktach, sama zresztą kupuję sporo produktów eko z ekopiramidy i nie narzekam na kondycję swojego organizmu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.05.2017 16:41
Mięso jest rakotwórcze.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 18.03.2017 06:33
Wychodzi na to, że trzeba zacząć żyć powietrzem. A nie, czekaj jest przecież rak płuc...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo