Skarb dla zdrowia: Dlaczego warto jeść kiszonki?

Jesienią i zimą jedzmy jak najwięcej kiszonek. To nasza duma narodowa, a przede wszystkim bogactwo zdrowia.
Skarb dla zdrowia: Dlaczego warto jeść kiszonki?
03.11.2015

Robienie kiszonek to polska tradycja. Na naszych stołach często goszczą kiszone ogórki oraz kiszona kapusta. Szczególną ochotę mają na nie kobiety w ciąży. Wszyscy, którzy sięgają po kiszone warzywa, robią wielką przysługę swojemu organizmowi. Kiszenie to sposób konserwacji żywności, który opiera się na fermentacji mlekowej, co odbywa się przy udziale bakterii mlekowych. Podczas kiszenia cukry proste rozkładają się na kwas mlekowy, hamując proces gnicia.

Bakterie kwasu mlekowego (ang. lactic acid bacteria – LAB) to naturalny probiotyk. Uważa się je za bakterie pożyteczne. Są szeroko rozpowszechnione w przyrodzie – żyją m.in. w naszym przewodzie pokarmowym. Liczne badania potwierdziły ich korzystne działanie w leczeniu i zapobieganiu zakażeń rotawirusowych, biegunek poantybiotykowych, zapaleń jelit oraz innych zaburzeń układu trawiennego. Probiotyki wspierają działanie mikroflory jelitowej. Zgodnie z definicją przyjętą w 1989 roku probiotyki to żywe mikroorganizmy, które wykazują dobroczynny wpływ na zdrowie gospodarza poprzez utrzymywanie równowagi mikroflory. W 2002 roku Światowa Organizacja Zdrowia uściśliła, że probiotyki to mikroorganizmy, które podawane w odpowiednich dawkach, przynoszą korzyść organizmowi gospodarza.

Co w nich siedzi?

Kiszonki są wartościowe ze względu na bogactwo witaminy C (w 100 g kiszonej kapusty jest jej 25-30 mg). Witamina C to jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy, a to oznacza, że chroni przed atakiem wolnych rodników, czyli zabezpiecza nas przed przedwczesnym starzeniem i rozwojem groźnych chorób, w tym nowotworów. Witamina C uszczelnia naczynia krwionośne, bierze udział w syntezie kolagenu (odpowiada więc za zdrową, jędrną skórę), odgrywa istotną rolę w metabolizmie cukrów, aminokwasów i tłuszczów. Ma także istotny udział w przyswajaniu żelaza.

Kiszonki to zdrowie w niewielu kaloriach – w 100 g kiszonej kapusty jest zaledwie 20 kcal, natomiast w jednym ogórku kiszonym średniej wielkości – poniżej 10 kcal! Już wiesz, że w procesie kiszenia cukry proste rozkładają się do kwasu mlekowego, a właśnie to redukuje ilość węglowodanów i obniża kaloryczność kiszonek.

kapusta kiszona

Oprócz witaminy C kiszonki zawierają sporą ilość cennych witamin z grupy B, które przede wszystkim odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Dzięki odpowiedniej podaży tych witamin mamy dobre samopoczucie i sprawny umysł. Po kiszonki powinny więc sięgać zwłaszcza kobiety w ciąży, osoby intensywnie uczące się i pracujące umysłowo, a także rozchwiane emocjonalnie i mające stany depresyjne.

Inne cenne związki w kiszonkach to m.in. witamina E, witamina K, błonnik, fosfor, wapń, naturalne przeciwutleniacze (takie jak karotenoidy i polifenole) oraz związki siarkoorganiczne.

Skarb dla zdrowia

O kiszonej kapuście pisze Jadwiga Górnicka w książce „Apteka natury” (Agencja Wydawnicza Morex 2011): „Zawiera ona enzymy pomagające w trawieniu tłuszczów i błonnika. Dodawanie do kapusty nadmiernych ilości wędlin czyni pokarm trudniej strawnym. Enzymy mlekowe kapusty działają silnie dezynfekujące na przewód pokarmowy. Nie należy więc ich niszczyć i nie płukać kapusty kiszonej. Na dolegliwości przewodów moczowych, układu oddychania, jelitowe dobrze robi popijanie szklanki świeżego soku prosto z sokowirówki”.

kapusta kiszona

Badania naukowe przeprowadzone przez Centrum Onkologii w Warszawie potwierdziły, że u osób, które często jedzą surówki z kiszonej kapusty, rzadziej występują nowotwory przewodu pokarmowego.

Kiszonki w kuchni

Dobra wiadomość jest taka, że kisić możemy nie tylko ogórki czy kapustę. Nadaje się do tego szereg warzyw, m.in. buraki, cukinia, marchew, czosnek, cebula, kukurydza, oliwki, rzodkiewka, kalafior. Świetnie kiszą się też owoce – jabłka, śliwki, gruszki. Dzięki kiszeniu produkty dłużej zachowują przydatność do spożycia. Do kapusty kiszonej, jeśli nie przepadamy za jej smakiem, możemy zetrzeć marchewkę, rzodkiewkę czy inne warzywo.

kapusta kiszona

Z kiszonej kapusty możemy zrobić smaczną, pożywną i rozgrzewającą zupę – np. kapuśniak. Może być farszem do pierogów, tart czy krokietów. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć kapusty z grzybami. Również ogórek kiszony pasuje do dań głównych, zup, kanapek. Polacy uwielbiają go jako zakąskę podawaną przy okazji różnych imprez i uroczystości.

Kiszonki najlepiej kupować na targu albo w warzywniaku od sprawdzonych dostawców. Jeśli kupujemy je w sklepie (w opakowaniu, a nie na wagę), sprawdźmy skład, żeby się nie okazało, że w nasze ręce wpadł produkt z konserwantami czy wzmacniaczami smaku. Najlepiej jednak kiszonki robić samemu. Będzie zdrowo i ekonomicznie.

kapusta kiszona

Przepis na kiszoną kapustę

Składniki: główki kapusty, szara sól kamienna w proporcjach – na 1 kg już poszatkowanej kapusty 2 płaskie łyżeczki soli, (solanka): woda (źródlana, oligoceńska, stołowa niegazowana), sól

Wykonanie:

Obraną z wierzchnich liści głowę kapusty szatkujemy jak najcieniej. W czasie szatkowania dorzucamy głąby i wszystkie zgrubienia – im kapusta delikatniejsza, tym smaczniejsza. Poszatkowaną przekładamy do dużej miski, solimy, mieszamy, odstawiamy na całą noc pod przykryciem. Następnego dnia kapustę odciskamy, najlepiej w czystej, lnianej ściereczce lub na sicie. Dobrze odsączoną ubijamy w słojach z zamknięciem typu twist-off na 3/4 wysokości słoja. Kto lubi, może dodać do kapusty plasterki lub wiórki utartej marchwi, płaską łyżeczkę nasion kminku lub małe, kwaskowe jabłko. Kapustę zalewamy solanką przygotowaną w proporcji – na 1 l wody płaska łyżeczka soli, zakręcamy wieczka i ustawiamy w piwnicy, w ciemnym miejscu. Kapusta powinna stać przez dwa miesiące w jednym miejscu bez poruszania.

EPN

Przepis na kiszoną kapustę pochodzi z książki Ewy Aszkiewicz „Kuchnia polska”, wyd. Publicat, Poznań 2008

Komentarze (4)

Ocena: 4.5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 26.11.2015 20:28
Kiszone ogórki i kapusta to naturalne probiotyki. W sezonie cała moja rodzina je ich dużo. Mimo wszystko w trakcie zażywania antybiotyku wspomagamy się probiotykami kupionymi w aptece. Przy antybiotykoterapii stosuje provag, jeszcze się na nim nie zawiodłam. Dzięki niemu nie wyjaławiam się, nie dostaje biegunek czy grzybicy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 03.11.2015 15:51
Tytuł do bani. Kiszonka to pasza dla bydła. W artykule chodzi o produkty kwaszone, a to nie to samo.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 03.11.2015 12:37
a jednak potraficie pisać dobre artykuły:)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo