Jak wybrać dobrą czekoladę? (Nieodpowiednia zrujnuje Twoją dietę)

Produktów spożywczych w sklepach jest tak dużo, że wybór czekolady dobrej jakości staje się wyzwaniem. Oto, czym należy się kierować.
Jak wybrać dobrą czekoladę? (Nieodpowiednia zrujnuje Twoją dietę)
09.01.2015

Wartość rynku czekolady w Polsce szacuje się na ok. 6 mld zł. Aż 5 mld zł z tej kwoty stanowią wyroby czekoladowe, natomiast 1 mld zł – cukierki. Czekolada ma w sobie coś magicznego. Jemy ją na poprawę humoru i by coś uczcić, w towarzystwie i w samotności. A jej zjadanie wciąga tak bardzo, że często trudno poprzestać na jednej czy dwóch kostkach… Dobra wiadomość jest taka, że nawet naukowcy przekonują nas, że warto włączyć umiarkowane ilości czekolady do diety. Nie może być ona jednak byle jaka, a tych niestety na rynku nie brakuje.

Udawana czekolada

Czekoladę sporządza się z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego (masła kakaowego) i środka słodzącego. Mogą też trafić do niej inne dodatki. By słodka tabliczka mogła być nazywana czekoladą, zgodnie z przepisami musi zawierać nie mniej niż 35 proc. suchej masy kakaowej ogółem, w tym minimum 14 proc. suchej odtłuszczonej masy kakaowej. Ogólnie czekolada gorzka powinna mieć powyżej 70 proc. kakao, deserowa powyżej 50 proc., a czekolada mleczna – powyżej 30 proc.

Tymczasem w sklepach często można natrafić na tzw. wyroby czekoladopodobne. Były one popularne w okresie PRL-u jako produkt zastępczy. Ale uwaga! Z prawdziwą czekoladą mają niewiele wspólnego. Tłuszcz kakaowy w ich przypadku zastąpiono bowiem tłuszczem innych roślin, np. olejem rzepakowym. Te tłuszcze roślinne w wyrobach czekoladopodobnych są utwardzone. W ten sposób powstają bardzo szkodliwe tłuszcze trans, które zagrażają zdrowiu i mogą powodować nowotwory.

Po czym poznać, czy mamy w rękach wyrób czekoladopodobny? Wystarczy spojrzeć na etykietę. Producent musi nas poinformować, co sprzedaje. Wyrób czekoladopodobny ma też bledszy kolor, jest miększy od prawdziwej czekolady i nie smakuje jak czekolada dobrej jakości. Nie ma również charakterystycznego zapachu kakao. I jeszcze jedno – wyrób czekoladopodobny jest dużo tańszy.

Sprawdzamy skład

Ale sam fakt, że wybierzemy czekoladę zamiast wyrobu czekoladopodobnego nie oznacza jeszcze, że będzie ona wartościowa. Na co należy zwrócić uwagę? Na skład. Zawsze. O stosunku składników świadczy ich kolejność podana na etykiecie. W dobrej czekoladzie jako pierwsze powinno być wymienione kakao (miazga kakaowa albo ziarna kakaowca), a nie np. cukier.

czekolada

Cukier i dodatki

Jeśli chodzi o cukier, już wiemy, że nie powinien on znajdować się na pierwszym miejscu. Lepiej również, żeby był trzcinowy. Można też poszukać czekolady słodzonej alternatywnymi substancjami, np. słodzikiem pozyskiwanym ze stewii, słodkiej rośliny pochodzącej z Ameryki Południowej. „Czekolady słodzone stewią to błogosławieństwo dla osób, które czekoladę lubią, ale nie chcą lub nie mogą spożywać cukru. Te wyroby mają nawet o 100 kcal mniej, a przy tym zawierają więcej, bo aż 35 proc. błonnika. W tradycyjnych czekoladach jest go tylko około 6 proc., w naszych jest go więcej, bo zajmuje miejsce wyeliminowanego ze składu cukru” – wyjaśnia Beata Straszewska z centrum wiedzy o stewii Stewiarnia.pl.

A jakie dodatki mogą znaleźć się w czekoladzie? Najlepiej, żeby nie było ich dużo. I żeby były naturalne. „Czekolad z naturalnymi dodatkami jest pod dostatkiem. W ofercie dobrych sklepów można znaleźć czekolady z siemieniem lnianym i chrupkami ryżowymi, z jęczmieniem, owocami leśnymi czy malinami i mango. Wybierając czekolady owocowe, lepiej sięgać po czekolady z dodatkiem liofilizowanych, czyli specjalnie suszonych, prawdziwych owoców niż po te z nadzieniem w postaci kremów ze sztucznymi dodatkami” – sumuje Beata Straszewska ze Stewiarnii.

Ewa Podsiadły-Natorska

czekolada

Im dłuższa lista składników, tym produkt budzi większe wątpliwości. Sprawdziłam skład kilku czekolad (które nie są wyrobami czekoladopodobnymi). Niewiarygodne, jak różnej jakości produkty trafiają do sklepów.

Oto skład czekolady mlecznej z nadzieniem o smaku kogel-mogel (Wedel): czekolada mleczna 50 proc. (cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, mleko pełne w proszku, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, emulgatory: lecytyna sojowa i E476, aromat), cukier, tłuszcz roślinny częściowo utwardzony, mleko pełne w proszku, serwatka w proszku, aromaty, emulgator (lecytyna sojowa), barwnik (kurkumina). Zawiera mleko, soję, może zawierać orzechy arachidowe, orzechy, zboża, jaja.

czekolada

Wnioski? Duże ilości cukru, emulgatory, barwniki, aromaty, tłuszcz roślinny częściowo utwardzony to nie są zdrowe składniki. A czym jest E476? To polirycynooleinian poliglicerolu, półsyntetyczny emulgator i stabilizator otrzymywany z poliglicerolu i oleju rycynowego. Stosowany jest do łatwiejszego, lepszego i trwalszego mieszania składników. W testach na zwierzętach przy podawaniu dużych dawek obserwowano powiększenie wątroby i nerek. U ludzi nie stwierdzono skutków ubocznych, odradza się jednak jego częste spożywanie. Zwłaszcza że brakuje jednoznacznych badań w tym zakresie. Wpływ E476 na ludzki organizm z pewnością wymaga dokładniejszego zbadania.

Czekolada z nadzieniem o smaku kogel-mogel ma w tabliczce (100 g) aż 555 kcal, prawie 57 g węglowodanów, w tym ponad 56 g cukrów oraz blisko 34 g tłuszczów, w tym prawie 17 g kwasów tłuszczowych nasyconych.

czekolada

Gorzka najlepsza

Jeśli chodzi o zawartość kakao, to pod tym względem czekolada gorzka nie ma sobie równych. To zresztą najzdrowsza czekolada, której spożywanie zalecają lekarze. Im więcej w niej kakao, tym lepiej. W ciemnej czekoladzie znajduje się ponad 70 proc. kakao. Na rynku znajdziemy nawet takie czekolady, w których zawartość kakao wynosi 99 proc.!

Oto skład gorzkiej czekolady od Wedla: miazga kakaowa, cukier, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, tłuszcz kakaowy, emulgatory (lecytyna sojowa i E476), aromat. Masa kakaowa minimum 64 proc.

Spójrzmy jeszcze na skład ciemnej czekolady Valrhona Andoa Noir 70 proc.: ziarno kakaowe, cukier trzcinowy, masło kakaowe, emulgator: lecytyna sojowa. Zawartość kakao minimum 70 proc. Ale 70-gramowa tabliczka tej czekolady kosztuje ok. 20 zł.

Komentarze (5)

Ocena: 4.2 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.03.2015 13:44
W życiu nie zrezygnowałabym z czekolady! Uwielbiam pełnomleczne, orzechowe, białe, nadziewane krówkami itp. produkty. Tuczą. No i dobra. Mam na to sposób - biorę tabletki odchudzające acetomale i nie mam problemu z jedzeniem ukochanych waweli ^^
odpowiedz
Kita (Ocena: 5) 09.01.2015 22:04
Gdzie dostać te dobre czekolady ze stewią i naturalnymi dodatkami? Mam nadzieję że są mleczne, bo gorzkiej nie lubię.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 1) 09.01.2015 16:16
Bardzo dobrą czekoladą gorzką ze stosunkowo dużą zawartościa kakao jest czekolada gorzka Wawel :).
odpowiedz
xxx (Ocena: 5) 09.01.2015 11:15
nie ma to jak porównać pod względem składu czekoladę mleczną nadziewaną z gorzką. lepszym porównaniem byłoby porównanie dwóch gorzkich czekolad z podobnej półki cenowej albo po prostu składów: białej, mlecznej, deserowej, gorzkiej bez nadzień
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo