Na Instagramie promowała weganizm i zdrowy styl życia. Dzisiaj przyznaje się do OBSESJI!

23-latka wyznała swoim fanom, do czego doprowadziło ją przesadne dbanie o siebie.
Na Instagramie promowała weganizm i zdrowy styl życia. Dzisiaj przyznaje się do OBSESJI!
17.07.2014

Na Instagramie aż roi się od domorosłych specjalistek do spraw zdrowego stylu życia. Najpopularniejsze trenerki fitness i dietetyczki zdobywają miliony obserwatorów, którzy chcieliby wyglądać tak samo dobrze, jak one. Problem w tym, że niektóre ich rady mogą być nie tylko nieskuteczne, ale wręcz groźne dla naszego życia i zdrowia. Podobnie było w przypadku pewnej uroczej blondynki, która przez półtora roku promowała restrykcyjny weganizm jako najlepszy sposób na wszystko. Pomyliła się, ale miała odwagę się do tego przyznać.

Jordan Younger szybko stała się idolką tysięcy dziewczyn z całego świata. W krótkim czasie zgromadziła ponad 70 tysięcy obserwatorów, a jej blog poświęcony zdrowemu stylowi życia bił rekordy popularności. „Blond Weganka” (działała pod nazwą The Blond Vegan) dzieliła się naturalnymi przepisami i inspirowała innych do odrzucenia mięsa i wszystkich innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Sama wyglądała jak okaz zdrowia, więc nic dziwnego, że wielu poszło jej śladem.

Dzisiaj szczerze przyznaje, że to nie jest najlepsze wyjście. Zwłaszcza, jeśli dbanie o siebie stanie się obsesją.

The Blond Vegan

Jordan Younger porzuciła weganizm, zaczęła jeść ryby i jajka. Czuje się coraz lepiej i dobrze to po niej widać!

The Blond Vegan

The Blond Vegan w krytycznym momencie ważyła zaledwie 45 kilogramów.

The Blond Vegan

Zdrowa dieta stała się jej obsesją, która doprowadziła m.in. do osłabienia i braku miesiączki.

The Blond Vegan

23-latka przyznała publicznie, że zdrowy styl życia doprowadził ją do choroby, a wręcz obsesji.

U ślicznej 23-latki zdiagnozowano ortoreksję, czyli patologiczną obsesję na punkcie zdrowego odżywiania. Sama zgłosiła się do lekarza, kiedy zauważyła u siebie wyraźne osłabienie, brak chęci do życia oraz brak miesiączki. W takim stanie znajdowała się przez ponad rok, ale wciąż wbijała sobie, a także innym do głowy, że nie ma nic ważniejszego, niż naturalna i bezmięsna dieta. Z dnia na dzień chudła i miała coraz mniej siły. Ocknęła się dopiero wtedy, kiedy jej waga spadła do 45 kilogramów.

Spędzałam całe dnie na planowaniu, przygotowywaniu i jedzeniu zdrowych rzeczy. Żywiłam się wyłącznie warzywami, owocami, koktajlami, a od czasu do czasu orzechami. Wciąż myślałam o tysiącach różnych zagrożeń, które na mnie czyhają. Robiło mi się od tego niedobrze – przyznaje „The Blond Vegan”.

Co najciekawsze, twierdzi także, że być może poradziłaby sobie z tym problemem szybciej, gdyby nie to, że obserwowało ją tylu internautów, którzy wierzyli jej w każde słowo. Nie chciała ich zawieść, więc kontynuowała dietę, która wyraźnie jej nie służyła.

Po 1,5 roku restrykcyjnego stylu życia stało się jasne, że dłużej tak nie można. Fatalny stan skóry, wahania nastroju, brak miesiączki i ciągłe zmęczenie były najlepszymi dowodami na to, że dietetyczna guru gdzieś popełniła błąd. Po diagnozie lekarzy zaczęła wprowadzać do swojej diety produkty, które do tej pory były zakazane. Wystarczyła odrobina mięsa łososia, by po kilku dniach wrócił jej okres. Wtedy zrozumiała, że sama wyrządzała sobie krzywdę.

Niedawno oznajmiła swoim fanom, że porzuca weganizm, który doprowadził do poważnych niedoborów witamin i składników odżywczych. Zdecydowała się na ponowne wprowadzenie do diety jajek i ryb, aby ustabilizować swoją gospodarkę hormonalną i odzyskać siły.

Nie potępiam weganizmu. To nie on jest winny moim zaburzeniom odżywiania. Czasami jednak restrykcyjna dieta w połączeniu z ogromną ambicją może wyrządzić nam krzywdę – napisała.

Od tego momentu nie jest już Blond Weganką, ale Zbalansowaną Blondynką.

Komentarze (41)

Ocena: 4.17 / 5
Anonim (Ocena: 5) 08.03.2015 12:21
Odchudzanie stylem życia - bez sensu. Ja wolę raz a porządnie zrzucić zbędne kilogramy, nie robiąc z tego wielkiego hala. Trzy miesiące ćwiczeń, zdrowego jedzenia + obowiązkowo acetomale. - 15kg mniej, Zdrowo, bez efektu jajo i nie myślę o odchudzaniu od dawna.
odpowiedz
jajajajajaja (Ocena: 1) 27.08.2014 21:12
Przecież ona jest teraz gruba...
zobacz odpowiedzi (1)
Hagen (Ocena: 1) 13.08.2014 13:10
Bardzo przykre, że redaktorzy nie odróżniają weganizmu od ortoreksji. Bezmięsna i bezglutenowa dieta jest akurat rewelacyjna, pod warunkiem, że potrafi się wszystko właściwie zbilansować. Obsesja czy ortoreksja nie mają z tym nic wspólnego. Proszę nie potępiać weganizmu i wegetarianizmu, bo to jest akurat coś do czego ludzkość powinna dążyć w ramach postępu.
odpowiedz
anna (Ocena: 1) 26.07.2014 00:33
boże, jakie bzdury! co ma weganizm do ortoreksji?! jeszcze połowa osób nie odróżni tego od anoreksji. jak się człowiek decyduje na dietę wegańską, to powinien jeść coś więcej, niż orzechy, warzywa i owoce. autor tego tekstu ma chyba wodę zamiast mózgu i totalnie nie ma pojęcia, o czym pisał. a później ludzie to czytają i wierzą w te brednie.
odpowiedz
inferno (Ocena: 5) 18.07.2014 18:01
Mam 25 lat, od 10 jestem wegetarianką, czasem zdarza mi się nic nie jeść kilka dni, bo często biorę dragi, ważę 48 kg, a nadal mam siłę uprawiać sport, nie mam jakichś problemów zdrowotnych etc. Przeżywanie tam
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo