Niekontrolowane objadanie się - co możesz z tym zrobić?

Pączki, makarony, batoniki, ciastka, rurki z kremem, przystawki, zupy – nie umiesz sobie ich odmówić? Sprawdź, czy to już nie nałóg.
Niekontrolowane objadanie się - co możesz z tym zrobić?
05.05.2014

Wszyscy lubimy dobrze zjeść. W dzisiejszych czasach, gdy dostęp do żywności jest powszechny, a ceny zwykle niewysokie, przygotowanie wspaniałego posiłku nie jest wielkim problemem. Często nie umiemy odmówić, gdy widzimy coś apetycznego, zdarza nam się też podjadać. Nie oznacza to jednak, jesteśmy nałogowcami jedzenia, którzy nie potrafią się kontrolować.

Na poprawę humoru

Niekontrolowane objadanie się, czyli jedzenie kompulsywne, jest uzależnieniem. „Kiedy w mózgu obniża się stężenie hormonów szczęścia i zaczynamy czuć się coraz bardziej podle, gwałtownie wzrasta ryzyko sięgania po jedzenie w celu poprawy samopoczucia. Od tej chwili zaczyna się ono stawać niebezpiecznym narkotykiem” – alarmuje Marek Bardadyn, twórca diety strukturalnej i autor książki „Nałóg jedzenia”.

Do utraty kontroli nad jedzeniem może dojść z różnych powodów. Najczęściej ma to podłoże psychologiczne. Problem może mieć też źródło w dzieciństwie – jeśli dziecko było zmuszane przez rodziców do jedzenia, jako dorosły człowiek czasem traci kontrolę nad racjonalnym odżywianiem. Winny jest też niewłaściwy styl życia. Im bardziej wydłużasz odstępy między posiłkami, tym bardziej tracisz kontrolę nad sytuacją. Najgorsze jest jednak emocjonalne podejście do jedzenia – świętowanie nim sukcesów, szukanie w diecie pocieszenia itp.

Najczęściej u podłoża nałogu leży stres – Marek Bardadyn wyjaśnia, że czasem związany jest on z pojedynczym traumatycznym wydarzeniem, znacznie częściej jednak bywa konsekwencją codziennych trudności. Niejednokrotnie zaawansowana postać niekontrolowanego objadania się oznacza gotowość do zjadania wszystkiego, co tylko nadaje się do spożycia.

Utrata zaufania

„Istnieje granica, której przekroczenie sprawia, że sytuacja staje się naprawdę poważna. Coraz częściej pojawia się wrażenie, że nie jesteśmy w stanie zapanować nad tym, co i ile jemy. Zaczynamy podejrzewać, że nawet najbardziej odpowiadającej nam, najskuteczniejszej diety nie będziemy w stanie przestrzegać dłużej niż przez kilka tygodni” – tłumaczy Marek Bardadyn.

picie napoju

Program kuracji odwykowej według Marka Bardadyna, tydzień pierwszy:

1. Posiłki możesz spożywać z dokładnością zegarka co dwie godziny. Czas trwania każdego z nich nie może przekraczać dziesięciu minut.

2. Możesz jeść dowolne produkty.

3. Codziennie, przez sześć dni, jeden posiłek zastępujesz naturalnym koktajlem oczyszczającym, a siódmego dnia wypijasz dwa koktajle.

4. Pomiędzy posiłkami możesz pić wodę mineralną, herbatę, kawę i inne dozwolone napoje bez dodatku białego cukru.

5. Robisz zakupy na drugi tydzień.

Przykładowy koktajl oczyszczający:

200 ml świeżo wyciśniętego soku ze średniego grejpfruta, łyżka suszonych żurawin, łyżka pestek dyni, łyżka otrąb owsianych. Bezpośrednio przed spożyciem zmiksuj składniki i pij powoli.

picie napoju

Tydzień drugi:

1. Zjadasz trzy posiłki dziennie o stałych porach i dwie przekąski. Posiłki trwają 15-30 minut.

2. Wolno jeść tylko produkty zalecane w diecie strukturalnej.

3. Przez sześć dni pijesz raz dziennie koktajl. Ostatniego dnia odwyku koktajle zastępują tradycyjne posiłki, pijesz je trzy razy dziennie.

4. Każdego dnia między godz. 13 a 17 zapewniasz sobie obowiązkowy relaks, który trwa 15-30 minut.

5. Obowiązkowe przyjemności, czyli rozwijanie aktywności, która poprawia twoje samopoczucie, mobilizuje do działania i otwiera nowe perspektywy w ważnych dla ciebie sferach życia.

Przykładowy koktajl na tydzień drugi:

200 ml jogurtu lub mleka (sojowego, ryżowego), 100 g wiśni, łyżeczka zarodków pszennych, łyżeczka melasy trzcinowej, łyżka suszonej żurawiny.

Produkty zalecane: pieczywo pełnoziarniste, kasza gryczana, kiełki pszenicy, kasza jaglana, otręby, płatki owsiane, zarodki pszenne, ryż dziki, brokuły, czosnek, kapusta, papryka, sałata, pomidory, buraki, cebula, marchew, oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany, nasiona słonecznika, orzechy, sezam, pestki dyni, siemię lniane, jajka, groch, fasola, jogurt, łosoś, kurczak, soczewica, soja, tuńczyk, tofu, wątróbka, zielona i czerwona herbata, kakao, sok brzozowy, napar ze skrzypu, woda mineralna, czerwone wino, ananas, aronia, grejpfruty, czarne jagody, czarne porzeczki, awokado, banany, pomarańcze, winogrona, wiśnie, żurawiny, jabłka, gorzka czekolada, melasa trzcinowa, drożdże piwne, miód.

Ewa Podsiadły-Natorska

picie napoju

Uzależnienie od jedzenia to problem, którego nie wolno lekceważyć. Utrata kontroli nad własnym zachowaniem powoduje, że tracimy zaufanie najpierw do siebie, a później również do otoczenia. Osoba, która nie potrafi się kontrolować w trakcie jedzenia, bardzo często odsuwa się od bliskich, zamyka w sobie, staje się samotnikiem – o spustoszeniu, jakie niekontrolowane jedzenie sieje w organizmie nawet nie wspominając.

Nałóg ten trzeba leczyć, jednak należy się przygotować, że będzie to ogromny wysiłek – dla nałogowca i terapeuty. Nałogowiec zaczyna się w końcu orientować, że traci kontrolę nad sytuacją, jednak samodzielne próby zapanowania nad sytuacją nie dają rezultatów. Powstaje błędne koło. Nie wierząc w siebie, osoba uzależniona od jedzenia coraz częściej i łatwiej ulega zachciankom.

picie napoju

Poczuj się lepiej, jedząc mniej

Z problemem należy zgłosić się do dietetyka i/lub psychoterapeuty. Na przykład dzięki właściwie dobranej diecie w mózgu pojawia się tak dużo „hormonów szczęścia”, że nałogowiec nie potrzebuje już żadnych dodatkowych środków stymulujących ich wytwarzanie. Marek Bardadyn w książce „Nałóg jedzenia” zauważa: „Gdyby nałogowiec był w stanie samodzielnie pokierować swoim postępowaniem, tak aby stale utrzymywać stężenie hormonów szczęścia na odpowiednio wysokim poziomie, nie byłoby żadnego problemu”.

Chodzi o to, byś poczuła się zdecydowanie lepiej, jedząc zdecydowanie mniej. „Każdy nałogowiec podczas odwyku dowiaduje się bardzo wiele o sobie, a właściwie na nowo uczy się reakcji i odczuć, które towarzyszyły mu w dzieciństwie, młodości lub może nawet jeszcze niedawno, zanim rozwinęło się uzależnienie od jedzenia, a zwłaszcza jego powikłania w postaci nadwagi i otyłości” – zaznacza Marek Bardadyn. I dodaje: „Ulegając nałogowi jedzenia w sensie żywieniowym, skazujesz się na egzystowanie w warunkach, w jakich prowadzi się przemysłową hodowlę zwierząt”.

Komentarze (15)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 08.03.2015 13:59
Jest na to sposób :) Jedna dobra rzecz dziennie - trochę jak podwieczorek u dzieci. Cały dzien nie obżerasz się tylko jesz normalnie bo wiesz, że czeka np. tabliczka czekolady. Poza tym taka metode połączyłam z braniem acteomale na odchudzanie i dzięki temu mam zdrową figurę i już się nie objadam.
odpowiedz
Kasiaaa (Ocena: 5) 05.05.2014 17:35
Mam dokładnie tak samo, zdarza się że przez cały dzień liczę kalorię a wieczorem mam napady głodu. Jem wszystko jak odkurzacz później biorę dulcobis na przeczyszczenie lub wymiotuje....
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 05.05.2014 14:26
też mam z tym problem. cały dzień mogę jeść zdrowo i rozsądnie, po czym nagle idę coś "przegryźć" i kończy sie na tym, ze łapię wszystko co jest w lodówce. albo mam takie impulsy, że zamawiam dużo gównianego jedzenia na telefon, zawsze kilka porcji, bo wstydzę się, że np makaron tylko dla mnie, wiec zamawiam np dwa rozne makarony i do tego jakieś przystawki albo pizze.. i jem po troche z kazdego, potem mam mega wyrzuty sumienia, ale jak tylko zrobi mi sie miejsce w zoladku to ide jesc to dalej. oczywiscie ukrywam to przed innymi, chowam opakowania itp...
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 05.05.2014 11:09
Mam to samo-kilka tygodni jem bardzo zdrowo, a nagle trach i jednego dnia naprzemiennie pączki zagryzam frytkami, objadam się do granic możliwości. Katastrofa.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.05.2014 08:42
Jedzenie, tak jak wszystko, może uzależnić i działać jak narkotyk, niestety. Bardzo trudno to kontrolować, nawet jeśli jest się świadomym swojego problemu...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo