Dieta Dobrego Samopoczucia, czyli co jeść, gdy masz chandrę?

Jedzenie, po które sięgasz, masz wpływ na twoje samopoczucie. Sprawdź, co warto jeść, gdy masz kiepski nastrój, a czego unikać.
Dieta Dobrego Samopoczucia, czyli co jeść, gdy masz chandrę?
07.06.2013

Za zły nastrój często obwiniamy pogodę, różne sytuacje w życiu, spięcia z bliskimi, przykre wiadomości. Zapominamy jednak, że na to, jak się czujemy, wpływa także – jeśli nie przede wszystkim – dieta, którą stosujemy. „Głębokie depresje, stałe uczucie zmęczenia, zaburzenia emocjonalne – to częste objawy poważnych schorzeń wymagających interwencji lekarza, ale zły nastrój i brak energii życiowej u wielu z nas są wynikiem naszego stylu życia i sposobu odżywiania. W bardzo wielu przypadkach nawet niewielkie zmiany w diecie, skorygowanie tego, co jemy i kiedy spożywamy posiłki, mogą poprawić nasze samopoczucie” – pisze Elizabeth Somer w książce „Wpływ jedzenia na nastrój”.

Jedzenie od endorfin

Co zatem jeść? Przede wszystkim produkty bogate w witaminy i pierwiastki. Naturalnym antydepresantem, o którym warto wspomnieć w pierwszej kolejności, są banany. Dzieje się tak głównie za sprawą obecnego w tych owocach tryptofanu. Jest to aminokwas, z którego organizm wytwarza serotoninę – neuroprzekaźnik odpowiadający za dobre samopoczucie. Banany są także bogatym źródłem węglowodanów prostych. Ich spożycie błyskawicznie dostarcza organizmowi energii potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania. W bananach znajdziemy też magnez, potas i witaminy z grupy B. Wszystkie są naszym sprzymierzeńcem w walce ze stresem, przemęczeniem i problemami z koncentracją. Potas poza tym wpływa także na prawidłowe funkcjonowanie mięśni oraz serca.

Organizm będzie produkował endorfiny – tzw. hormony szczęścia – po zjedzeniu… papryczki chili. Jak to możliwe? Dzieje się tak za sprawą kapsaicyny, alkaloidu odpowiadającego za piekący smak papryczek. Zjedzenie potrawy z chili wywołuje dobrze znane pieczenie i ból. W odpowiedzi organizm zaczyna produkować endorfiny, które odpowiadają za łagodzenie bólu oraz poczucie szczęścia. Jeśli chcemy sobie poprawić humor, zamiast po kubełek lodów, sięgnijmy też po… szpinak. To warzywo skutecznie poprawia humor ze względu na dużą zawartość kwasu foliowego. Wzmocnimy efekt, gdy na naszym talerzu pojawią się także inne „poprawiacze” nastroju zawierające kwas foliowy – kapusta, sałata, brokuły, brukselka itp.

Na straży dobrego nastroju

Gdy masz zły humor, na twoim talerzu nie powinno zabraknąć orzechów oraz pestek. Dostarczają one organizmowi witaminę E, która nie tylko jest antyoksydantem chroniącym komórki przed utlenianiem – jej niedobór prowadzi również do rozdrażnienia i problemów z koncentracją. Ponadto włącz do diety produkty z pełnego ziarna, które dostarczają organizmowi cennych węglowodanów złożonych – pełnoziarniste pieczywo, kaszę, ryż, makaron z mąki razowej. Są źródłem magnezu i witamin z grupy B, które odgrywają kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Niedobór tych pierwiastków objawia się m.in. apatią, zmęczeniem, depresją, zaburzeniami koncentracji i bezsennością. Wykreśl natomiast z diety pieczywo białe i produkty wysoko przetworzone.

Świeże owoce i warzywa – z wyjątkiem oliwek i awokado – nie zawierają tłuszczu, nadmiaru cukru czy soli i są bogate we włókna pokarmowe, witaminy i składniki mineralne. Niektóre z nich mają przy tym szczególną wartość odżywczą: są znakomitym źródłem witaminy C, beta-karotenu i potasu przy stosunkowo niewielkiej kaloryczności. To wszystko sprawia, że stoją na straży dobrego nastroju. Należą do nich: morele, grejpfruty, mango, nektarynki, pomarańcze, papaja, brzoskwinie, maliny, truskawki, mandarynki.

Jest jeszcze jeden skuteczny „poprawiacz” nastroju – czekolada, najlepiej gorzka z dużą zawartością kakao. Zawiera one bowiem mnóstwo witamin i mikroelementów: witaminy A, E i z grupy B, magnez, żelazo, fosfor. Oprócz tego w ciemnej czekoladzie znajdziemy też pobudzającą teobrominę i kofeinę. Po zjedzeniu czekolady, co najważniejsze, organizm uwalnia endorfiny, które poprawiają nastrój i zwiększają odczuwanie przyjemności.

Elizabeth Somer opracowała Dietę Dobrego Samopoczucia. Oto jej główne założenia:

- Powoli i stopniowo zmniejszaj liczbę spożywanych kalorii pochodzących z tłuszczu do 25 proc., a pochodzących z cukru do najwyżej 10 proc.; kofeinę ogranicz do najwyżej dwóch porcji dziennie.

- Sukcesywnie zwiększaj spożycie węglowodanów poprzez zwiększenie ilości owoców, warzyw, produktów zbożowych i roślin strączkowych w diecie, tak aby codziennie zjadać trzy porcje owoców, cztery porcje warzyw, porcję roślin strączkowych i siedem porcji produktów zbożowych.

- Dzienną liczbę kalorii podziel na 5-6 niewielkich posiłków. Badania naukowe wykazały, że osoby, które jedzą w ciągu dnia kilka małych posiłków, są mniej podatne na zmęczenie, bezsenność i depresję oraz mają znacznie więcej życiowej energii.

- Zapewnij sobie w diecie co najmniej 2500 kalorii dziennie poprzez spożywanie różnorodnych produktów, bogatych w składniki odżywcze. Jeżeli posiłki są mniej kaloryczne, stosuj umiarkowane dawki preparatów witaminowo-mineralnych.

Czego nie jeść?

Przede wszystkim unikaj cukru. Elizabeth Somer pisze: „W ciągu ostatnich piętnastu lat ogromnie wzrosło zainteresowanie naukowców związkiem pomiędzy zachowaniami człowieka a dietą. Wyniki wielu badań naukowych potwierdziły ścisłą zależność między sposobem odżywiania a stanami emocjonalnymi i sprawnością umysłową. Wydaje się także, że nadmierne spożycie cukru przez Amerykanów ma związek zarówno z nałogowym objadaniem się, jak i zespołem napięcia przedmiesiączkowego (PMS), sezonową chorobą afektywną (SAD), depresjami, zaburzeniami snu i niskim poziomem energii życiowej”. Ogranicz ilość kofeiny. „Gdy w ciągu dnia brak ci energii, kofeina działa pobudzająco, ale może także powodować trudności ze snem czy zaburzenia nastroju. Należy zatem znacznie ograniczyć spożycie kawy, herbaty i coli” – podpowiada autorka książki „Wpływ jedzenia na nastrój”.

W Diecie Dobrego Samopoczucia, jak pisze Elizabeth Somer, nie tylko jakość, ale i ilość tego, co jemy, ma bardzo duże znaczenie. Jeżeli porcje będą zbyt małe, nie zaspokoimy głodu. Z kolei za duże porcje to groźba nadmiaru kalorii i nadwagi, szczególnie jeżeli będziemy jeść za dużo tłuszczu i cukru. Najważniejszy jest umiar i zachowanie zdrowego rozsądku w czasie planowania posiłków, a unikniemy chandry, zmęczenia, problemów z sennością czy innych przykrych dolegliwości.

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
Ewelina (Ocena: 5) 12.05.2016 17:31
Ja byłam niesamowicie drażliwa w ostatnich kilku miesiącach. Potrafiłam się zirytować najmniejszym drobiazgiem. Do tego miałam mega kłopoty ze snem, bo męczyły mnie skurcze w nocy. Budziłam się niewyspana, zmęczona i tak zaczynałam dzień. Okazało się, że powodem był niedobór magnezu. Kupiłam sobie chela-mag b6 i po 2 tygodniach stosowania skurcze odpusciły. Po kilku kolejnych tygodniach zauważyłam zdecydowaną zmiane jezeli chodzi o podejście do sytuacji stresowych. Nie mialam już tej porannej irytacji i zmęczenia, bo zaczęłam lepiej sypiać i dzięki temu lepiej panuje nad nerwami :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.11.2015 23:04
Miałam problemy z psychiką. Dręczyły mnie negatywne myśli, pomimo że moje Zycie układało się nie najgorzej. Aby poradzić sobie z tymi myślami zamówiłam rytuał oczyszczenia energetycznego na stronie moc-energii.pl – i rzeczywiście po 2 tygodniach od odprawienia negatywne myśli przestały mnie dręczyć. Czuję się od nich wolna, co pozwala cieszyć mi się życiem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.03.2015 17:20
Trudno nie mieć chandry jak się człowiek głodzi - głodny Polak to zły Polak. Na problemy z tyciem też jest sposób; acetomale. Jem normalnie a czasem wręcz sięgam po produkty zakazane jak czekolada i inne słodkości... mimo to sukcesywnie chudne, do wymarzonego rozmiaru już niedaleko.
odpowiedz
kasiakasia (Ocena: 5) 09.06.2013 18:56
mnie tam zawsze pomaga czekolada i inne czekoladowe pysznostki :> choć teraz próbuję chudnąć na plażę i ratuję się figurą no-appetite - też pomaga, bo jest slodka i ananasowa, a przy okazji mam świadomość, że nie zjadłam tabliczki czekolady, że mam jednak silną wolę i to mnie najbatrdziej kręci :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.06.2013 15:16
taaaak, wielka przyjemnosc z cuchnacym alkoholem facetem, chyba, ze masz na mysli seks z nadmuchiwana lala.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo