Świąteczne pokusy kulinarne: Zamiast liczyć kalorie, jedz tak, żeby nie przytyć! (Czyli jak?)

Co zrobić, aby nasze ulubione bożonarodzeniowe potrawy nie poszły w biodra? 10 praktycznych wskazówek.
Świąteczne pokusy kulinarne: Zamiast liczyć kalorie, jedz tak, żeby nie przytyć! (Czyli jak?)
24.12.2012

Choinka, śnieg, śpiewanie kolęd, prezenty, rodzinne spotkania... Z czym jeszcze kojarzy nam się Boże Narodzenie? Oczywiście że z... suto zastawionym stołem. Przygotowywanie mnóstwa smakowitych świątecznych dań to już w Polsce tradycja. Niestety, taka kilkudniowa uczta może mieć bardzo negatywne konsekwencje dla naszej sylwetki.

Co więc powinniśmy zrobić, aby nasze ulubione bożonarodzeniowe potrawy nie poszły nam w biodra? Oto 10 prostych wskazówek, dzięki którym zapobiegniemy pojawieniu się zbędnych kilogramów, nie wyrzekając się przy tym swoich ulubionych dań!

świąteczny stół

Po pierwsze: Nie głoduj przed wigilijną kolacją!

Zjedz śniadanie i lekki obiad, a wtedy nie będziesz tak strasznie łakoma na widok aromatycznych dań. Możesz też (zanim wyjdziesz z domu) wypić szklankę soku wielowarzywnego, który sprawi, że poczujesz się syta na przynajmniej godzinę.

Po drugie: Jak najwięcej surówek

Świąteczne posiłki zaczynaj od warzywnych potraw (najlepiej takich, które zawierają dużo pora i selera, ponieważ są bogate w błonnik). Skutecznie zapełnisz nimi żołądek, dzięki czemu nie będziesz już miała tak wielkiej ochoty na pozostałe dania – te tłustsze i bardziej kaloryczne.

świąteczny stół

Po trzecie: Grunt to aktywność wokół stołu

Jeśli sama nie będziesz gospodynią domową, pomagaj osobie odpowiedzialnej za przygotowanie gościny. Sprzątaj talerze, przynoś nowe dania, proponuj przygotowanie herbaty. Krzątając się wokół stołu, spalisz co nieco kalorii.

Po czwarte: Uroczyste śniadanie kontra odświętna kolacja

Zasypianie z pełnym żołądkiem to zabójstwo szczupłej linii. Podczas świąt postaraj się więc zjeść znacznie więcej na śniadanie i obiad niż na kolację. Najlepiej również, abyś ostatni posiłek skonsumowała jeszcze przed 18.

świąteczny stół

Po piąte: Ostrożnie ze słodkościami

Chociaż świąteczny stół będzie uginał się pod ciężarem przepysznych ciast i aromatycznych deserów, ty bądź konsekwentna. Najlepiej, abyś przyjęła zasadę, że jesz tylko jedno słodkie danie. Wybierz to, co lubisz najbardziej i zrezygnuj z innych łakoci, szczególnie tych z dużą ilością kremu.

Po szóste: „Odchudź” świąteczną wieczerzę

Jeżeli będziesz uczestniczyła w przygotowywaniu świątecznych potraw, powinnaś zadbać o to, aby były one jak najbardziej lekkostrawne. Przede wszystkich unikaj smażenia pokarmów, zwłaszcza w głębokim tłuszczu. Postaw raczej na pieczenie i gotowanie. Wystrzegaj się również wszelkiego rodzaju zagęszczaczy w postaci mąki czy śmietany, a zamiast majonezu użyj jogurtu naturalnego lub dressingu do sałatki.

świąteczny stół

Po siódme: Jedz powoli!

Postaraj się celebrować wszystkie spożywane posiłki. Nie spiesz się z ich nakładaniem, krojeniem, powoli przeżuwaj każdy kęs. W międzyczasie popijaj wodę mineralną, która dodatkowo złagodzi uczucie głodu.

Po ósme: Zbawienna moc zielonej herbaty

Nic nie działa lepiej na trawienie, jak zielona herbata wypita tuż przed snem. Ten wspaniały eliksir zdrowia przyspiesza przemianę materii, zapobiega otyłości, a tym samym pomaga w kontrolowaniu wagi ciała.

świąteczny stół

Po dziewiąte: Postaw na wieczorny spacer

Pod koniec dnia możesz również wybrać się na wieczorny spacer po okolicy. W ten przyjemny sposób spalisz choć część kalorii. Dobrym pomysłem byłoby także spędzenie kilku dni między świętami a sylwestrem w górach. Uprawianie zimowych sportów sprawi, że twoje ciało na pewno szybko wróciłoby do świetnej formy.

Po dziesiąte: Nie zapomnij o świątecznej motywacji!

Kiedy dopadnie cię świąteczne obżarstwo, pomyśl o nocy sylwestrowej. Żadna sukienka nie będzie dobrze wyglądała, mocno opinając się na świeżo powstałych fałdkach tłuszczu…

Komentarze (19)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 09.03.2015 18:49
ja nie przytyłam w święta w ogóle, co więcej schudłam - a jadłam to samo co reszta rodziny. po prostu od listopada biorę acetomale i waga mi spada ok 5 kg na miesiac, bez względu na to co jem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.01.2013 12:32
ja mam sprawdzony już sposób, nie trzeba się wcale głodzić wystarczy pamiętać o kilku ważnych składnikach w naszej diecie...więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ
odpowiedz
Beth (Ocena: 5) 24.12.2012 21:43
o jak to dobrze móc jeść co się chce
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.12.2012 19:15
w miedzyczasie jedzenia popijaj wodą mineralną, by załagodzic uczucie głodu... Niewiele mi to da, moge nie być głodna a i tak potrawy tak samakowicie wygladają że będe je jeść i jeść...
odpowiedz
beka (Ocena: 5) 24.12.2012 14:00
ja wazylam sie wczoraj wazylam 63.5 dzisiaj po gotowaniu probowaniu itp i picuu duzej ilosci wody waze 67 więc utyć mozna oj mozna. ale od jutra killer skalpel rower stacjonarny a coo ! :) od nowa trening
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo