Dietetyczna ZAGADKA: Co jest w żółtym serze? (Mleka to tam są śladowe ilości!)

Czy na pewno wiesz, co jesz? My nie miałyśmy o tym pojęcia!
Dietetyczna ZAGADKA: Co jest w żółtym serze? (Mleka to tam są śladowe ilości!)
28.03.2012

Informowaliśmy Was już m.in. o tym, co znajduje się w chlebie i taniej kiełbasie. Dzisiaj przyszła kolej na kolejną porcję żywieniowych wieści – tym razem dotyczących żółtego sera.

Otóż okazuje się, że większość produktów dostępnych w sklepach, zawiera jedynie śladowe ilości mleka. Zamiast niego w serze możemy znaleźć niedozwolone tłuszcze roślinne, olej, skrobię, a nawet łój. - Inspektorzy z katowickiej Inspekcji Handlowej w lutym przeprowadzili kontrolę w magazynie jednego z marketów na terenie Mysłowic. W ofercie odkryli 520 kg partię sera „Złoty ułański”, który miał domieszkę niedozwolonego tłuszczu roślinnego. W Chorzowie natomiast stwierdzili w ofercie handlowej ser „Ratuszowy”, który miał ponad 93 proc. obcego tłuszczu oraz partię sera „Pałacowego” o zawartości tłuszczu obcego w ilości 90 proc. – czytamy na Fakcie.

To jednak nie wszystko, ponieważ seropodobne wytwory są zazwyczaj owinięte w opakowania do złudzenia przypominające te, w które pakowany jest prawdziwy ser. Jak zatem odróżnić żółte paskudztwo od wyrobu mlecznego?

Ser żółty

Sposób na uniknięcie pomyłki jest bardzo prosty. Wybierając ser na sklepowej półce, przyjrzyjmy się uważnie etykiecie. Już sama nazwa zdradzi z jakim produktem mamy do czynienia. Jeśli na opakowaniu znajdziemy napis „ser typu Gouda”, możemy mieć pewność, że z prawdziwą Goudą ma niewiele wspólnego.

Warto też przeczytać skład na opakowaniu. W przypadku, gdy zakupu dokonujemy przy ladzie, gdzie rzadko widać etykiety bloków, nie bójmy się poprosić ekspedientki o podanie spisu składników sera, który nas interesuje. Sprzedawca ma obowiązek udzielić nam odpowiedzi. Jedynym składnikiem sera żółtego powinno być mleko oraz komponenty związane z procesem dojrzewania: bakterie kwasu mlekowego i podpuszczka. W przypadku, gdy na etykiecie dostrzeżemy tłuszcze roślinne, mleko w proszku, łój, karagen, bądź soję, mamy do czynienia z wyrobem seropodobnym. – Nasze podejrzenie powinna również wzbudzić wyjątkowo niska cena – mówi Ewa Polińska ze Spółdzielni Mleczarskiej MSM MOŃKI. – Średnia cena sera edamskiego wynosi 18 zł/kg. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że produkt, którego kilogram kosztuje nie więcej niż 15 zł jest wyrobem seropodobnym – podsumowuje.

Maja Zielińska

Zobacz także:

Polak w restauracji: Ile średnio wydaje na posiłek? Co najczęściej zamawia?

Nasi rodacy polubili jedzenie poza domem. Po pańsku!

Afera FAST FOODOWA - klienci jednej z sieci dostawali do jedzenia PRZETERMINOWANE kurczaki!

Przeterminowane mięso trafiało do restauracji. Fuj!

 

Komentarze (17)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.03.2012 23:37
no nie ma to jak opierac sie na wiadomosciach z faktu. najczesciej w sklepach napisane jest jak byk ze to jest produkt seropodobny a nie ser, a jesli nawet, to jesli ktos jest taki naiwny ze kupi normalny ser za mniej niz 20zl/kg to juz bez komentarza. Jeszcze, zeby nie bylo nie domowien, dla niedoinformowanych: w serach znajduje sie takze barwnik [karoten] i sol oraz konserwant [zazwyczaj jest to lizozym z jaja kurzego]
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.03.2012 21:51
tani ser to nawet z gówna robią. dobry ser kosztuje ponad 20 zł.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.03.2012 19:24
Tak się łoju brzydzicie a podpuszczkę żrecie. To jest enzym z żołądka cielęcego!!!
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 28.03.2012 16:43
Aha, super.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.03.2012 14:39
szkoda tylko ze wiekszosci z nas nie stac na prawidziwy ser ktory kosztuje tak jak poprzedniczka napisala 30zl/kg :( niestety takie sa realia kierujemy sie glownie cena
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo