Czy produkty light są zdrowe?

Moda na szczupłą sylwetkę opanowała dosłownie cały świat. Redaktorki z amerykańskiego „Vogue'a” piją tylko Colę Light, ale czy dobrze robią?
Czy produkty light są zdrowe?
09.09.2008

Produkty light dają dużą swobodę. Dzięki nim możemy pozwolić sobie na więcej, np. podczas diet. Producenci zachęcają do ich kupowania, zapewniając, że produkty light są zdrowsze, a co najważniejsze, zapobiegają zbędnym kilogramom.

Ale od początku. Co to są produkty light?

Do niedawna, według przepisów Unii Europejskiej, wartość kaloryczna produktu light musi być mniejsza od typowego produktu o co najmniej 30 procent. Obecnie, napisanie przez producentów słowa „light” reguluje szczegółowe rozporządzenie Parlamentu Europejskiego. Otóż każdy twórca takich produktów będzie mógł je nazwać w ten sposób tylko wtedy, gdy ich wartość kaloryczna nie przekracza 40 kcal na 100 gramów produktu stałego i 20 kcal na 100 ml produktu płynnego.

Cukier w wyrobach light zastępuje się słodzikami, aby obniżyć wartość energetyczną. Najpopularniejsze to aspartam (jest 200 razy słodszy niż naturalny cukier). Wystarczy tylko odrobina, aby uzyskać słodki smak. W ten sposób słodzi się większość produktów light, np: dżemy niskocukrowe, colę light, gumy do żucia, czekolady i multiwitaminy.

To niesamowite, ale wypicie szklanki coca-coli light dostarczy ok. 0,6 kcal, podczas gdy zwykła ma ich ponad 100. Pamiętaj, że cola, jaka by nie była, to zawsze cola. Z cukrem czy bez jest tak samo szkodliwa i niebezpieczna dla naszego organizmu. W obu napojach znajduje się bowiem kwas fosforowy (używany jako regulator kwasowości). Zwiększone spożycie fosforu narusza równowagę mineralną, jak również obniża poziom wapnia, co prowadzi do znacznego osłabienia kości i zębów. Pijąc gazowane napoje słodzone aspartamem, nie schudniesz.

Dietetycy polecają nabiał w wersji odtłuszczonej: jogurty, mleko, sery. Zawierają tyle samo wapnia, co wersja pełnotłusta. Mają za to obniżoną wartość kaloryczną, np. żółty ser light zawiera 17 proc. tłuszczu, podczas gdy tradycyjny ok. 50 - 60 proc. Jogurty, margaryny i majonezy light są niskokaloryczne, a więc zdrowsze od tradycyjnych (margaryna ma np. 270 kcal zamiast 740). Powinny je jeść osoby z nadwagą, dbające o serce i właściwy poziom dobrego cholesterolu oraz trójglicerydów.

Pamiętajcie, że niewielka ilość tłuszczu jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Jedząc produkty zawierające niewielkie ilości lub zupełnie pozbawione tłuszczu, narażamy się na niedobory witamin A, E i D (są one rozpuszczalne tylko w tłuszczach). Tłuszcz wspomaga też wchłanianie beta-karotenu i likopenu - substancji zapobiegających chorobom serca i nowotworom. Warto pamiętać, by nie łączyć napojów light z alkoholem. To połączenie bardzo obciąża wątrobę.

Ważne, aby nie jeść wyłącznie produktów light. To kompletnie nie ma sensu, z uwagi na to, że jedząc ciągle czekoladę czy wafelki z dopiskiem light, przytyjemy. Te produkty, pomimo tego, że są odtłuszczone, nadal mają sporo kalorii.

Nadmierne spożywanie odtłuszczonych produktów może być przyczyną biegunek i niestrawności. Czasami powodują zaburzenia snu. Szkodliwe są zwłaszcza dla kobiet w ciąży, karmiących i osób starszych.

Polecane wideo

Komentarze (56)

Ocena: 5 / 5
Dewall (Ocena: 5) 03.04.2013 22:52
Produkty Light.. kto teraz nie chce być light.. Niestety mało kto wie jak bardzo szkodliwe są one dla naszego zdrowia.. Mało kto wie ,że pijąc napój Light do naszego organizmu dostaje się duża dawka metanolu !! Dużo większa niż pijąc alkohol.. Zapraszam do artykułu : Aspartam - czym nas trują www.trenujmyrazem.pl/2013/04/produkty-light-czy-sa-nam-potrzebne-aspartam-jako-silna-trucizna/
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.05.2010 10:59
zacieła sie czy co
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.04.2009 22:04
o genetycznie modyfikowanym mięsku i roślinkach też możecie znaleźć na youtube.pl - polecam :>
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.04.2009 22:01
Polecam obejrzeć film na youtube.pl o aspartamie, tam jest 6 części tego filmu. Polecam to film na faktach, oglądajcie go uważnie. Informacje które są dodane przeze mnie (ale nie są moje) na dole o aspartamie i sakrulozie można z łatwością znależć na stronach internetowych. pIlona
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.04.2009 21:56
Czy jednak konsumenci mogą ufać tym badaniom? Większość badań przedstawionych FDA było niepublikowanymi badaniami przeprowadzonymi na zwierzętach laboratoryjnych przez samo Tate & Lyle i dlatego łatwo je oskarżyć o potencjalną stronniczość.Przetestowano jedynie pięć osób, a te krótkoterminowo i często jednorazowo. Badania te w sposób oczywisty nie mogą reprezentować ewentualnego skutku stosowania sukralozy w prawdziwym świecie.Po zastrzeżeniach wyartykułowanych przez FDA co do bezpieczeństwa stosowania sukralozy u diabetyków, dostarczono pięć dodatkowych badań przeprowadzonych na ludziach. 1 kwietnia 1998 FDA dopuścił sukralozę do ograniczonego użycia, a rok później dopuścił ją jako słodzik do powszechnego zastosowania.Niektóre pytania dotyczące bezpieczeństwa sukralozy, które pojawiły się po dostarczeniu dowodów do FDA, pozostały bez odpowiedzi. Badania te zawierają niepokojące odkrycia dotyczące zwierząt, które wystawione na wysokie dawki sukralozy doświadczały: • kurczenia się grasicy i śledziony • powiększenia wątroby i nerek • zahamowaniu wzrostu dojrzałych osobników i noworodków W końcowym raporcie FDA kilka badań dostarczonych przez McNeila okazało się mieć 'bezproduktywne' rezultaty lub były one 'niewystarczające' żeby wyciągnąć z nich jasne wnioski. Wśród nich były następujące: • test sprawdzający aktywność klastogenów (umiejętność rozpadu chromosomów) sukralozy, i test poszukujący aberracji chromosomalnej w ludzkich limfocytach wystawionych na działanie sukralozy • serię trzech badań toksykologicznych przeprowadzonych na zwierzętach • badanie laboratoryjne używające tkanki nowotworowej (chłoniaka) myszy, która pokazywała, że sukraloza była 'nikle mutageniczna' (zdolna do powodowania mutacji komórek) Klastogeniczne, genotoksyczne i mutageniczne substancje - wszystkie one są potencjalnym czynnikiem ryzyka rozwoju raka. Oprócz tego uznano również za niewystarczające badania, które śledziły bardzo specyficzne 'anty-produkcyjne' skutki działania sukralozy i jej produktów rozpadu, szczególnie w odniesieniu do produkcji spermy. Jest to niepokojąc ze względu na fakt, że inne 'chlorocukry' takie jak 6-chloroglukoza, są w fazie badań jako środki powstrzymujące produkcję spermy.Ponadto zarząd zauważył, że McNeil nie wyjaśnił w sposób satysfakcjonujący spadku wagi ciała zauważonej u zwierząt karmionych sukralozą i stwierdził że 'są potrzebne dodatkowe badania do rozwiązania tej kwestii'. Dziwne, że w obronie produktu, który 'smakuje jak cukier', McNeil argumentował, że utrata wagi była spowodowana 'zmniejszoną smakowitością diety zawierającej sukralozę'.Recenzenci FDA odkryli również, że przy dawce od połowicznej do wysokiej była tendencja 'zmniejszania się ilości białych ciałek krwi i limfocytów wraz ze zwiększaniem dawki'.To zostało odrzucone przez FDA jako nie mające 'znaczenia statystycznego'; u zdrowych zwierząt i ludzi tak może istotnie być, ale co się stanie kiedy jednostka z już osłabionym systemem immunologicznym spożyje sukralozę?Tate & Lyle twierdzi, że jakiekolwiek długotrwałe niepokoje dotyczące sukralozy nie mają podstaw, a jedynie mała ilość (15-20 %) sukralozy jest wchłaniana i ulega rozpadowi w ludzkich jelitach. Pozostała ilość przechodzi przez organizm w stanie niezmienionym i jest wydalana wraz z moczem i kałem. To samo w sobie wywołuje ważne pytania. • Co się dzieje z sukralozą, która jest spłukiwana w toalecie? Pozostaje stabilna, czy wchodzi w reakcję z innymi substancjami (np. chlorem obecnym w wodzie używanej do podlewania roślin czy drobnoustrojami) i tworzy nowe składniki? • Czy sukraloza i jej pochodne są bezpieczne dla środowiska? Czy są szkodliwe dla życia wodnego i dzikich zwierząt? • Czy sukraloza nie pojawi się w naszych zbiornikach wody pitnej, w sposób w jaki pojawiły się już pewne substancje chemiczne, zwiększając po cichu naszą ekspozycję na nią? I czy ta ekspozycja będzie bezpieczna?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie