Karolina czuje się dyskryminowana, bo jest chuda. „Otyłe dziewczyny mną gardzą!”

Studentka z Warszawy opisuje swoje doświadczenia z puszystymi kobietami.
Karolina czuje się dyskryminowana, bo jest chuda. „Otyłe dziewczyny mną gardzą!”
fot. Storyblocks
19.08.2018

Osoby z nadwagą wydają się nietykalne. Nie można ich obrazić, krytykować ich nawyków żywieniowych ani w jakikolwiek sposób ranić ich uczuć. Inaczej zostaniemy posądzone o dyskryminację. Zupełnie inaczej ma się rzecz z osobami szczupłymi.

Nie mówi się o dyskryminacji osób szczupłych czy chudych przez osoby z nadwagą. Bezkarnie mogą nazywać je chudzielcami, zadawać uszczypliwe komentarze i wylewać na nie frustrację. Szczupłych nikt nie broni. Do takiego wniosku doszła Karolina.

5 sekretów skrajnie otyłych ludzi (według kobiety, która waży ponad 225 kg)

22-latka mieszkająca w Warszawie napisała maila do naszej redakcji i skarży się na niesprawiedliwość, jaką jest dyskryminowanie na różne sposoby osób szczupłych przez otyłe. Karolina doświadczyła go nieraz. Napisała, że praktycznie w każdym środowisku, w którym się obraca, spotyka grubą koleżankę, która się na niej wyżywa. Karolina wytyka im hipokryzję i uważa, że nasze społeczeństwo powinno „przestać się rozczulać nad otyłymi dziewczynami”, które są wredne. Oto jej wyznanie.

- Jestem pewna, że na tym forum znajdzie się wiele dziewczyn myślących podobnie, jak ja. Takich, które mają dość wrednych, zawistnych dziewczyn z nadwagą. Wyżywających na szczupłych swoje frustracje, zakompleksionych i leniwych. Niektóre dziewczyny z nadwagą myślą chyba, że są takie poszkodowane przez los, że mogą mówić i robić, co chcą. Mają pretensje do całego świata, tylko nie do siebie. Nie chcę generalizować, ale spotkałam się z wieloma takimi przypadkami. Otyłe dziewczyny są wredne i nie dostrzegają, że otyłość jest wynikiem ich zaniedbania oraz lenistwa. Nie pisze o przypadkach otyłości, do której prowadzą choroby, bo to inna sprawa, ale te osoby również nie mają prawa pastwić się nad szczupłymi dziewczynami. To nie ich wina i problem, że tamte są otyłe.

Otyłość jest sexy? Ta dziewczyna im więcej waży, tym większe ma powodzenie u facetów!

Karolina pisze, że chciałaby przytoczyć kilka wydarzeń z własnego doświadczenia. Wskazują one na chamstwo dziewczyn z nadwagą oraz ich myślenie, że są nietykalne z racji swojego problemu.

- Po raz pierwszy spotkałam się z przytyczkami dotyczącymi szczupłej sylwetki w gimnazjum. W mojej klasie były trzy otyłe koleżanki. Wszystkie cechowała agresja, złośliwość i upodobanie do rządzenia się. To one przewodziły klasie i... gnębiły szczupłe dziewczyny. W tym mnie. Co takiego robiły? Rysowały nasze karykatury, a że jedna z nich miała talent, wychodziło im to całkiem nieźle. Rzucano też w nas papierowymi kulkami i krzyczano za nami „chudzielce”. Kiedyś jedna z nich zostawiła na ławce, na której zazwyczaj siedziałam, dwa pączki z karteczką „Zjedz coś wreszcie!”. Tak samo były traktowane inne szczupłe dziewczyny. Nikomu się nie skarżyłyśmy, bo one zastraszały grupę. Oprócz tego, że były grube musiały być dodatkowo zaburzone.

Dziewczyna wspomina kolejne doświadczenie. Otyła koleżanka próbowała ją utuczyć.

- Będąc w szkole średniej, poznałam na domówce otyłą dziewczynę. Była jedną z osób z mojej paczki. Dołączyła do nas. Chodziłyśmy razem na imprezy i widywałyśmy się na mieście razem ze znajomymi. Po pewnym czasie dowiedziałam się, że ona mnie obgaduje. Opowiadała, że narzucam się wszystkim facetom, że zawsze próbuję być gwiazdą i pewnie miał mnie niejeden. Ponieważ to byli moi dobrzy znajomi, szybko ją sprowadzili na ziemię. Próbowała ich nastawić przeciwko mnie, ale zbyt dobrze się znaliśmy. To ona doszła do tej paczki. Tylko jedną dziewczynę udało jej się przeciągnąć na swoją stronę. Po dwóch latach spotkałam się z nią i wyznała mi, że tamta dolewała mi do napoju środek na apetyt, żebym się roztyła. Nie mogłam w to uwierzyć, ale przypomniałam sobie, że po wizytach u niej faktycznie dopisywał mi apetyt.

Obecnie Karolina studiuje. W grupie również ma jedną otyłą dziewczynę. Opisuje ją jako zawistną, zakompleksioną i wredną.

- To również jakiś toksyczny typ. Kiedyś ktoś mi powiedział, że nadwaga często ma podłoże psychologiczne. Podobno zaburzenia na tym tle u niektórych osób prowadzą do objadania się, a w efekcie do otyłości.

Osoba, o której mówię, ciągle gapi się na szczupłe dziewczyny i obgaduje je. Na szczęście nas jest cała grupa i trzymamy sztamę. Mimo wszystko bywa nieprzyjemnie. Tamta psuje atmosferę. Jest wiecznie sfrustrowana. Przechodzi z diety na dietę. W międzyczasie wraca do starych nawyków i pojawia się u niej efekt jo-jo. Gdyby nie była wredna, pewnie byłoby mi jej żal, bo zabiera się za odchudzanie bardzo nieudolnie. Nawet ja, szczupła dziewczyna, która nigdy nie była na dziecie, wiem, że nie chodzi od dietę, ale zmianę nawyków żywieniowych na stałe i regularną aktywność fizyczną. Ale wredny charakter Sylwii sprawia, że wcale jej nie współczuję.

Na koniec Karolina dzieli się kilkoma spostrzeżeniami.

Skąd się bierze otyłość? PORADY DLA WIECZNIE WALCZĄCYCH Z WAGĄ

- Zauważyłam, że otyłe dziewczyny nie mają pretensji do siebie, że są grube, ale do całego świata, a najbardziej do szczupłych dziewczyn. Przecież to nie ich wina. Nawet jeżeli otyłość jest spowodowana chorobą, mogą próbować coś z tym zrobić. W większości jednak chodzi o złe nawyki żywieniowe.

Byłam wiele razy poniżana czy wyśmiewana z powodu szczupłej sylwetki i nikt nie stanął w mojej obronie. Gdybym była gruba, potraktowanoby mnie inaczej. I to ma być sprawiedliwość? Wygląda na to, że otyłe osoby są uprzywilejowane. Mogą wcinać batony, a potem uprzykrzać życie szczupłym. Albo jeść owoce z miną wielkiej cierpiętnicy i wyładowywać frustracje na szczupłych osobach. To nie jest przecież wina szczupłych dziewczyn, że jakaś osoba jest otyła. Najczęściej to JEJ wina, ale ona oczywiście tego nie dostrzega. Nawet nie pomyśli, żeby poszukać problemu w sobie, czyli przyjrzeć się nawykom żywieniowym, zrobić badania i iść do psychologa. Poza tym śmieszą mnie dziewczyny, które chcą schudnąć w pół roku i głodzą się, a potem wściekają, że znowu tyją. Podobno potrzeba dwóch lat, żeby zdrowo schudnąć.

Karolina podsumowuje swój wywód.

- Otyłe dziewczyny są wredne i nie dostrzegają, że problem leży w nich samych. Chciałabym, aby powstała jakaś organizacja, która będzie bronić praw szczupłych dziewczyn przed dyskryminacją tych z nadwagą. Albo ładnych przed dyskryminacją brzydkich. Dlaczego jednych się broni, a drugich nie? – zadaje wam pytanie Karolina.

Zgadzacie się z nią?

Zobacz również: Chuda ślicznotka przekonuje: 
„Nie macie mi czego zazdrościć. Szczupłym żyje się znacznie trudniej!”

Ślicznotki uwięzione w za dużych ciałach. Dopiero teraz widać, jak bardzo są ładne
Ślicznotki uwięzione w za dużych ciałach. Dopiero teraz widać, jak bardzo są ładne - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (26)

Ocena: 4.73 / 5
gość (Ocena: 5) 21.08.2018 14:39
Widać na co dzień ile otyłych loch kręci się po ulicach a co wkurzające że młode dziewczyny mają tyłki jak szafy niech dalej żrą w fasfudach
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 21.08.2018 11:38
A nikt nie pomyślał, że autorka wszystkie dziewczyny uważa za otyłe, jeśli im tylko kości nie widać? A że jest wredotą, której nikt nie lubi, to uważa, ze grubasy jej zazdroszczą bycia szczupłą. A nie zastanowi się, że może to z nią jest coś nie tak? Jeżeli napisała, że osoby z otyłością są zakompleksione i leniwe, to nie może być miłą i sympatyczną osobą. Może to, że najpierw zauważa tylko tuszę, która dla niej świadczy, że osoba jest na pewno zakompleksiona i leniwa, już odpowiednio ustawia jej interakcje z ta osobą? Zaczyna od wredoty i chamstwa a potem się dziwi, ze druga osoba jest dla niej niemiła? Napisała, że nie spotkała otyłej sympatycznej osoby, to chyba powinna się zastanowić, czy to przypadkiem nie jest to jakiś odchył z jej strony. Nie można też, jak poniektórzy na tym forum nazywać osób otyłych "grubymi świnkami", bo czasami naprawdę nie mogą nic na to poradzić i nie należą im się takie inwektywy. Moja szczupła Mama jak zaczęła brać leki sterydowe, to błyskawicznie stała się otyła i to, że ćwiczyła i niewiele jadła a nic nie pomogło.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 20.08.2018 15:35
Nie, nie zgadzam się. W moim otoczeniu od zawsze ,to na osoby otyłe jest i była wylewana NAJWIĘKSZA fala hejtu. Są wyzywane od grubasów, spaślaków i innych obraźliwych docinek z ust chudych lub tych z normalną wagą. W czasach szkolnych ja sama byłam wyśmiewana i obgadywana przez ,,koleżanki,, z klasy, że niby byłam brzydkim grubasem, a tak naprawdę byłam normalną dziewczyną o normalnej figurze. Mam też otyłe koleżanki , które są bardzo miłe i sympatyczne. A znam niektórych chudzielców wrednych i złośliwych w stosunku do innych, także to nie reguła że to grubi są tacy.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 20.08.2018 14:45
Niestety to działa w dwie strony. Wystarczy popatrzeć co się dzieje na instagramie Dominiki Gwit. Same obraźliwe komentarze...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.08.2018 08:23
Ja się kiedyś przejmowałam takimi docinkami ale tak się składa, ze przy bardzo szczupłej figurze mam duży biust. Teraz się odszczekuje, ze ooo patrz No taka chuda ale mam cycki a Ty tyle tłuszczu i taka płaska. Dostają jakiejś furii wtedy ale wiem, ze trafiłam w punkt :)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie