Najdziwniejsze sposoby na odchudzanie, które naprawdę działają

Niektórzy zrobią wszystko, by schudnąć. Uciekną się nawet do metod, które mogą wywoływać uśmiech politowania...
Najdziwniejsze sposoby na odchudzanie, które naprawdę działają
27.12.2013

Konia z rzędem temu, kto wie, ile wymyślono dotąd diet odchudzających. Kilkadziesiąt? Kilkaset? A może więcej? Faktem jest, że z mediów co i rusz dowiadujemy się o nowych „cudownych” jadłospisach. Niektóre z nich wydają się naprawdę absurdalne. Zanim je jednak skrytykujemy, uważajmy. Okazuje się, że niektóre dziwne sposoby na odchudzanie naprawdę działają!

Jedzenie czekolady…

Brzmi jak dobry żart, naukowcy potwierdzili jednak, że jedzenie czekolady może przyczynić się do zgubienia niechcianych kilogramów. Zdaniem uczonych należy jeść dwie-trzy kostki ciemnej (gorzkiej) czekolady dziennie – czyli ok. 7,5 g, żeby zacząć chudnąć. Czekolada powinna zawierać minimum 60 proc. kakao. Poza tym uczeni zwracają uwagę, że czekolada ma dość niski indeks glikemiczny, więc po jej zjedzeniu poziom glukozy wzrasta powoli, nie gwałtownie, jak po niektórych potrawach czy napojach bogatych w łatwo przyswajalne węglowodany.

Specjaliści z University of California w San Diego odkryli, że osoby, które jadły czekoladę, były szczuplejsze od osób, które sobie wszystkiego odmawiały. Wytłumaczono to faktem, że ten smakołyk zawiera substancje, które zapobiegają odkładaniu się tłuszczu.

…albo ciasta

Oto kolejna informacja, którą warto zapamiętać, choć wydaje się absurdalna: ciastko zaserwowane na śniadanie pomaga w odchudzaniu! Naukowcy z Izraela są przekonani, że zjedzenie kawałka ciasta na dobry początek dnia, nawet z bitą śmietaną i kaloryczną polewą, zapewni nam na długo uczucie sytości, dzięki czemu w ciągu dnia zjemy mniej posiłków. Naukowcy na podstawie własnych badań odkryli też, że osoby po takiej diecie były mniej narażone na efekt jo-jo.

Jak człowiek pierwotny

Dieta paleolityczna podbiła Stany Zjednoczone; coraz popularniejsza robi się także w Europie. Stosujący nią ludzie chudną, mają w sobie mnóstwo energii i świetnie się czują. Nie da się jednak ukryć, że dieta paleo jest co najmniej dziwna. Jej założeniem jest cofnięcie się do czasów, kiedy… ludzie żyli w jaskiniach, jadali dziko rosnące owoce i warzywa, pili tylko czystą wodę i polowali na dziką zwierzynę. Dieta paleolityczna odrzuca natomiast wszystko, czego nasi przodkowie nie znali – produkty zbożowe, cukier, sól, produkty mleczne, rośliny strączkowe czy przetworzone oleje.

idealne ciało

O jednym trzeba jednak pamiętać – pradawni ludzie w pogoni za zwierzyną bardzo dużo się ruszali. Żeby więc dieta paleo była skuteczna, trzeba żyć aktywnie.

Co tam jedzenie – grunt to właściwy talerzyk

Zagraniczni naukowcy momentami przechodzą samych siebie. Uczeni z uniwersytetu w Salt Lake City odkryli, że w drodze do wymarzonej sylwetki najważniejszy jest… odpowiedni talerz i widelec. Zdaniem amerykańskich ekspertów niebieski talerzyk i duży widelec to nasi sprzymierzeńcy w walce z nadwagą. Jak to możliwe? Ponoć duży, 21-centymetrowy widelec wymaga skupienia większej uwagi na samym jedzeniu. Spożywający odczuwają wtedy satysfakcję nie tylko z powodu zaspokajania głodu, ale również z samego faktu wykonywania czynności jedzenia.

Olej należy przyjąć najpóźniej godzinę przed posiłkiem. W ten sposób, zdaniem Robertsa, możemy się spodziewać mniejszego głodu, a następnie mniejszej ochoty na łakomstwo. Niektórzy naukowcy zalecają też spożywanie oleju lnianego, który wzmacnia błony śluzowe układu pokarmowego, co z kolei korzystnie wpływa na tempo przemiany materii i pozbycie się toksyn.

Bakterie ci pomogą

Z badań opublikowanych przez magazyn „Science” wynika, że bytujące w naszych jelitach bakterie mogą wpływać na obwód w pasie, a działając na nie, możemy się skutecznie odchudzić. Amerykańscy naukowcy przekonują, że każdego dnia należy spożywać przynajmniej szklankę produktów zawierających żywe kultury bakterii, żeby zacząć tracić na wadze. Bakterie pomagają nam ponoć przyswoić tylko to, co jest potrzebne. Autorka programu Stella Metsowas twierdzi, że na diecie bakteryjnej jej podopieczni stracili nawet 6 kg w pół roku, nie wyznaczając sobie żadnych ograniczeń pod względem liczby spożywanych kalorii.

Zamiast jedzenia – sen

Z tego niecodziennego sposobu na odchudzanie korzystał ponoć Elvis Presley. Potocznie metodę nazywa się „Dietą Śpiącej Królewny”, która wykorzystuje prosty fakt, że gdy śpimy, nie jemy. Rozwiązanie? Jak najwięcej snu. Osoby na „Diecie Śpiącej Królewny” podobno wprowadzają się w stan uśpienia różnymi farmaceutykami czy innymi metodami.

Za tym ciekawym sposobem na pozbycie się nadwagi może przemawiać fakt, że spokojny sen jest niezbędny, aby zachować szczupłą sylwetkę. Lekarze z centrum medycznego Walter Reed Army w Waszyngtonie dowiedli, że ci, którzy śpią krótko albo zarywają noce, mają większą skłonność do przejadania się, co szybko może skutkować nadwagą lub nawet otyłością.

Ewa Podsiadły-Natorska

idealne ciało

A co z niebieskim talerzykiem? Naukowcy tłumaczą, że żywność podana na małym talerzu wydaje się znacznie większa, a kolor niebieski oszukuje mózg w ten sposób, że szybciej wywołuje uczucie sytości. Unikać powinniśmy natomiast jedzenia na talerzach czerwonych albo pomarańczowych.

Poetyckie dziwactwa i… olej

Kolejna szalona dieta nazywa się Shangri-La i jest dziełem doktora Setha Robertsa, który oparł swoją teorię na tzw. punkcie odwołania (set point) – jest nim waga, do której ciało dąży poprzez zmniejszanie lub zwiększanie poczucia głodu. Dr Seth Roberts stwierdził bowiem, że ciało samo dąży do optymalnej dla siebie wagi. Kluczem do schudnięcia jest zatem obniżenie granicy poczucia głodu i zredukowanie apetytu, co można osiągnąć… spożywając każdego dnia 1-4 łyżeczek bezsmakowego oleju (np. oliwy z oliwek) lub tyle samo cukru lub fruktozy rozpuszczonej w wodzie.

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
Danita (Ocena: 5) 02.04.2018 09:03
Można też zainteresować się detoksem sokowym https://www.sportfoodsoki.pl/, bo przynosi naprawdę dużo korzyści :) Na początku wydawało mi się to niemożliwe, zeby przetrwać 3 dni jedząc (a właściwie pijąc) tylko soki, ale jednak da się :D Nie dość że mam po nim ładniejszą cerę, zrzuciłam 3 kilogramy to do tego czuję się jeszcze bardzo naładowana energetycznie.
odpowiedz
Karolina Pe (Ocena: 5) 21.04.2017 15:14
Ja akurat jestem juz 3 miesiąc po hipnoterapii. Miałam ogroooomny problem z odżywianiem się czymś innym niż słodycze. Zawładnęły one moim życiem do tego stopnia, że w wieku 27lat miałam wyniki prób wątrobowych jak 40latka (sic!). Zbyt długie lata złego odżywiania doprowadziły do problemów... I tutaj pomogła mi właśnie hipnoza! Po pierwszej sesji była poprawa ale to jeszcze nie był zamierzony efekt. Po drugiej też się trochę polepszyło moje postrzeganie jedzenia. Ale po 3 wizycie odrzuciłam całkowicie niezdrowy cukier i zaczęłam jeść warzywa!! Dzisiaj ważę 15kg mniej od wtedy i wyniki doprowadziłam do normy odpowiedniej dla mojego wieku. Dzięki mojemu terapeucie, "hipnotyzerowi" zmieniło się moje życie! Dziś jem warzywa, o których jeszcze 3 miesiące temu nie chciałam słyszeć. Dziś nie jem czekolady, glutenu i mięsa. Dziś jestem zdrowa i idę po moją upragnioną sylwetkę!;)
odpowiedz
Maja (Ocena: 5) 06.09.2016 23:13
Ja odchudzałam się z Naturhouse w Bydgoszczy przy Twardzieckiego i gdyby nie oni to pewnie nadal walczyłabym ze zbędnymi kilogramami?
odpowiedz
Kama (Ocena: 5) 02.06.2016 11:47
A zieloną Kawę forte ktoś próbował? Pomogła?
odpowiedz
Angel (Ocena: 5) 07.12.2015 19:27
Ja mogę powiedzieć, ze mój mąż odchudził się na therm line man, to suplement diety na bazie naturalnych składników, który naprawdę działa. Polecam każdej kobiecie, która chce odchudzić swojego msiaczka :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo