Nie chce mi się / Jestem zmęczona / Jeden dzień przerwy... Dlaczego tracisz motywację do ćwiczeń?

Jednego dnia postanawiasz, że będziesz systematycznie ćwiczyć, by po pewnym czasie zasłaniać się wymówkami. Jak to zmienić?
Nie chce mi się / Jestem zmęczona / Jeden dzień przerwy... Dlaczego tracisz motywację do ćwiczeń?
24.03.2013

„Na początku jest trudno, przyznaję; mnie też nie chciało się zrywać o 5.30, ale jak zobaczyłam efekty i uświadomiłam sobie, że za dwa miesiące znowu zacznę tyć i zamienię się w kulkę, to wstawałam i szłam ćwiczyć” – tak na temat motywacji do odchudzania i regularnych ćwiczeń w rozmowie z „Przyjaciółką” wypowiedziała się Katarzyna Figura, która zrzuciła 20 kilogramów i stała się ambasadorką kampanii społecznej „Odchudzamy Polaków!”.

Ale nie każdej z nas tej motywacji wystarcza. Powszechnym problemem osób walczących z nadwagą jest nie tylko rezygnacja z diety, lecz także zaniedbywanie ćwiczeń. Decyzję o regularnych treningach podejmujemy zazwyczaj kilka, kilkanaście razy w roku (a bywa, że i kilkadziesiąt). Początkowo ćwiczymy z zapałem – kupujemy drogie karnety na siłownię czy fitness i postanawiamy, że będziemy ruszać się co najmniej dwa, trzy razy w tygodniu. Ale im mija więcej czasu, tym nasza motywacja do aktywności fizycznej słabnie. Z czego to wynika?

Ciastko zamiast bieżni

Zjawisku przyjrzała się agencja badawcza Link Road Marketing Consulting, która przeprowadziła badania na zlecenie firmy Axellus. I okazało się, że przepytane Polki rezygnowały z ruchu, jako przyczynę podając najczęściej: dłuższy dzień pracy, zmęczenie oraz zimę. Co prawda, respondentki przyznały, że mniejsza aktywność fizyczna oznacza dodatkowe kilogramy. A mimo to ciężko im się zmobilizować do ćwiczeń czy znaleźć chwilę tylko dla siebie, aby się poruszać. Badacze wysnuli więc wniosek, że Polki brakiem czasu usprawiedliwiają się same przed sobą, aby nie czuły się winne, że nie ćwiczą. To nie wszystko. Z badań wynika również, że aż 66 proc. Polek woli wybrać się do kina czy kawiarni niż na siłownię czy basen.

Ćwicz z głową!

Ale nie tylko brak czasu, zmęczenie, przepracowanie czy niesprzyjająca ruchowi pora roku (mroźna zima, deszczowa jesień) sprawiają, że rezygnujemy z ćwiczeń. Polki często odpuszczają sobie trening, gdy nie widzą efektów albo gdy zaczynają się nim nudzić. Zwłaszcza ten pierwszy przypadek jest bardzo częsty – liczymy, że intensywny wysiłek i katowanie się ćwiczeniami pozwolą nam szybko zrzucić nadwagę i wymodelować sylwetkę. Tymczasem nic z tego. W przypadku aktywności fizycznej jakość jest ważniejsza od ilości. Efekty będą, pod warunkiem, że będziemy ćwiczyć regularnie przez długi czas.

Trening będzie nieefektywny, jeśli ćwiczysz „na wariata”. To znaczy harujesz na siłowni każdego dnia po dwie godziny, nie robiąc przerw na regenerację mięśni. Próbujesz zmierzyć się ze zbyt dużym obciążeniem jak na swoje możliwości, czego skutkiem są zakwasy i brak efektów z ćwiczeń. Przeskakujesz od sprzętu do sprzętu, trenując niedokładnie. Nie pauzujesz między kolejnymi seriami. Ważna jest również dieta i odpowiednia ilość płynów dostarczanych organizmowi.

Wrogiem szczupłej sylwetki jest wpadanie w rutynę i znudzenie treningiem. Chodzi nie tylko o zniechęcenie psychiczne. Gdy organizm przyzwyczaja się do konkretnej aktywności fizycznej, ćwiczenia stają się nieefektywne. Rozwiązanie? Baw się treningiem. Jest tyle form ruchu, z których warto korzystać – możesz biegać, chodzić na fitness (tutaj też zajęć masz do wyboru, do koloru), pływać, tańczyć, jeździć na rowerze, rolkach, grać w piłkę, spacerować, uprawiać nordic walking… Poza tym już samo korzystanie ze schodów zamiast windy czy rezygnacja z samochodu to dobry pomysł. I co najważniejsze, korzystny dla zdrowia.

Zatrzymaj motywację

Jeśli czujesz, że wszystko zaczyna być ważniejsze od ćwiczeń, reaguj, póki nie jest za późno. Oto, co powinnaś zrobić:

- Znajdź sobie towarzysza do ćwiczeń. Takiego, który będzie cię motywował do ruchu, a nie namawiał, żeby zamiast na basen, iść do kawiarni. Twoim kompanem może być również… zwierzak. Z psem możesz biegać albo spacerować. Poza tym ktoś musi go wyprowadzać na dwór, a to również jest okazja do ruchu.

- Zmień miejsce treningu. Masz dość dusznej i zatłoczonej siłowni? Wskocz na rower, kup sobie skakankę albo zacznij grać w ping-ponga. Chodzi o to, abyś zmieniła formę ćwiczeń i odkryła, że regularna aktywność może dawać naprawdę dużo frajdy. Pamiętaj, że ćwiczyć możesz również we własnym domu.

- Wydaj pieniądze. Wiele osób twierdzi, że nic nie motywuje do treningu bardziej niż… duże wydatki. Na karnet, profesjonalny strój, poradniki, płyty z kursami i zestawami ćwiczeń. Sprawdź, czy zadziała to również na ciebie. Zaprenumeruj magazyn poświęcony fitnessowi i zdrowemu odżywianiu. Inny trik: kup sobie markowe spodnie o rozmiar za małe.

- Pomyśl o korzyściach płynących z treningu. To nie tylko ładniejsza sylwetka, brak nadwagi czy cellulitu, ale również (jeśli nie przede wszystkim) lepsze zdrowie! Regularna aktywność fizyczna sprawia, że poprawia się nasza kondycja fizyczna i psychiczna. Poczujesz się spełniona i zadowolona z siebie. A rezygnacja z ćwiczeń oznacza wyrzuty sumienia, gorszy nastrój i kompleksy.

Jak do ćwiczeń motywują się Polki? Oto wypowiedzi internautek:

„Gdy tracę motywację, po prostu patrzę w lutro

„Wyobrażam sobie siebie na plaży… Od razu chce mi się ćwiczyć!”

„Przeglądam zdjęcia szczupłych kobiet i celebrytek. Motywują mnie zwłaszcza fotki ćwiczących gwiazd”

„Oglądam zdjęcia, na których wyglądam fatalnie

„Zadaję sobie pytanie, czy wyszłabym w szortach na ulicę. I co zrobię, jeśli za chwilę zrobi się gorąco i trzeba będzie się rozebrać”

„Czytam blogi dziewczyn, które piszą o odchudzaniu, ćwiczeniach i chwalą się swoimi efektami. Sama też zapisuję swoje postępy”

„Mam cel, robię swoje. Nie myślę o tym za dużo. Ruch wpisałam w sobie w tygodniowy grafik i tyle”

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (42)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.08.2015 19:44
Też przez to przechodziłam…. byłam załamana, nic mi się nie chciało, ciągle bym spała…. Pomogło mi oczyszczenie aury ze strony energiaduchowa.pl , po takim zabiegu stanęłam na nogi i znowu zaczęłam się starać, aby moje życie szło w odpowiednim kierunku.
odpowiedz
Marrta (Ocena: 5) 27.09.2014 19:20
Dokładnie miałam tak samo. Nie jest łatwo samemu w odchudzaniu, ale jakaś dobra, sprawdzona pyszna dieta i wsparcie najbliższych, wtedy się uda.
odpowiedz
Sylwiaaa (Ocena: 5) 27.03.2014 19:15
Łatwo nie jest ale odpowiednia motywacja jest kluczem do sukcesu. POza tym dobrze jest jak dieta jest przyjemnościa. Mi pomaga to że zamawiam sobie dietę z oryginalne przepisy.pl - wygodnie, zdrowo i smacznie;)
odpowiedz
BAQSIOR (Ocena: 5) 06.04.2013 22:15
Czytam jak od amerykańskich tabletek jakaś pipa schudła 20 kilo i chciałem jej odpowiedzieć, ale niestety się nie da dołożyć komentarza...... Widać tylko takie są , co se sami napisali... Powiedzcie tej pipie że ja od tych amerykańskich tabletek schudłem 500 kilo / pół tony /
odpowiedz
Jane (Ocena: 5) 04.04.2013 00:20
Zawsze patrzę na moją ulubiona blogerkę - jaka jest śliczna, szczupła, jak pięknie wygląda w niektórych stylizacjach... Nie mogę też prowadzić diety bez ćwiczeń, bo zwyczajnie nie wytrzymuję. Kiedy trochę poćwiczę, jestem świadoma tego, że załóżmy spaliłam 500 kcal i jest mi szkoda to zaprzepaścić, więc jem o wieeele mniej niż normalnie(oczywiście bez przesady, ale to mi naprawdę pomaga). Jeśli nie jem słodyczy(z tym wychodzi mi najciężej..) przez dwa dni, to następne idą dużo łatwiej. Muszę natomiast zdecydowanie uważać na wszelkie przyjęcia, kawiarnie, wytworne kolacje czy choćby "makdonaldy", bo jeżeli raz spróbuję czegoś, co uważam za "zakazane"(choćby i nawet jedno małe ciasteczko), to cała dieta i reszta idzie w pizdu... Serio, wystarczy tak niewiele i robi się coraj gorzej, przestaję przestrzegać kolejno każdego z podpunktów całego odchudzania i idzie to jak burza :P
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo