Od pewnego czasu mówi się, że sytuacja demograficzna w Polsce (i nie tylko) nie prezentuje się najlepiej. Co roku w naszym kraju odnotowuje się mniej narodzin. Jednakże według danych GUS w 2024 roku liczba zgonów znacznie przewyższyła liczbę narodzin… Raporty mówią jasno – na świat przyszło 214 tysięcy maluchów, a 338,8 osób z niego odeszło.
Przeczytaj też: Czarna seria wypadków lotniczych. Czy należy się bardziej obawiać latania?
Gdzie umiera najwięcej Polaków? W minionym roku te smutne statystki słabo przedstawiały się w województwach mazowieckim, śląskim i łódzkim. Najgorzej sytuacja wygląda jednak w takich miastach jak: (wskaźniki powyżej 18): Wiązów, Polanica-Zdrój oraz Niemcza. Dodajmy, że średnia krajowa w tym temacie to 10,8.
Warto również wiedzieć, że analiza pierwszego półrocza 2024 roku pokazuje, iż największa liczba zgonów została zanotowana w województwie łódzkim (12,7 zgonów na 1000 mieszkańców). Z kolei najmniejsza w województwie małopolskim (9,5 zgonów na 1000 mieszkańców).
Natomiast gdyby spojrzeć na zagadnienie nie biorąc pod uwagę wskaźników, najwięcej osób, bo 7842, zmarło w Warszawie. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, ponieważ w stolicy zamieszkuje najwięcej osób.
Przeczytaj też: Najpierw wygrała na loterii, później zginęła w wypadku. Takie historie rzadko zdarzają się nawet w filmach