Ponad połowa Polaków ma braki w uzębieniu

Problem dotyczy zarówno seniorów, jak i młodych osób w wieku 20-30 lat. Przeciętnemu Polakowi brakuje dziś dwóch zębów.
Ponad połowa Polaków ma braki w uzębieniu
Fot. Unsplash
06.06.2024

Szeroki uśmiech z wiekiem coraz bardziej gaśnie, a zaciśnięte usta wstydliwie skrywają „dziurawy” problem. Ponad połowa Polaków ma braki w uzębieniu, zarówno seniorów, jak i młodych osób w wieku 20-30 lat. Dość powiedzieć, że prawie 100% nastolatków i dorosłych ma próchnicę, zatem bez zażenowania chodzimy z zepsutymi zębami, niejednokrotnie demonstrując otoczeniu wysoki poziom życia i dobre wykształcenie. Czy to nie najwyższy czas, aby ustalić właściwe priorytety? Nowoczesne metody leczenia w szybki i bezpieczny sposób zastępują protezy, które mogą powodować utratę kolejnych zębów i postępujący zanik kości. Autorka w pełni cyfrowego protokołu leczenia bezzębia, Doktor Barbara Sobczak, wyjaśnia różnice w procedurach leczenia bezzębia.

Zobacz także: Skóra zdradza Twój stan zdrowia. O jakich chorobach mogą świadczyć zmiany skórne?

Braki nie do ukrycia

Jak wynika z badań, przeciętnemu Polakowi brakuje dziś dwóch zębów. Niemal co piąty z nas ma przynajmniej jeden ubytek w odcinku przednim, czyli nie ma jedynki, dwójki lub trójki. Ponad połowie brakuje w odcinku bocznym szóstki i siódemki. Dla większości nie jest to problem, bo nie widać ich w uśmiechu, czy podczas mówienia. To uspokaja, rozgrzesza i usprawiedliwia, choć przecież braki w uzębieniu nie pozostają bez wpływu na zdrowie jamy ustnej - zmieniają ustawienie pozostałych zębów i rzutują negatywnie na struktury tkanek miękkich. Nie mówiąc już o wyglądzie estetycznym twarzy, która bez podparcia zębów traci właściwe rusztowanie i zaczyna się szybciej starzeć. Problem najbardziej razi u młodych ludzi. Braki w uzębieniu u 20-30-latków nie są rzadkością. Jeśli nie zostaną naprawione od razu, zwykle zostają na długie lata. Problem bezzębia dotyczy też osób w średnim wieku, a w grupie 60-, 70-latków jest zjawiskiem na masową skalę.

W Polsce wykonuje się dużą liczbę protez i mostów - najpowszechniejszego rozwiązania przy brakach w uzębieniu. Tylko co dziesiąty zabieg w gabinecie stomatologicznym polega na wszczepieniu implantu lub kilku implantów.

Zęby do szklanki

Do dziś najbardziej popularnym sposobem leczenia bezzębia są protezy, które niestety uciskają tkanki miękkie, nie odżywiają kości, co w konsekwencji powoduje ich zanik (atrofię). Zazwyczaj na początku dobra proteza jest dopasowana, umożliwia codzienne funkcjonowanie, w tym spożywanie posiłków, mowę, śmiech, a przy tym nie przemieszcza się i nie powoduje otarć w jamie ustnej. Z czasem jednak, z uwagi na postępujący zanik kości, proteza przestaje pasować i zaczyna wyraźnie doskwierać, powodując chociażby stany zapalne i odleżyny, które sprawiają ból każdego dnia. Wówczas pacjenci poprawiają protezę w gabinecie stomatologicznym. Ten cykl wciąż i wciąż się powtarza.

- Zanim przyzwyczaimy się do nowej protezy, mija trochę czasu, ponadto może ona wymagać regulacji i dokładniejszego dopasowania. Sporym utrudnieniem dla wielu osób okazuje niewystarczająca siła żucia (ok. 20% siły żucia zębów własnych). To wyklucza z diety twarde produkty, takie jak jabłka, chleb z twardą skórką, orzechy, surowe warzywa - mówi Doktor Barbara Sobczak. - Każda proteza z czasem staje się niedopasowana. Protezy, zależnie od materiału, trzeba wymieniać co około 2–5 lat, bo w naturalny sposób się zużywają. Dochodzą do tego inne czynniki, jak np. zanik kości, podrażnienia, czy utrata zębów, na których oparte są protezy częściowe – wyjaśnia.

Nowe zęby w jeden dzień? To możliwe

Procedura wszczepiania implantu i założenie korony często są rozłożone na wiele tygodni. Najnowocześniejsze rozwiązania idą dużo dalej. Autorką innowacyjnej metody leczenia jest Doktor Barbara Sobczak, światowej sławy implantolog, prowadząca międzynarodową praktykę. Metoda Sobczak Concept® to protokół leczenia implantologicznego dedykowany pacjentom bezzębnym lub pacjentom, których zęby kwalifikują się do usunięcia.

- W pełni cyfrowy, opracowany przeze mnie protokół leczenia powstał z myślą o pacjencie. O możliwie jak najszybszej, komfortowej, bezbolesnej naprawie uśmiechu. Bezzębie to złożona dolegliwość, u podstaw której leży wiele czynników, w tym agresywna choroba przyzębia, nieprawidłowe leczenie endodontyczne czy noszenie protez częściowych, których konsekwencją niezwykle często jest stopniowa utrata pozostałych zębów. Problem jest więc poważny, z czego wiele chorych osób niestety nie zdaje sobie sprawy - objaśnia Doktor Barbara Sobczak.

6 powodów, dlaczego ważne jest leczenie bezzębia najnowocześniejszymi metodami

1. Utrata już jednego zęba może wpływać na układ żuchwy i szczęki. Pozostałe zęby tracą podparcie i zaczynają zmieniać swoje naturalne położenie. Otwierają się wtedy diastemy (przerwy między nimi), zęby obracają się i przesuwają. Korzenie mogą ulec rozchwianiu lub obnażeniu w wyniku braku stymulacji przez zdrowe zęby.

2. Nieprawidłowe stykanie się zębów górnego i dolnego łuku, będące konsekwencją braków zębowych, prowadzi do rozwoju dysfunkcji stawów skroniowo-żuchwowych. Pojawiają się bóle głowy, karku, kręgosłupa, a także charakterystyczne „klikanie” w stawie.

3. Im rozleglejsze braki zębowe, tym bardziej zaburzona harmonia uśmiechu. Skóra twarzy ulega zwiotczeniu, ponieważ traci naturalne podparcie w prawidłowo ułożonych zębach. Pojawiają się zmarszczki wokół ust, twarz wygląda starzej niż w metryce. Przy rozległych ubytkach skróceniu ulega też odcinek nos – bródka, przez co pojawia się tzw. twarz Baby Jagi.

4. Brak zębów uniemożliwia dokładne gryzienie. Połykanie dużych kęsów negatywnie wpływa na układ pokarmowy.

5. Długi czas funkcjonowania bez uzupełnienia protetycznego, zwłaszcza przy braku kilku zębów, może uniemożliwić ich późniejsze zastąpienie.

6. W przywracaniu funkcjonalności narządu żucia, implanty nie mają sobie równych. Robią to niemal w 100%. To znacznie lepszy wynik niż w przypadku protez, przy których siłę zgryzu ocenia się na około 20% pierwotnej.

Mat. prasowe

Polecane wideo

Na tych dziesięciu trasach zdarza się najwięcej turbulencji. Dwie z nich znajdują się w Europie
Na tych dziesięciu trasach zdarza się najwięcej turbulencji. Dwie z nich znajdują się w Europie - zdjęcie 1
Komentarze (2)
Ocena: 3 / 5
gość (Ocena: 1) 08.06.2024 16:10
Szczególnie p0lki z erasmusa maja braki w uzębieniu po pucowania berła?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2024 21:15
Fajna reklama stomatologa, gdybym sr.ała kasa to bym sobie zrobiła zęby na miarę Hollywood ale muszę się zadowolić tylko pełnym zdrowym uzębieniem.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie