Gdy nie umiesz odstawić leków...

Po czym rozpoznać lekomanię? Jest kilka przesłanek, na które warto zwrócić uwagę.
Gdy nie umiesz odstawić leków...
Fot. Unsplash
26.11.2023

Leki są obecnie powszechnie dostępne. Zdarza się, że bierzemy je zbyt często. Tymczasem ich nierozsądne przyjmowanie może prowadzić do uzależnienia. Sprawdź, jak je rozpoznać.

Zobacz także: Rozszerzono profilaktykę raka piersi i raka szyjki macicy

Lekomania. Kiedy możemy mówić o uzależnieniu od leków?

Uzależnienie od leków staje się coraz większym problemem w polskim społeczeństwie. Zauważalna jest pewna właściwość – przyjmujemy coraz więcej leków, głównie są to środki nasenne, które zawierają beznodiazepiny. Tymczasem należą one do substancji, które uzależniają najszybciej – organizm po krótkim czasie się na nie uodparnia przez to konieczne staje się  przyjmowanie coraz większych dawek. Portal radiozet.pl zacytował wypowiedź prof. Adama Wichniaka, który ostrzega:

Pochodne benzodiazepiny i leki o podobnym działaniu, stosowane jako środki nasenne i uspokajające, nie powinny być zażywane dłużej 2-4 tygodnie. Po tym okresie trudno je odstawić.

Oprócz leków nasennych, uzależniają także opioidowe leki przeciwbólowe, uspokajające, a nawet hormonalne. Większość osób, które zmagają się z lekomanią, wypiera jednak ten problem, przez co trudno może być go zdiagnozować. Postępujące uzależnienie od leków można jednak rozpoznać m.in. po problemach z koncentracją, zmianach w zachowaniu, zaburzeniach pamięci, częstych bólach głowy, zmiennym nastroju oraz po zobojętnieniu. Częstym objawem uzależnienia od leków są także zaburzenia snu, rzadziej omamy i halucynacje.

Zobacz także: Jak rozpoznać SIBO? Symptomy, których nie powinnaś bagatelizować

Źródło: radiozet.pl

Polecane wideo

Ten kolor włosów ma jedynie 2% populacji. Jest naprawdę unikatowy
Ten kolor włosów ma jedynie 2% populacji. Jest naprawdę unikatowy - zdjęcie 1
Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 11.01.2024 10:40
Mówią, że suma nałogów musi się zgadzać xD Uzależnienie od benzo to i tak pikuś od uzależnienia od jedzenia i alko, przerabiałam oba. Największym zagrożeniem jest rosnąca tolerancja, ale to kwestia indywidualna. Jeśli umie się racjonować sobie substancję, to i finansowo i zdrowotnie nie ma dużych obciążeń. A lepsze to niż wyrywać sobie kłąki z nerwów i spowiadać się szamanom.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie