W Stanach Zjednoczonych na rynek trafił właśnie pierwszy test, który ocenia ryzyko zachorowania na nowotwór. To przełom w leczeniu tego schorzenia?
Zobacz także: Chcesz zlikwidować blizny lub usunąć tatuaż? Jesień to idealny moment na laseroterapię
We wrześniu br. amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) przyznała pozwolenie na dopuszczenie do obrotu dla testu diagnostycznego firmy Invitae. Jak podaje portal radiozet.pl:
O wykonaniu testu będzie decydował lekarz, biorąc pod uwagę historię chorób w rodzinie pacjenta oraz wywiad z pacjentem. Samo jego wykonanie jest bardzo proste: wystarczy zwykłe pobranie krwi, której próbkę umieszcza się następnie na panelu. Następnie test wysyłany jest do laboratorium.
Działanie innowacyjnego testu opiera się na pobraniu od pacjentka próbki krwi, a następnie ocenie DNA. Za pomocą testu będzie można przewidzieć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, macicy, prostaty, płuc, żołądka czy też prawdopodobieństwo wystąpienia czerniaka. W oficjalnym komunikacie Jeff Shuren, dyrektor Centrum Urządzeń i Radiologii FDA przekazał:
Dzisiejsze działanie może zapewnić ważne narzędzie zdrowia publicznego, które zapewni obywatelom więcej informacji na temat ich zdrowia, w tym możliwych predyspozycji do niektórych nowotworów.
Zobacz także: Gdy jesteś zmęczona 24/7...
Źródło: radiozet.pl