Aż 86% Polaków diagnozuje się u „Doktora Google”

Tendencja do korzystania z Internetu jako źródła wiedzy na tematy medyczne prowadzi często do zjawiska zwanego cyberchondrią.
Aż 86% Polaków diagnozuje się u „Doktora Google”
Fot. Unsplash
03.09.2023

Ostatnie badanie opinii publicznej, przeprowadzone na potrzeby kampanii „Pobierz Zdrowie”, wykazało, że aż 86% Polaków regularnie poszukuje informacji związanych ze zdrowiem w Sieci. Ta wyraźna tendencja do korzystania z Internetu jako źródła wiedzy na tematy medyczne prowadzi często do zjawiska zwanego cyberchondrią, generującego poważne zagrożenia dla ludzkiego zdrowia czy życia.

• Najpopularniejsze internetowe źródła wiedzy na temat zdrowia to serwisy informacyjne (71%) i YouTube (20%).

• Lekarze odmawiają wystawiania skierowań na badania, jeśli potrzeba ta jest oparta na informacjach znalezionych przez pacjentów w internecie (46% odmów), zwłaszcza jeżeli źródłem są social media.

• 76% ankietowanych deklaruje, że jeżeli nie uzyskuje skierowania na badania od lekarza, to kupuje je prywatnie.

• Cyberchondria jest poważnym wyzwaniem, prowadzącym do niepotrzebnych kosztów, niewłaściwego leczenia, a nawet zagrożeń zdrowia czy życia pacjentów.

Zobacz także: Zespół Downa został wykreślony z listy chorób genetycznych?

Doktor Google

Badania ujawniają, że Polacy na potęgę szukają informacji o zdrowiu w sieci. Najpopularniejszymi źródłami wiedzy na ten temat są portale internetowe (71%), a dopiero potem lekarz (67%), rodzina (38%) czy znajomi (21%).

Internet może służyć jako doskonałe źródło wiedzy medycznej i nie powinniśmy zabraniać z niego korzystać. Należy jednak edukować społeczeństwo na temat tego, jak weryfikować wyszukiwane informacje oraz uświadamiać Polaków w zakresie potencjalnych zagrożeń związanych z samodiagnozami. Osoby korzystające z usług „Doktora Google" muszą zdawać sobie sprawę z ryzyka wynikającego z braku rzetelnej diagnozy i wdrożonego odpowiedniego leczenia. Konsultacji z lekarzem nie można zastąpić niczym innym – komentuje dr n. med. Karolina Karabin, koordynatorka kampanii „Pobierz Zdrowie”.

Na czym polega cyberchondria?

Przeprowadzone na potrzeby kampanii badanie opinii zwraca także uwagę na coraz popularniejsze zjawisko cyberchondrii. Jest to nadmierna obawa o własne zdrowie, która nasila się przez poszukiwanie informacji na jego temat w sieci. Pogłębianie wiedzy o różnych chorobach może prowadzić do pojawienia się u pacjenta nowych objawów, spowodowanych autosugestią. W tych okolicznościach łatwo wpaść w pułapkę błędnego koła lęku.

- Cyberchondria staje się w dzisiejszym cyfrowym świecie poważnym wyzwaniem, prowadzącym do niepotrzebnych kosztów, niewłaściwego leczenia, a nawet zagrożeń zdrowia czy życia pacjentów. Ważnym aspektem cyberchondrii jest brak zaufania wobec informacji przekazywanych przez lekarza w konfrontacji z dokonaną przez siebie samodiagnozą online. Niemal połowa Polaków podczas wizyty u specjalisty próbuje wpływać na jego decyzje, na przykład odnośnie do potrzebnych badań, bazując na danych znalezionych wcześniej w sieci – dodaje dr n. med. Karolina Karabin.

Zobacz także: „Oddychanie palcami” to nowa technika spokojnego zasypiania. Jak ją wykonać?

Polacy mają ograniczone zaufanie do lekarzy

A ci z kolei walczą z diagnozowaniem w internecie. Z raportu wynika, że lekarze nie wystawiają skierowań na badania, jeśli pacjent opiera swoje prośby na sugestiach znalezionych w Sieci, głównie w social mediach (tak wskazało 46% ankietowanych). Gdy te rekomendacje pochodzą od rodziny czy znajomych, odsetek ten spada do 34%. Odmowa lekarza prowadzi do skorzystania z usług prywatnej służby zdrowia – w aż 76% przypadków ankietowani decydują się na ich zakup na własny koszt.

- Trudnością w rozpoznaniu lęku o zdrowie w gabinecie internisty jest pewien paradoks: osoby, które zdiagnozowały się online, mimo, że zgłaszają się po pomoc, mają tendencję do ukrywania przed lekarzem objawów sprzecznych z chorobą, na którą we własnym przekonaniu cierpią, a wyolbrzymiają te, które są zgodne ze znalezionym w sieci opisem. Wyszukiwanie informacji o chorobach w internecie jest jednym z mechanizmów podtrzymujących lęk o zdrowie. Skuteczną pomocą dla osób zmagających się z lękiem o zdrowie jest psychoterapia poznawczo-behawioralna, która pomaga nauczyć pacjenta, jak identyfikować i zmieniać niekorzystne przekonania oraz zachowania związane z własnym zdrowiem – podsumowuje Natalia Kocur, ekspert merytoryczny kampanii „Pobierz Zdrowie”, psycholożka i psychoterapeutka z Centrum Psychoterapii Poznaj Lęk.

doktor googleMat. prasowe

O badaniu:

Badanie zrealizowane metodą CAWI przez Instytut badań IQS w czerwcu 2023 roku na reprezentatywnej grupie 800 mieszkańców Polski, pokazującej ogólnie występowanie określonych poglądów i zachowań w kontekście dbania o zdrowie oraz badań profilaktycznych.

O kampanii:

Ogólnopolska kampania zdrowotna „Pobierz Zdrowie” ma za zadanie uświadomić Polakom, że dbanie o zdrowie zaczyna się od profilaktyki. Jej misją jest podniesienie poziomu wiedzy społeczeństwa na ten temat oraz zachęcenie do regularnego monitorowania swojego stanu zdrowia. W ramach pierwszego etapu kampanii – akcji tematycznej „Zdrowie bez strachu” – głównym celem podjętych działań edukacyjnych będzie zwiększenie świadomości hipochondrii w społeczeństwie i promowanie zdrowego podejścia do zdrowia. Edukacja jest kluczem do zrozumienia i akceptacji tego stanu, a przede wszystkim do udzielenia pomocy tym, którzy jej potrzebują.

Pomysłodawcą i organizatorem kampanii jest portal uPacjenta.pl – firma, która każdego dnia ułatwia Polakom dostęp do profilaktyki zdrowotnej, oferując badania krwi i inne usługi medyczne z dojazdem do domu.

Polecane wideo

Tak mieszka Natalia Janoszek! Okładki na ścianach, bieżnia, personalizowane poduszki
Tak mieszka Natalia Janoszek! Okładki na ścianach, bieżnia, personalizowane poduszki - zdjęcie 1
Komentarze (6)
Ocena: 3.67 / 5
Bogna (Ocena: 5) 08.09.2023 13:33
Najlepiej kontrolowac swoje cykle regularnie. Przydaje to się na co dzień oraz także podczas starań o dziecko. Polecam komputer cyklu Cyclotest MyWay do zapisów i kontroli
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.09.2023 13:14
Lekarz nie chciał przepisać tabletek aty, to zamówiłam diafragmę Caya przez neta. Internet jest bardzo przydatny!
odpowiedz
Lexi (Ocena: 5) 05.09.2023 08:09
Ja w 80% procent przypadków od lekarza nie otrzymałam żadnej pomocy, dzięki dr google sama zdiagnozowałam stan przedcukrzycowy i koszmarną insulinooporność. Tak samo z krytycznym niedoborem witaminy D3. Lekarze mnie zbywali jak mówiłam o chronicznym zmęczeniu.
zobacz odpowiedzi (1)
Katarzyna (Ocena: 5) 04.09.2023 22:15
Nie dziwię się ludziom. 250 zł za 10 minut w gabinecie. Jak mogę to też korzystam z wyszukiwarki, ale nie zawsze się da (to znaczy na niektóre leki potrzebna jest recepta). Wówczas idę do lekarza.
odpowiedz
Nutella (Ocena: 1) 04.09.2023 15:45
Nie ma co się dziwić skoro większość lekarzy nie potrafi leczyć tylko przepisywać leki, które (przeważnie) tylko maskują objawy a nie usuwają przyczyny choroby i wywołują skutki uboczne. Prawdziwych lekarzy jest niewielu i na dodatek często są gnębieni :(
odpowiedz

Polecane dla Ciebie