Exclusive: „Pandemia jest zmyślona. Nie wierzę w koronawirusa”

Klaudia informacji szuka w internecie, zamiast polegać na wiarygodnych danych.
Exclusive: „Pandemia jest zmyślona. Nie wierzę w koronawirusa”
Fot. Unsplash & Pexels
05.09.2020

Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, ostatnie miesiące pokazały, że nawet do stanu zagrożenia można się przyzwyczaić. Sytuacja epidemiologiczna nam spowszedniała, a skrupulatne przestrzeganie obostrzeń nie jest już tak oczywiste, jak na początku pandemii. Zachowanie dystansu, maseczki, dezynfekcja - dla wielu ludzi to dziś sposób na uniknięcie mandatu, a nie zakażania.

Zobacz również: Przepowiednia na 2021 rok. Pastor mówi o zaskakujących skutkach pandemii

Zmniejszyła się nasza czujność, a na popularności zyskują teorie spiskowe. Wierzą w nie także osoby, które do tej pory zupełnie nie przejawiały podobnych skłonności. A za cel stawiają sobie uświadomienie innym „prawdy”. Jedną z nich jest Klaudia. Młoda kobieta przestała wierzyć politykom, a nawet lekarzom oraz w ich szczere intencje.

Rozmawiając z nią próbujemy zrozumieć, z czego to tak naprawdę wynika.

maseczka

Jak reagujesz na codzienne raporty dotyczące nowych zakażeń i zgonów z powodu koronawirusa?

Zupełnie inaczej, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Wtedy byłam przerażona, bo sytuacja rozwijała się naprawdę szybko. Pewnego dnia obudziłam się w gorszej formie i byłam przekonana, że mnie też to dorwało. Kolejnego czułam się już świetnie, więc prawdopodobnie uległam sile autosugestii. Atmosfera grozy sprawiła, że wielu ludzi zaczęło zauważać u siebie objawy, o których ciągle słuchali w telewizji. Inni faktycznie chorują, niestety też umierają, ale to przecież nic nowego.

Na co umierają, skoro stawiasz w wątpliwość istnienie pandemii?

W większości przypadków na choroby współistniejące, co powinno dać nam do myślenia. Nie wiem ile w tym prawdy, ale słyszałam o człowieku, który utonął, a i tak wpisali mu wirusa. Zupełnie tak, jak gdyby statystyki miały się zgadzać. Nie znam osobiście nikogo, kto miałby kontakt z Covid-19, co wydaje się trochę dziwne, skoro zagrożenie ma być tak wielkie.

Jeśli czegoś nie widać, to nie oznacza, że tego nie ma.

Dla mnie to kolejny argument, że zagrożenie jest tylko teoretyczne. Jakoś w sezonie grypowym nie chodzimy z kagańcami na twarzach, choć tysiące ludzi umierają z powodu powikłań.

Zobacz również: 7 zawodów, w których najłatwiej zarazić się koronawirusem

covid

Kagańcami?

Przez usta nie przejdzie mi słowo maseczka. Dla mnie ten kawałek szmatki stał się symbolem opresji. Jakim prawem ktoś będzie za mnie decydował, że mam zasłaniać twarz i dusić się własnym dwutlenkiem węgla? Moim zdaniem politycy zdają sobie sprawę z nieskuteczności tej metody. Niektórzy jednak lubią trzymać nas za twarz - i to dosłownie. Ja nie noszę, dzięki czemu jestem zdrowsza. Jeszcze tylko grzybicy płuc mi brakowało.

Skąd czerpiesz wiedzę na temat skuteczności maseczek i ich wpływu na organizm?

Z Internetu, bo z oficjalnych mediów niczego sensownego nie można się już dowiedzieć. Działam aktywnie w kilku grupach dyskusyjnych, a tam ludzie publikują prawdziwe wyznania lekarzy i wyniki badań. Powiem tylko, że wiele z nich zaprzecza oficjalnej wersji wydarzeń. Żyjemy w czasach, kiedy do sprawdzonych informacji trzeba się dogrzebać, bo wielkie telewizje i stacje radiowe próbują nas jeszcze bardziej ogłupić.

W Sieci może się udzielać każdy, ale to nie oznacza, że ma wystarczającą wiedzę.

Dla mnie osoby, które nie boją się prawdy, są prawdziwymi autorytetami. Tak jak wspominałam - w oficjalną wersję już nie wierzę, bo mam oczy i sprawny mózg.

maseczka

Jaki miałby być powód „zmyślonej pandemii”?

To akurat najprostsza odpowiedź w tym temacie. Żeby mieć jeszcze większą kontrolę nad ludźmi. Zarządzanie strachem nie jest żadnym wymysłem, ale terminem naukowym. Wystarczy rozpętać histerię i nagle wszyscy godzą się np. na ograniczenie własnej wolności. Niby w dobrej wierze, ale tak naprawdę to cyniczna gra. Może mam wybujałą wyobraźnię, jednak moim zdaniem to dopiero zapowiedź czegoś większego. Zacznie się od przymusowych szczepionek, a po chwili wszyscy będziemy mieli w sobie chipy.

Testy jednoznacznie pokazują zakażenie wirusem SARS-CoV-2, a w szpitalach robi się coraz bardziej ciasno. To fakt.

Przyznaję się do tego, że nie ukończyłam medycyny. Podobnie jak 99,9 procent obywateli. Laikom można wszystko wmówić. Jak brakuje do statystyk, to wpisuje się Covid. Grypa też może się skończyć na szpitalnym łóżku, a jakoś co roku nie widzę takiej histerii. Istnieje jakaś infekcja, prawdopodobnie nowego typu, jednak dla mnie nie różni się od innych. Za to tzw. środki bezpieczeństwa są zdecydowanie zbyt daleko posunięte.

Czego oczekujesz od władz?

Odwołania wszystkich ograniczeń i powrotu do normalności. Bez masek i chodzenia z linijką do mierzenia dystansu. Chcę móc wreszcie normalnie pójść do kina ze znajomymi. Do lekarza też, zamiast leczyć się przez telefon. Szkoda na to wszystko pieniędzy, nerwów i naszej wolności.

Nie utożsamiamy się z poglądami Klaudii, które często nie mają pokrycia w faktach. Przedstawiamy jej tok rozumowania wyłącznie w celu opisu zjawiska. „Wątpiących” jest coraz więcej, a demaskując ich możemy zapobiec fali dezinformacji.

Zobacz również: Krzysztof Jackowski mówi o końcu pandemii. Nie ma dobrych wieści

Polecane wideo

11 produktów spożywczych, które robią coś bardzo dziwnego z Twoim ciałem
11 produktów spożywczych, które robią coś bardzo dziwnego z Twoim ciałem - zdjęcie 1
Komentarze (41)
Ocena: 4.85 / 5
gość (Ocena: 5) 19.09.2020 20:07
Koronawirus jest od zawsze, teraz zrobili wielką pandemie, żeby mieć kontrolę. I mówię to jako pracownik ochrony zdrowia. Ale nie podoba mi się, że są ludzie, którzy wchodząc do sklepu nie zakładają maseczki. Ludzie, szanujmy sie! To, że Ty nie wierzysz nie znaczy że Pani pracująca w sklepie się nie boi, o siebie, o swoje dzieci, o swoich rodziców, którymi się zajmuje. Co to za tłumaczenie "grzybicy płuc mi jeszcze brakuje." wchodzisz do sklepu na kilka minut. Nie możesz dla świętego spokoju i zdrowia psychicznego osób w nim pracujących założyć tej cholernej maseczki? Korona z głowy spadnie? Są ludzie, którzy w to nadal wierzą i mimo że nie zgadzam się z tym, nie znaczy, że będę chodzić bez maseczki. Maseczkę zakładam z szacunku do drugiej osoby, która może w to wierzy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.09.2020 15:39
"Przyznaję się do tego, że nie ukończyłam medycyny. Podobnie jak 99,9 procent obywateli." - matematyki to też jak widać nie kończyła xD
odpowiedz
Migotka (Ocena: 5) 06.09.2020 14:33
Pracuje w służbie zdrowia, mam wapliwa przyjemność również pracować na tzw. Triazu Coraz więcej temu podobnych ludzi przychodzi odmawiają wypełnienia ankiety, ubliżaja mi zdarzają się również ludzie którzy są agresywni wobec mnie bo proszę o ubranie maski. Koronawirus jest! A nawet jeśli ktos nie wierzy w niego to wcale nie jest kwestia wiary tylko przepisów.i ich respektowania. Jednostki tak wybitne wierzące w własną nieomylność mnie przerażają... Egoistyczni deb
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 06.09.2020 07:54
Koronawirus jest, ale pandemii nie ma. Sprawa jest sztucznie rozdmuchana.
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 06.09.2020 04:39
Koronowirus jest prawdziwy, co nie zmienia faktu ze reakcja na niego jest sztuczna i wyolbrzymiona. Gruzlica zabija 10 milionow ludzi rocznie i jest cisza, nie wspominajac o raku, zapaleniu pluc, zapaleniu opon mzgowych i tak dalej, i tak dalej... Aby ustanowic pandemie WHO obnizylo standardy i normy konieczne do ustalenia pandemii. Manipulacja strachem i dezinformacja to prawdziwa plaga a nie Covid. Niestety kiedy ktos wypowie sie inaczej niz media nakazja, nastepuje szczucie i agresja.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie