Prawie umarła przez szczepionkę. Teraz ma nam coś bardzo ważnego do powiedzenia

Tego nikt się po niej nie spodziewał.
Prawie umarła przez szczepionkę. Teraz ma nam coś bardzo ważnego do powiedzenia
źródło: Instagram (instagram.com/clemfairie), Unsplash
28.01.2019

O antyszczepionkowcach jest wyjątkowo głośno. I nic w tym dziwnego, bo ich działalność przynosi pierwsze efekty. Chociaż według sondaży zdecydowana większość Polaków jest za przymusową profilaktyką - sceptyków przybywa. Problem dotyczy co roku tysięcy dzieci, a skala rośnie.

Zobacz również: Pielęgniarka zamknęła usta przeciwnikom szczepień. Jej wpis przemawia do wyobraźni

Na nic wypowiedzi autorytetów, straszenie karami i obalanie kolejnych mitów. Rodzice boją się poważnych komplikacji i spisku koncernów farmaceutycznych. Nie chcą słuchać już nikogo, bo stracili zaufanie do konwencjonalnej medycyny. Jedyna nadzieja w tej niepozornej dziewczynie.

Tiffany Yonts zdecydowała się upublicznić na Twitterze własną historię i przemówić niektórym do rozsądku.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tiffany Yonts (@clemfairie)

Myślę, że to czas, aby podzielić się moją historią związaną ze szczepieniami i zdrowiem. Kiedy miałam 14 lat, zaszczepiono mnie przeciwko błonicy i tężcowi. Wszystko w ramach rutynowej kontroli lekarskiej. Jako zawodniczka klubu pływackiego byłam w świetnej formie. Sport był moim życiem. Byłam silna, wytrzymała i bardzo odporna. Wtedy wszystko się zmieniło.

Ramię, w które podano szczepionkę, nagle zwiększyło się trzykrotnie. Było strasznie bolesne. Zaczęłam mieć kłopoty z oddychaniem. Wreszcie wszystkie moje mięśnie przestały działać. Dostałam zapalenia płuc i byłam przykuta do łóżka przez pół roku. Nie mogłam się poruszyć, ledwo dyszałam i prawie umarłam.

Pojawił się częściowy paraliż. Każdy oddech był bolesny z powodu uszkodzenia przepony. Mięśnie uległy zwyrodnieniu. Zaczęłam doświadczać ataków porównywalnych do udaru lub zawału. Musiałam zacząć używać wózka inwalidzkiego

- wspomina.

Zobacz również: Nie chciała szczepić dziecka, bo bała się autyzmu. Odpowiedź lekarza to hit

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tiffany Yonts (@clemfairie)

Byłam chodzącym nieszczęściem. Na dodatek złego - bez konkretnej diagnozy. Lekarzom zajęło aż 2 lata, żeby nazwać moją chorobę: zespół Guillaina-Barrégo. Wpisany na listę możliwych efektów ubocznych po szczepionce na tężec i błonicę. Tylko 30 procent chorych odczuwa jej objawy po 3 latach. Zaledwie u 3 procent choroba znika i powraca. Ja należę do dwóch grup. Minęło 14 lat od tego wydarzenia. Po 6 czułam się świetnie. Wszystko wróciło ostatniej wiosny.

Ta szczepionka zniszczyła moje życie. Nigdy do końca z tego nie wyjdę i żaden specjalista nie jest w stanie mi pomóc. Z tego powodu wiele osób podejrzewa, że jestem przeciwniczką szczepień. To ogromne nieporozumienie. Jestem ich ogromną zwolenniczką i namawiam do profilaktyki każdego (nie dotyczy osób z obniżoną odpornością, jak ja).

Ryzyko tego, co wydarzyło się mnie, wynosi 1 do miliona. Tak, cierpiałam. Wciąż cierpię i nadal będę. Ale jestem wyjątkiem. Dla większości ludzi to szansa na to, aby byli zdrowi

- przekonuje.

Zobacz również: Paulina uwierzyła antyszczepionkowcom. Jej syn prawie zmarł na odrę

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tiffany Yonts (@clemfairie)

Nie istnieją leki, które nie niosą za sobą żadnego ryzyka. Całe nasze życie jest ryzykowne. Zrozumiałam to i do tego samego zachęcam. Zdarzają się przypadki, takie jak mój, ale dla większości ludzi szczepienie to gwarancja bezpieczeństwa i zdrowia. Taka jest prawda. Szczepionki czynią wiele dobrego i moja historia tego nie zmieni.

Kiedy się nie szczepisz, ryzykujesz życiem osób, które nie mogą tego robić. Jak ja. Grasz w rosyjską ruletkę, w której stawką jest moje życie. Tylko dlatego, że obawiasz się ryzyka 1 na 1 000 000. To samolubne i nie ma wytłumaczenia.

Szczep się. Zaszczep swoje dzieci. Przestań słuchać teorii spiskowych i spójrz w prawdziwe statystyki. Pomyśl o ludziach z nowotworami i zerową odpornością, którym możesz zaszkodzić

- apeluje.

Przekonała Cię?

Zobacz również: LIST: „Jestem pielęgniarką na onkologii. Widzę, jak brak szczepień ZABIJA dzieci”

Tak wygląda FREEBIRTH. Urodziła na świeżym powietrzu i bez lekarzy
Tak wygląda FREEBIRTH. Urodziła na świeżym powietrzu i bez lekarzy - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 4.43 / 5
Marcin (Ocena: 1) 28.01.2019 10:35
Wszystko pięknie, ale antyszczepionkowcom nie chodzi o nieszczepienie, ale o zmniejszenie ryzyka do 0. Jak dziś można sprawdzić, czy jest się tą mniej odporną osobą? Badań brak, jest tylko gra w ruletkę. W końcu na kogoś trafi i nie będzie tak zadowolony jak ta dziewczyna, która w swoim kraju pewnie dostaje opiekę za darmo, zasiłek za NOP i nie musi pracować. U nas ZUS by ją uznał za zdrową w 100% i zostawił bez zasiłków, a jej przypadek nie zostałby wpisany na listę NOP. Co za bzdurny artykuł i powierzchowne myślenie!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 28.01.2019 09:34
I ma dziewczyna rację. U mnie dzięki szczepieniu wyszło na jaw, że przeszłam gruźlicę - po raz pierwszy wtedy, gdy próba tuberkulinowa wyglądała zgoła odmiennie, niż u innych dzieci - moja zwiększyła swoją powierzchnię na całe przedramię, które spuchło. Dokładne badania, na które mnie skierowano wykazały, że nie choruję w tym momencie (co by pewnie antyszczepy podchwyciły), ale w moich płucach są ślady przebytej gruźlicy. Po prostu. A jak już słyszę, że autyzmu można od szczepionek dostać, albo że dziecko mówić przestało, to aż mi się słabo robi. Antyszczepy powinny sobie mózgi wszczepiać, zanim się rozmnożą, bo są zagrożeniem dla społeczeństwa.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 28.01.2019 07:29
Mądra dziewczyna. Szkoda że antyszczepionkowcy używają zapewne jej historii jako poparcie dla swoich argumentów.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 28.01.2019 01:39
Ma rację. Każdy lek, każda szczepionka może wywołać powikłania. Czy antyszczepionkowcy unikają leków tak samo jak szczepionek? Bo jeśli nie to są hipokrytami.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie