Pielęgniarka zamknęła usta przeciwnikom szczepień. Jej wpis przemawia do wyobraźni

Według niej każdy ma prawo nie wierzyć lekarzom. Pod jednym warunkiem.
Pielęgniarka zamknęła usta przeciwnikom szczepień. Jej wpis przemawia do wyobraźni
Fot. iStock
24.12.2018

Najwięcej do powiedzenia o „medycznym spisku” mają zazwyczaj osoby, które całą swoją wiedzę opierają na sensacyjnych doniesieniach z Internetu. Wśród antyszczepionkowców próżno szukać osób wykształconych i pracujących w opiece zdrowotnej. Ci oczywiście się zdarzają, ale większość sceptyków to domorośli „eksperci” w tym temacie.

Zobacz również: Nie chciała szczepić dziecka, bo bała się autyzmu. Odpowiedź lekarza to hit

To coraz liczniejsza grupa, więc nie warto jej bagatelizować. Z tego założenia wyszła pewna amerykańska pielęgniarka, która ze szczepionkami i efektami nieufności wobec nowoczesnej medycyny styka się na co dzień. Meggy Doodle opublikowała na Facebooku swój manifest. Nikogo w nim nie obraża, ani nie wyklucza. Daje jednak do myślenia.

Kobieta nie odmawia nikomu prawa do własnej opinii. Ale pod jednym konkretnym warunkiem.

Dzisiaj doznałam olśnienia. Niektórym z was to się nie spodoba, ale mamy sezon grypowy, więc muszę zabrać głos. Myślę, że ludzie, którzy nie chcą się szczepić powinni mieć do tego pełne prawo. Jeśli według nich koncerny farmaceutyczne sprzedają nam truciznę - też mogą w to wierzyć. Tylko z jednym zastrzeżeniem:

Nie powinni przychodzić do przychodni czy szpitala, kiedy zachorują i oczekiwać leczenia. Tak. Oto dlaczego: te same koncerny farmaceutyczne tworzą antybiotyki, którymi ratujemy ludzi przed śmiercią np. z powodu sepsy. A także leki podawane w przypadku wstrząsu anafilaktycznego. Tak, te same koncerny.

Inhalator, którym leczysz dziecko z astmą? Lepiej przygotouj się na wstrząs, ale to ten sam producent. Zawał serca? Przykro mi to mówić, ale jedynym ratunkiem mogą być specyfiki sprzedawane przez firmy produkujące szczepionki, których tak się obawiasz. Wylew? Nowotwór? Myślę, że już rozumiesz

- czytamy na Facebooku.

Zobacz również: Paulina uwierzyła antyszczepionkowcom. Jej syn prawie zmarł na odrę

Przestańcie być naiwni. Wszystko niesie za sobą ryzyko i efekty uboczne. Medycyna nie jest idealna. Zachęcamy was do szczepienia dzieci, bo nauka udowodniła, że to najbardziej efektywny sposób radzenia sobie z epidemią. Szansa na to, że nie umrzesz na chorobę zakaźną.

Mam prawo czuć się urażona, kiedy ktoś wmawia mi, że zawody medyczne (a jeden z nich wykonuję) mają za zadanie skrzywdzenie kogokolwiek. Zwłaszcza dziecka. Jesteśmy osobami po studiach, więc to nie my powinniśmy się w tym temacie dokształcać.

Często słyszę: „Jeśli jesteś zaszczepiona, to nie musisz obawiać się osób nieszczepionych. Skoro szczepionka działa, to nic nie złapiesz”. Tak, to prawda. Ale mam prawo obawiać się o przyjaciela, który przechodzi chemioterapię i ma osłabioną odporność. Albo o kuzynkę, która z powodu silnej alergii nie mogła być zaszczepiona

- tłumaczy pielęgniarka.

Przekonała Cię?

Zobacz również: Lekarz znalazł sposób na antyszczepionkowców. Zadaje im 5 prostych pytań

Tak wygląda dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży
Tak wygląda dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.69 / 5
gość (Ocena: 5) 31.03.2019 17:26
Nie wierzę, że teraz trzeba ludzi przekonywać albo wręcz zmuszać do tego, żeby byli zdrowi... Paranoja po prostu. Drodzy rodzice! Zamiast wierzyć w niestworzone historie lepiej porozmawiajcie z lekarzem albo poczytajcie www.zaszczepsiewiedza.pl.
odpowiedz
Bus (Ocena: 5) 20.03.2019 01:15
pytania wydają się być mądre ale świadczą jedynie o całkowitej niekompetencji i braku logicznego myślenia. Cóż idiotów uważających się za mędrców jest niestety wystarczająco dużo. Za narażanie innych należy bezwzględnie karać , a za zarażenie jak za próbę zabójstwa
odpowiedz
gość (Ocena: 4) 20.03.2019 00:08
Argument, że te same firmy produkują leki i szczepionki jest dowodem na to, że to właśnie koncernom zależy na maksymalizacji sprzedaży. Szkoda tylko, że pani pielęgniarka nie odpowie na pytania istotne: 1. Dlaczego dzieci niezaszczepione miałyby być zagrożeniem dla zaszczepionych, jeśli szczepionki są skuteczne? 2. Jakie polskie laboratorium przeprowadziło choć jeden test szczepionek podawanych polskim dzieciom? 3. Jakie, całkowicie niezależne od koncernów farmaceutycznych, laboratorium na świecie przeprowadziło badania szczepionek podawanych polskim dzieciom? 4. Dlaczego kalendarz szczepień obowiązkowych w Polsce jest kilkukrotnie większy, niż w krajach tzw. starej Unii? 5. Dlaczego kalendarz szczepień obowiązkowych w Polsce jest najszerszy na świecie? 6. O ile są przekroczone normy zawartości rtęci w szczepionkach podawanych polskim dzieciom? 7. Czy jakiekolwiek niezależne laboratorium lub instytut medyczny przeprowadził badania np. wpływu stale rozszerzanego kalendarza szczepień na występowanie autyzmu u dzieci? 8. Jak wygląda proces rejestracji NOP i dlaczego tak wiele zgłoszeń jest bagatelizowanych lub odrzucanych, mimo konkretnych zapisów prawnych? Tylko odpowiedzi na takie pytania mogą cokolwiek wyjaśnić...
odpowiedz
EloElo (Ocena: 5) 26.12.2018 19:13
XXI wiek a dalej istnieją tacy idioci...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.12.2018 09:01
Mnie nie przekonała. Substancje toksyczne zawarte w szczepionkach i ich negatywne skutki dla organizmu są bardziej prawdopodobne niż ryzyko zachorowania na chorobę zakaźną. Poza tym straszenie, że od świnki lub różyczki można umrzeć jest najbardziej przekłamane, rocznik 80 chorował i żyje. Przechorowanie daje odporność , szczepienie nie daje.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie