Absurdalne zabiegi, o jakie proszą pacjenci chirurgów plastycznych (Nikt normalny by tego nie wymyślił!)

Lekarze wspominają najdziwniejsze konsultacje. Niektórzy mają fantazję...
Absurdalne zabiegi, o jakie proszą pacjenci chirurgów plastycznych (Nikt normalny by tego nie wymyślił!)
Fot. iStock
31.10.2016

Chirurgia plastyczna przeżywa swój złoty okres. Zabiegi upiększające stały się tak normalne i powszechne, jak wizyta u stomatologa. Udowadniają to statystyki - operujemy się coraz częściej i mamy coraz większe wymagania. Czasami wyjątkowo absurdalne, co potwierdzają wyznania tych lekarzy. Portal Thrillist.com poprosił kilku specjalistów o podzielenie się najdziwniejszymi historiami związanymi z pracą w klinice. Pacjenci miewają szokujące oczekiwania.

Nie tylko klasyczna operacja powiększenia piersi, zmiana kształtu nosa czy lifting twarzy. Chcemy poprawiać sobie wszystko, nawet jeśli nie ma to żadnego uzasadnienia. Bo jak inaczej potraktować prośbę np. o… usunięcie pępka albo wszczepienie wypełniacza w pięty, żeby noszenie szpilek było wygodniejsze?

Oto najbardziej szokujące żądania pacjentów chirurgów plastycznych, które (na szczęście) w większości nie zostały zrealizowane.

Zobacz również: Amanda Lepore: Największa ofiara operacji plastycznych? (FOTO)

 

konsultacja u chirurga plastycznego

fot. Thinkstock

„Pierwszy raz spotkałem się z taką prośbą. Na służbową skrzynkę dostałem wiadomość z pytaniem o możliwość całkowitego usunięcia pępka. Kobieta nie chciała wyglądać jak człowiek, ale własny klon. Odpisałem, że technicznie da się to zrobić, ale jest bez sensu, bo zostanie blizna. Kontakt się urwał”.

„Jedna z pacjentek marzyła o tym, by jej uszom nadać bardziej elfi kształt, przeciąć jej język na pół, a potem jeszcze wszczepić małe implanty w czoło, które wyglądałyby jak rogi. Musiałem odmówić”.

„Największym marzeniem pewnej pacjentki była liposukcja nietypowego miejsca. Koniecznie chciała odchudzić swoje kostki. Byłoby to nawet do zrobienia, ale ostatecznie się wycofała i do zabiegu nie doszło”.

 

konsultacja u chirurga plastycznego

fot. Thinkstock

„Rzadko spotykamy się z takim problemem, ale dla tej pani była to bardzo poważna sprawa. Zgłosiła się na konsultację dotyczącą łona. Było zupełnie gładkie i normalne, więc nie wiedziałem o co chodzi. Wtedy wyznała, że przez ciągłą depilację straciła owłosienie w tym miejscu, a teraz marzy jej gęsta fryzura intymna. Przeszczep włosów nie wchodzi w grę, ale można ratować sytuację zastrzykami z osoczem bogatopłytkowym”.

„Zgłosiła się do mnie pacjentka po czterdziestce, która 20 lat wcześniej przeszła operację zmiany kształtu nosa. Wcześniej był bardzo długi i garbaty. Poprosiła o przywrócenie go do dawnego stanu. Wtedy wytłumaczyła mi, że niedawno odkryła swoje żydowskie pochodzenie i czuje, że wraz z wielkim nosem pozbyła się swoich prawdziwych korzeni”.

„Jedna kobieta wymyśliła sobie zabieg, który w oficjalnej medycynie estetycznej nie występuje. Oczekiwała, że wstrzyknę jej w pięty sporo wypełniacza. Nie chodziło o ich wygląd. Liczyła na to, że kiedy będą grubsze, noszenie szpilek przestanie być dla niej problematyczne. Wypełniacz miał pełnić rolę dodatkowego amortyzatora”.

Zobacz również: Kolejna OFIARA operacji plastycznych! (Wygląda jak dzieło doktora Frankensteina...)

konsultacja u chirurga plastycznego

fot. Thinkstock

„Najdziwniejsza prośba w mojej karierze? Proszę natychmiast wyciąć mój tatuaż z klatki piersiowej. Pacjent nie miał czasu na jego laserowe usuwanie, a chciał się pozbyć pamiątki z szalonego wypadu, o którym nie powiedział żonie”.

„Młoda dziewczyna była poważnie zainteresowana, a wręcz zdecydowana na lifting brwi. Nie chodziło o ich wygładzenie, ale maksymalne podniesienie do góry. Chciała wyglądać jak klaun, ale niestety musiałem odmówić”.

„Przyjąłem kiedyś na konsultację profesjonalną gimnastyczkę, która marzyła o operacji piersi. Nie interesowała jej nawet ich wielkość. Chodziło tylko o to, żeby… w ogóle się nie ruszały. Miały sterczeć wysoko i nieruchomo, bo jej zdaniem w czasie wykonywania ewolucji rozpraszają uwagę widzów i jurorów”.

konsultacja u chirurga plastycznego

fot. Thinkstock

„Musiałem podjąć się operacji naprawczej. Pacjentka trafiła do jakiegoś taniego oszusta, gdzie poddała się zabiegowi powiększenia pośladków. Niestety, szarlatan nie zrobił tego jak należy, bo wszczepił pod skórę implanty piersi. Zdecydowanie za małe i włożone w złe miejsce. W efekcie zaczęły poruszać się po całych pośladkach i przy okazji wydawać dziwne odgłosy”.

„Kilka lat temu w Internecie pojawiła się informacja, że naukowcy pracują nad stworzeniem ludzkich skrzydeł. Byłyby na stałe przyszywane do pleców i umożliwiałyby latanie. Niektórzy uwierzyli w absurdalną historię i do dzisiaj otrzymuję zapytania o ten zabieg. Nie świadczy to najlepiej o naszej kondycji intelektualnej”.

„Kiedyś konsultowałem pacjenta, który chciał mieć nos jak Michael Jackson po kilku nieudanych operacjach. Chirurgia plastyczna ma upiększać, a nie szpecić, więc odmówiłem”.

Zobacz również: Wydała 30 tysięcy dolarów, żeby wyglądać jak Pamela Anderson!

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 31.10.2016 14:47
a gdzie obcinanie malego palca u stopy?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo