Dlaczego warto zrobić test na obecność wirusa HIV?

Wirus HIV? To cię nie dotyczy, myślisz. A czy wiedziałaś, że w Polsce zakażonych jest nawet 60 tys. osób, którzy nie zdają sobie z tego sprawy?
Dlaczego warto zrobić test na obecność wirusa HIV?
Fot. Thinkstock
04.01.2016

„To trzy litery, które bardzo ciężko zaakceptować” – tak o HIV wypowiedział się Charlie Sheen. Popularny aktor wyznał niedawno, że jest nosicielem tego wirusa. Ci, którzy śledzą jego karierę, nie mogli być zaskoczeni. Sheen znany jest z rozrywkowego stylu życia – nieprzypadkowo przylgnęła do niego łatka „największego imprezowicza Hollywood”. Aktor trafiał na odwyk narkotykowy, oskarżano go o przemoc domową, był uczestnikiem wielu skandali, regularnie umawiał się z prostytutkami.

HIV, czyli wirus zespołu nabytego braku odporności (ang. human immunodeficiency virus) powszechnie kojarzony jest właśnie ze stylem życia Charliego Sheena. Wirus atakuje głównie limfocyty T-pomocnicze (limfocyty Th). Dotychczas poznano dwa jego typy: HIV-1 i HIV-2.

Wbrew pozorom HIV nie przenosi się łatwo. Wirus może być przenoszony drogą płciową (przez stosunek z zakażoną osobą) albo poprzez transfuzję zakażonej krwi, używanie igieł zanieczyszczonych krwią zakażonych osób, przez łożysko lub krew w trakcie porodu (zakażenie okołoporodowe), a także z mlekiem matki. Okres inkubacji wynosi do trzech lub nawet więcej lat. Swoiste przeciwciała pojawiają się już po 3-8 tygodniach, niekiedy dużo później. Wirus HIV wywołuje AIDS, czyli zespół nabytego niedoboru odporności. AIDS to końcowe stadium zakażenia wirusem HIV. Choroba charakteryzuje się wyniszczeniem układu odpornościowego. Skutkuje to zapadalnością na tzw. choroby wskaźnikowe (niektóre formy nowotworów, grzybic, nietypowe zapalenia płuc) mogące zakończyć się śmiercią.

Nieświadomi nosiciele

HIV dla większość osób brzmi abstrakcyjnie. Wiemy, że jest, ale nie dopuszczamy, że moglibyśmy być jego nosicielami. Tymczasem ze statystyk udostępnionych przez zjednoczenie „Pozytywni w Tęczy” wynika, że nawet 60 tys. Polaków jest nosicielami wirusa HIV, jednocześnie sobie tego nie uświadamiając. – Szesnaście tysięcy osób zakażonych jest w tej chwili w Polsce, ale najprawdopodobniej sześćdziesiąt tysięcy zakażonych nie jest tego świadomych – mówi agencji Newseria Maria Seweryn, dyrektorka i aktorka Och-Teatru i członek kapituły konkursu „Pozytywnie Otwarci” mającego na celu promowanie profilaktyki i wczesnej diagnostyki HIV. – Okazuje się, że co dziesiąty Polak zakaził się przed dwudziestką.

ZOBACZ TAKŻE: Exclusive: Mam HIV

HIV

Fot. Thinkstock

Ważne! Testy nie poszukują wirusa, a przeciwciała skierowane przeciwko niemu, dlatego badań nie robi się zaraz po ryzykownym zachowaniu – za wcześnie zrobiony test da wynik ujemny. Jeśli uczestniczyłaś w sytuacji, w której mogło dojść do zakażenia, z badaniem poczekaj trzy miesiące.

Wynik ujemny (negatywny/niereaktywny) testu oznacza, że w badanej krwi nie znaleziono przeciwciał przeciw wirusowi HIV ani antygenu wirusa. 

Ważne: niezakażona wirusem osoba może mieć wynik dodatni (pozytywny/reaktywny) w teście przesiewowym. Taka sytuacja może być spowodowana ciążą, ostrymi infekcjami wirusowymi, szczepieniami, chorobami autoimmunologicznymi i innymi. Trzeba pamiętać, że dodatni wynik testu przesiewowego nie jest ostatecznym wynikiem – zawsze musi zostać sprawdzony przy pomocy testu potwierdzenia. Dodatni wynik testu potwierdzenia oznacza, że rozpoznano zakażenie wirusem HIV – w takiej sytuacji trzeba niezwłocznie zgłosić się do poradni prowadzącej leczenie ARV. Nie jest potrzebne skierowanie. Lista placówek znajduje się na stronie internetowej www.aids.gov.pl.

HIV

Fot. Thinkstock

Nie zarazisz się przez pocałunek

Faktem jest, że wokół HIV narosło wiele mitów. Wirusem nie można zarazić się poprzez pocałunek, używanie tych samych naczyń czy korzystanie z jednej toalety z osobą zakażoną. Nieprawdą jest przekonanie, że HIV mogą przenosić komary. Pot, łzy, mocz czy kał nie są materiałem zakaźnym, chyba że zawierają widoczną domieszkę krwi.

„W profilaktyce chorób przenoszonych drogą płciową, do których należy też HIV, istnieją trzy podstawowe zasady, dzięki którym bądź zmniejsza się bądź całkowicie eliminuje ryzyko zakażenia. Są to: abstynencja seksualna, stałe wzajemnie wierne związki oraz praktykowanie zachowań zmniejszających ryzyko zakażenia” – piszą członkowie zjednoczenia „Pozytywni w Tęczy”. Trzeba wiedzieć, że leki antyretrowirusowe nie są w stanie usunąć wirusa z organizmu, ale hamują jego namnażanie się i spowalniają przebieg zakażenia.

Pomocy, wsparcia i informacji dotyczących HIV i AIDS można szukać pod całodobowym telefonem zaufania: 22 692 82 26. AIDS – Zielona Linia: 22 621 33 67.

Na świecie codziennie wirusem HIV zaraża się ok. 6 tys. osób.

RAF

HIV

Fot. Thinkstock

Wirus HIV nie dotyczy jedynie osób uzależnionych od narkotyków czy mniejszości seksualnych. Nie wiemy, kim byli partnerzy seksualni naszych partnerów. Znana blogerka Ania Szczypczyńska – autorka bloga Panna Anna Biega – wirusowi HIV poświęciła jeden ze swoich wpisów. „Raz na jakiś czas robię sobie test na obecność wirusa HIV. Dorzucam go do morfologii – wspomniałam wielokrotnie w towarzystwie. Za każdym razem liczę na uśmiech i coś w rodzaju: Fajnie, ja też. I niestety prawie za każdym razem jestem rozczarowana. Zamiast ze zrozumieniem, spotykam się ze zmieszaniem, dziwnym spojrzeniem i widzę, że po głowie komuś chodzą myśli typu Kobieto, przeleciałaś pół Polski? Nie, mam w życiu inne pasje :) Po prostu dorzucam test do wielu badań, kiedy robię morfologię, bo dbam o swoje zdrowie. Dbam też o zdrowie innych. Ot i cała filozofia”.

Zakażone przez mężów

Niestety, nieliczni decydują się wykonać test na obecność wirusa HIV. Maria Seweryn mówi: – Temat zakażenia HIV to problem, który dotyczy potencjalnie każdego. Sama znam wiele kobiet, które zostały zakażone przez swoich mężów. Jeśli odpowiednio szybko wykryjemy HIV, to mamy szansę trzymać go w ryzach. Możemy wtedy zacząć brać leki, dzięki którym nie zapadniemy na AIDS i nasze życie nie będzie zagrożone.

HIV

Fot. Thinkstock

Członkowie zjednoczenia „Pozytywni w Tęczy” zwracają uwagę: „To, że osoba miała ryzykowne zachowanie, nie jest jednoznaczne z faktem zakażenia. Ale pewność, że jest się zdrowym, można mieć tylko po wykonaniu badania, które w skrócie nazywa się testem na HIV. Do badania nie można nikogo zmusić. To powinna być osobista decyzja każdego, kto myśli o wykonaniu testu. Każda osoba ma prawo do poznania swojego statusu serologicznego. Ma też prawo do tego, aby nie chcieć się dowiedzieć o tym, czy jest zakażona czy nie. Ale wtedy musi pamiętać o tym, że powinna traktować siebie jako osobę potencjalnie zakażoną i w związku z tym nie narażać innych na zakażenie”.

Pamiętajmy, że HIV nie powoduje żadnych objawów. Nie powoduje też zmian w podstawowych badaniach laboratoryjnych, które wykonuje się w ramach badań okresowych. Jeśli nie zrobi się testu na obecność wirusa, nie będzie się wiedzieć o zakażeniu.

Jak wygląda badanie?

Testy na obecność HIV wykonywane są rutynowo u ciężarnych. „Jeśli kobieta zakażona HIV wie o swojej infekcji, podczas ciąży pozostaje pod opieką nie tylko ginekologa-położnika, ale także specjalisty chorób zakaźnych zajmującego się terapią osób zakażonych HIV, wówczas szanse na urodzenie zdrowego dziecka wynoszą ponad 99 proc.” – czytamy na stronie aids.gov.pl.

Testy na obecność wirusa HIV stosowane są powszechnie na całym świecie. Badanie robi się z krwi żylnej – można zrobić go np. przy morfologii. Na badanie nie trzeba przychodzić na czczo, niepotrzebne jest skierowanie od lekarza ani książeczka ubezpieczeniowa. Test można zrobić w prywatnych laboratoriach i punktach krwiodawstwa. Badanie można także wykonać anonimowo i bezpłatnie w punktach konsultacyjno-diagnostycznych na terenie całego kraju (adresy znajdziesz na stronie aids.gov.pl).

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.01.2016 06:01
choć raz ciekawy artykuł
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo