Lęk przed dentystą – CZEGO SIĘ BOISZ?

U 15 proc. osób strach przed wizytą u dentysty jest paraliżujący i uniemożliwia leczenie. Jak zwalczyć dentofobię?
Lęk przed dentystą – CZEGO SIĘ BOISZ?
15.03.2013

Polak dba o zęby z przeciętnym zaangażowaniem – wynika z raportu OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Na tle innych krajów nie jesteśmy najgorsi, ale daleko nam również do czołówki. Statystyczny Polak odwiedza dentystę raz w roku albo w ogóle rezygnuje z wizyt, mimo że stomatolodzy zalecają kontrole co pół roku. Często tłumaczymy się brakiem czasu i pieniędzy. Tak naprawdę jednak wiele osób przed regularnymi wizytami powstrzymuje… strach. Wyniki badania „Nawyki Europejczyków związane z higieną i zdrowiem jamy ustnej” dowodzą, że aż 39 proc. ankietowanych zaniedbuje wizyty u dentysty, ponieważ się ich boi. Dlatego do gabinetu trafiamy najczęściej, gdy trzeba już usunąć ubytek albo wyrwać zęba. Pamiętajmy jednak, że zepsuty ząb to ryzyko dla całego organizmu.

Jak się zmusić?

Lęk przed leczeniem zębów to zjawisko powszechne w różnych grupach wiekowych i trudne do opanowania zarówno dla pacjenta, jak i stomatologa. „Nie wiem, co mam ze sobą zrobić, żeby zmusić się do wizyty u stomatologa. Zęby w coraz gorszym stanie, na moje oko ze trzy do wyrwania. Wszystkie plomby mi już powypadały. Czasem któryś boli, wezmę tabletkę przeciwbólową, płaczę z bólu, ale do dentysty nie pójdę. Zawsze coś wymyślę, żeby nie iść. Zła jestem na siebie, ale nie potrafię sama się wybrać na wizytę. Jak się zmusić? Chcę iść, ale po nocach śni mi się wyrywanie zębów. Panicznie boję się tego bólu, a jednocześnie wiem, że przecież lepiej nie będzie” – żali się jedna z internautek.

Lęk przed dentystą

Wzorowy pacjent

Stomatolodzy mają kilka zasad, którymi kierują się w leczeniu pacjentów – zwłaszcza tych cierpiących na dentofobię. Mówią one, że ludzi nie wolno oszukiwać; nie należy się również śpieszyć. Pomocne będzie nawiązanie kontaktu emocjonalnego z pacjentem i umówienie się na znaki – można uzgodnić, że w trakcie zabiegu pacjent będzie mógł w każdej chwili przerwać leczenie, np. podnosząc rękę. Szybciej przekonamy się do leczenia stomatologicznego, jeśli okaże się, że borowanie czy wypełnianie ubytków naprawdę nie boli – dlatego zawsze, o ile to możliwe, poprośmy o znieczulenie. Nie bójmy się również pytać i rozmawiać z dentystą.

Dr Iwona Gnach-Olejniczak na pytanie, czy stomatolodzy lubią dentofobów, odpowiada: – Oczywiście, że tak. Takie przypadki traktujemy jak wyzwania, z którymi musimy się zmierzyć. Najpiękniejszą nagrodą za wytrwałość jest nawrócenie dentofoba, który z „czarnej owcy” zamienia się z reguły w najbardziej wzorowego pacjenta.

Ewa Podsiadły-Natorska

Lęk przed dentystą

Boleśnie i drogo

– To kosztowna fobia – przyznaje dr Iwona Gnach-Olejniczak, stomatolog z wrocławskiej kliniki UNIDENT UNION Dental Spa. – Wieloletnie zaniedbania powodują, że pogarsza się stan jamy ustnej. Jeśli pacjent zgłasza się do gabinetu dopiero zmuszony bólem, z reguły trzeba wykonać dziesiątki wypełnień, a nawet ekstrakcje i prace protetyczne. Takich zabiegów i związanych z nimi wydatków można jednak uniknąć. Wystarczy zgłaszać się regularnie na kontrole i reagować, gdy zmiany próchnicowe są niewielkie – dodaje specjalistka. Zaniedbanie leczenia przede wszystkim uderza po kieszeni. Z danych GUS-u wynika, że leczenie stomatologiczne w niektórych przypadkach może kosztować nawet więcej niż średnia krajowa, czyli grubo ponad 3 tys. zł.

Dentysta jak Baba Jaga

Skąd w ogóle bierze się strach przed dentystą? Okazuje się, że dentofobia ma swoje źródło w dzieciństwie. – Kodujemy w dziecku przekonanie, że strach przed dentystą jest naturalny, a zgłoszenie się na wizytę to akt odwagi. Co więcej, straszymy malucha stomatologiem niczym Babą Jagą, gdy dziecko pochłania kolejną porcję cukierków albo nie chce myć zębów – tłumaczy dr Iwona Gnach-Olejniczak. Poza tym małe dzieci nie trafiają do dentysty na tzw. wizytę adaptacyjną, dzięki której mogłyby oswoić się z gabinetem, tylko rozpoczynają kontakt ze stomatologiem od borowania. Trudno się zatem dziwić, że dziecku od najmłodszych lat wizyta u dentysty kojarzy się z bólem i cierpieniem.

Lęk przed dentystą

Wizyta nie jest koszmarem

Dlatego dr Iwona Gnach-Olejniczak podpowiada, aby zabierać swoje pociechy do dentysty już od najmłodszych lat – dla towarzystwa. – Niech maluch spokojnie obejrzy gabinet, zobaczy uśmiechniętą mamę na fotelu, posiedzi w nim chwilę, dotknie wszystkich instrumentów, zobaczy, jak pracują. Może się okazać, że wręcz będzie chciał przyjść potem na swoją wizytę – zauważa specjalistka. Dr Gnach-Olejniczak dodaje, że również dorosłą osobę, która panicznie boi się leczenia zębów, można do tego przekonać. Trzeba po prostu odbudować w niej zaufanie do stomatologa. Pamiętajmy także, że czasy długiego i bolesnego leczenia oraz dziwnych narzędzi dentystycznych dawno minęły. Współczesne technologie wyeliminowały ból i wyposażyły dentystów w nowoczesne urządzenia, które w niczym nie przypominają tych z sennych koszmarów.

Przytulne miejsce

Zresztą nie tylko specjalistyczne technologie zapewniają leczenie komfortowe i bezbolesne. Dzisiejsze gabinety stomatologiczne nie przypominają już tych ponurych lokali rodem z PRL-u. – To miejsce powinno emanować „dobrą energią”, zapraszać i zatrzymywać, zamiast wzbudzać myśli o jak najszybciej ucieczce – podkreśla dr Iwona Gnach-Olejniczak. Specjalistka zwraca uwagę, że odpowiedni design oddziałuje przede wszystkim na emocje, a przyjazna atmosfera w gabinecie relaksuje oraz odpędza złe myśli. – Zrelaksowany pacjent nie tylko zapomina o swoich obawach, ale też lepiej współpracuje z dentystą, co zdecydowanie skraca czas zabiegów – podkreśla dr Gnach-Olejniczak.

Komentarze (69)

Ocena: 4.88 / 5
gość (Ocena: 1) 04.08.2018 23:05
Mam wielki uraz do wszelakiego sortu wyrwizębów. Żadne pice usypiające moją czujność (wedle tego co tu naskrobane) nie przejdą bo boję się bólu sprawianego przez (obce ciało - nawet zastrzyk). Sam usuwam chwiejące się pieńki i jak dotąd daję radę. Powoli - aż się sam zdecyduję i z pełną świadomością zdecydowanie wywalam pieniek - ale mam tą świadomość kiedy przestać wyrywać i kiedy sam decyduję się na tą chwilę bólu. Pieprzenie o zakażeniach - mnie nie przekonuje - czyszczę gębę wodą i po zawodach. Niekiedy pomaga "ćwiartka" przed i po "zabiegu". I żyję - mam prawie 70 lat a do dentysty idę tylko po odlew do kolejnej protezy. Teoretycznie - to ponoć można "zrobić" zęby na jeden raz pod narkozą (2-3 godzin) lecz nie u nas - to rzeczywiście teoretyczne i śmiechu warte oglądając "narzędzie i poziom stomatologii w kraju - o prowincji nie wspomnę - tu są "odrzuty ze studiów".
odpowiedz
Ulaaa (Ocena: 5) 12.01.2018 03:20
Ludzie zazwyczaj bolą sie po prostu bólu, nic dziwnego. Sama się też go kiedyś bardzo bałam. Potem poszłam do eko medu w chełmie na leczenie laserem i strach minął, bo okazało się, ze tą metodą, nic a nic nie boli :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.09.2017 11:32
Basiu widzę, że jedni specjaliści poradzili sobie z naszym lękiem a raczej sprawili, że (przynajmniej w moim przypadku) inaczej spojrzałam na ten zawód. Nie odczuwam,że chodzę na wizytę u dentysty w CMPdent. Wcześniej odwlekałam ten moment jak tylko mogłam, bo taka wizyta kojarzyła mi się wyłącznie z czymś nieprzyjemnym. Wniosek? Drodzy dentyści, skoro macie piękne uśmiechy to wszyscy z nich korzystajcie. Od razu milej się leczy u takiego specjalisty i nie czuje strachu.
odpowiedz
Marta (Ocena: 5) 29.07.2017 22:25
Ja także bałam się wizyt u dentysty. Na szczęście w krakowskim Dental Park'u natrafiłam na dr. Jacka Sumarę, dzięki któremu zmieniłam o nich zdanie. Na wizycie nie czułam bólu, mimo że ząb był leczony pod mikroskopem - od tamtej pory jestem jego stałą pacjentką!
odpowiedz
annakwiat1994 (Ocena: 5) 29.05.2017 13:39
Dentofobia… jak dobrze to znam… a raczej znałam ; Tyle czasu cykałam się z pójściem do stomatologa, ze moje zęby były już w opłakanym stanie. Mama wysylała mnie do pierwszego lepszego w naszym miescie i nei mogla zrozumiec jak można tak się bac, twierdzila ze wydziwiam. Czytałam opinie o gabinetach godzinami, w koncu umówiłam się do Eko –medu w Chełmie. Nazbierałam troche kasy i się wybrałam. Stwierdziłam, ze dopóki nie będę mieć pewnosci, ze nie uciekne z fotela, nigdzie nie ide. Tak trafilam do nich na zabieg leczenia Laserem Fotona. NIC NIE CZUŁAM. W ogóle nie bolało. Teraz ju na pewno ngdzie indziej nie pójde, bo powoli zaczynam przekonywać się do dentysty.Umówiłam się już nawet na wizytę kontrolną. Wierzcie mi, to zupełnie nie w moim stylu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo