Jak spać krócej i nie ziewać? Znamy metody, dzięki którym wyśpisz się w dwie godziny!

Specjaliści przekonują, że wyspać można się w... dwie godziny. Jak to możliwe?
Jak spać krócej i nie ziewać? Znamy metody, dzięki którym wyśpisz się w dwie godziny!
08.07.2012

Najwięcej, bo nawet do 18 godzin, śpi noworodek. Ale im dziecko starsze, tym czas wypoczynku krótszy. Półrocznemu maluchowi wystarczy 14-15 godzin snu na dobę. Dzieci i młodzież śpią przez około osiem godzin, a osoby dorosłe – między sześć a siedem. Na starość na odpoczynek w nocy trzeba poświęcić do pięciu godzin.

Nie oznacza to jednak, że jeśli masz 20-30 lat, a potrzebujesz ośmiu czy nawet dziewięciu godzin, aby się zregenerować, coś jest z tobą nie w porządku. Potrzeba snu jest różna u każdego człowieka. Inna sprawa, że nie każdy ma czas na błogie przesypianie wielu godzin. Niektórzy muszą zadowolić się pięcioma czy nawet czterema godzinami snu. Jesteś w tej grupie? Mamy dobrą wiadomość – zdaniem ekspertów już 120 minut na dobę odpoczynku można uznać za wystarczające...

Dziewczyna śpi

Kiedy trzeba zarwać noc

Michał Maj w „Śnie mistrza” wymienia szereg korzyści, jakie daje sen polifazowy i wynikające z niego krótkie drzemki. Przede wszystkim dzięki popołudniowej drzemce zwiększa się twoja czujność. Rośnie także efektywność. Polepsza się samopoczucie i nastrój, poprawia pamięć, a ty się uspokajasz. Nie powinniśmy jednak zapominać, że drzemka nie powinna być dłuższa niż 20 minut – składa się ona z dwóch faz snu i przynosi wiele korzyści. A co, jeśli musisz zarwać noc? I na to jest sposób. Zdaniem Michała Maja najważniejszy jest ruch; gdy musisz czuwać nocą, zrób co jakiś czas przerwę i się poruszaj. Po drugie, ogranicz jedzenie, ale dużo pij. Pamiętaj także, że niska temperatura pobudza organizm, a senność zmniejsza również mocne światło. Gdy nic nie pomaga, utnij sobie drzemkę. „Pamiętaj jednak, że zarywanie nocy nie jest zdrowe dla twojego organizmu. Staraj się więc unikać takich sytuacji i wszystkie czynności wykonywać za dnia” – radzi Michał Maj.

Nie dla każdego

Autor „Snu mistrza” nie kryje, że sen polifazowy wciąż poddawany jest badaniom. Choć wiele osób śpi w tym systemie, nie wiadomo, czy jest on całkowicie dobry i zdrowy dla naszego organizmu. Dlatego jeśli chcesz spróbować snu polifazowego, wcześniej skonsultuj się z lekarzem. Nie powinno się sięgać po sen polifazowy, przekonuje Michał Maj, jeśli: wcześniej przechodziłaś poważne choroby, a mała ilość snu może ci zaszkodzić, lekarz widzi dla ciebie zagrożenie w takim trybie życia, opiekujesz się starszymi lub dziećmi i nie możesz sobie pozwolić na drzemki, często wykonujesz czynności, które trwają dłużej niż cztery godziny, nie masz aż tylu zajęć, aby wypełnić wolny czas (np. nocą) albo brakuje ci dyscypliny i nie potrafisz sobą efektywnie zarządzać. Dlatego z przestawieniem się na system polifazowy bądź ostrożna. Dobrze jednak wiedzieć, że w ten sposób spali m.in. Napoleon Bonaparte, Thomas Jefferson, Winston Churchill czy Thomas Alva Edison.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

Ma 8 lat i zasypia 30 razy dziennie!

Czy słyszałaś o narkolepsji?

Jedzenie dobre na sen

Wiemy, co jeść, aby zasnąć bez problemu.

Dziewczyna śpi

Warto wstawać wcześniej

Prof. Daniel F. Kripke z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego przez kilka lat zbadał sen ponad miliona osób. I dowiódł, że ludzie, którzy śpią krócej (sześć, siedem godzin na dobę), żyją dłużej niż ci, którzy przesypiają ich ponad osiem. Wskaźnik śmiertelności dodatkowo wzrasta w przypadku zażywania tabletek nasennych. Dlatego aby zacząć sypiać znacznie krócej, powinnaś wstawać wcześniej. Co jeszcze zyskasz? Michał Maj, autor poradnika „Sen mistrza” wymienia takie korzyści jak: więcej czasu, większa efektywność, święty spokój (wstając rano, masz czas dla siebie), dostrzeganie cudów (wschód słońca) i zdrowie. Tyle teorii, co jednak zrobić, jeśli nie cierpisz wstawać rano? I na to Michał Maj ma rady. Po pierwsze, ustaw budzik daleko od łóżka. Po drugie, wyłącz wewnętrzny dialog, postaw się przed faktem dokonanym, że musisz wstać, pokochaj to i pamiętaj, że… zimna woda czyni cuda.

Bądź jak Leonardo da Vinci

„Jeden miesiąc – mniej więcej tyle będziesz potrzebował, aby wyrobić w sobie nawyk wczesnego wstawania. Wykonując tę czynność przez 30 dni, sprawisz, że wejdzie ci ona w krew i przestanie sprawiać tyle problemów” – przekonuje autor „Snu mistrza”. Leonardo da Vinci spał tylko przez dwie godziny w ciągu doby i się wysypiał. A o tym, że świetnie potrafił się zregenerować w tym czasie, świadczą jego wielkie dzieła. Zastanawiasz się, w jaki sposób to robił? Technikę tę nazywa się snem polifazowym. Została ona wprowadzona w XX wieku przez psychologa J.S. Szymańskiego i polega na podzieleniu doby na równe części, podczas których odbywasz kilka 20-minutowych drzemek. W systemie polifazowym sypia m.in. armia Stanów Zjednoczonych, pracownicy NASA, włoskie siły powietrzne, żeglarze bijący rekordy (na przykład opływający Ziemię dookoła) czy alpiniści.

Dziewczyna śpi

Znajdź system dla siebie

Przystosowanie się do nowego stylu życia nie będzie proste. Dlatego aby spróbować snu polifazowego, nie nastawiaj się od razu na pół roku czy… całe życie. Zacznij od weekendów. „Pamiętaj, że sen polifazowy nie do końca sprawdzi się na dłuższą metę. Najskuteczniejszy jest w sytuacjach ekstremalnych, gdy musisz przygotować się do ważnego egzaminu lub zostało ci kilka dni do oddania projektu” – zauważa Michał Maj w swoim poradniku.

Dobę można podzielić na kilka sposobów. Autor „Snu mistrza” twierdzi, że niekoniecznie musisz spać co cztery godziny po 20 minut. Przykładowo w systemie bifazowym w ciągu doby przeznaczony jest czas na drzemkę. Są jeszcze inne systemy – „everyman” (krótki okres snu i trzy króciutkie drzemki) czy „uberman” (to właśnie drzemki co cztery godziny). Możesz na przykład spać według następującego rozkładu: sen przez 20 minut o godzinach – 00.00, 04:00, 08:00, 12:00, 16:00 i 20:00.

Trudności, które możesz napotkać

Gdy zdecydujesz się wcielić system snu polifazowego w życie, z początku możesz mieć problem z zaśnięciem. Dlatego unikaj kawy i napojów energetycznych. Michał Maj zauważa, że trudnością może być również fakt, że organizm będzie miał problemy z przyzwyczajeniem się do nowego systemu. „Pierwszy i drugi dzień może być męczarnią i walką ze sobą. Po raz kolejny przypominam, że trzeba znaleźć sobie zajęcie, które pozwoli nam zapomnieć o śnie. Silna może także okazać się pokusa zostania dłużej w łóżku. Czasem trudno przezwyciężyć tę chęć” – podkreśla autor poradnika.

Prawdopodobnie dopiero trzeciego dnia w końcu odpoczniesz i przestaniesz odczuwać zmęczenie. I jeszcze jedno: czy w ogóle możesz pozwolić sobie, aby ucinać sobie drzemki w ciągu dnia? Może uda ci się część obowiązków przenieść do domu? A może po ważnym spotkaniu możesz wrócić wcześniej? Jeśli nie jesteś w stanie sprostać obowiązkom, sen polifazowy nie jest dla ciebie.

Komentarze (36)

Ocena: 4.89 / 5
Anonim (Ocena: 1) 21.08.2014 19:58
Wszystkie szkolne lata wstawałam przed siódmą i jakoś mi się nie przestawiło. Nienawidzę wstawać wcześnie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.07.2012 07:36
jasne... 8 lat wstaję o 6 i jakoś się nie przyzwyczaiłam :P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.07.2012 18:46
Ja bym chętnie tak spała gdybym mogła... W wakacje teraz tak będę spać ale od września szkoła więc muszę znowu się przestawić :/
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.07.2012 14:32
Nie wierzę w to. Jeśli nie pośpię chociaż tych 5-6 godzin jestem jak zombie w pracy. Może gdybym miała pracę biurową, sie działabym na tyłku i nie zużywała tyle energii - to owszem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.07.2012 08:25
ja zazwyczaj klade sie dpac o godz 23 a wstaje koło 5 i jestem wiecznie nie wyspana... musze o 22 chodzic spac, ale ciezko mi to wychodzi, a przez nie wyspanie, rano mam na 3 telefonach nastawione z 6-7 budzikow a tycj pierwszych i tak nigdy nbie pamietam, wylaczam je przez sen, czesto zasypiam ;/
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo