Dziwna choroba 17-letniej dziewczyny - nie toleruje światła, non stop leży w ciemnym pokoju!

Leży w łóżku w okularach przeciwsłonecznych.
Dziwna choroba 17-letniej dziewczyny - nie toleruje światła, non stop leży w ciemnym pokoju!
Fot. onet.pl
05.04.2012

Pochodząca z Wielkiej Brytanii Sophie Ellis cierpi na bardzo rzadkie schorzenie. Dziewczyna choruje na tzw. encefalopatię, czyli zespół chronicznego zmęczenia.

Przyczyny choroby nie są do końca znane. Naukowcom udało się ustalić jednak, że wiąże się ona z pewnym uszkodzeniem mózgu. W przypadku Sophie, groźne zaburzenia wywołało zwykłe przeziębienie wirusowe. Dziewczyna miała zaledwie 9 lat, gdy nagle zaczęła kompletnie tracić siły.

Teraz jej życie to istna droga przez mękę. Nastolatka jest skazana na stały pobyt w łóżku. Sophie bywa wyczerpana nawet po najlżejszym wysiłku. Jedzenie i przeżuwanie jest dla niej niemal niemożliwe (...) Nasza córka nie może oglądać telewizji ani pracować na laptopie – jej organizm nie toleruje światła, natychmiast pojawiają się zawroty głowy lub migrena – przytacza wypowiedź rodziców nastolatki serwis onet.pl.

Dziewczyna wciąż przebywa w zaciemnionym pokoju. Zawsze ma przy sobie przeciwsłoneczne okulary, które zakłada nawet wtedy, gdy wybiera się do toalety. Sophie nie traci jednak nadziei na wyzdrowienie. Wciąż wierzy, że uda jej się w przyszłości normalnie żyć.

Michalina Żebrowska

Zobacz także:

Mówi się "mieć serce na dłoni" - ten chłopak ma je W BRZUCHU, ale mimo to wciąż żyje!

Niestety nawet najmniejszy wysiłek fizyczny może go zabić. Ma bardzo wysokie tętno.

Jedna jest czarna, druga biała, a mimo to są bliźniaczkami! (SŁODKIE SIOSTRZYCZKI)

Takie przypadki zdarzają się raz na milion urodzeń.

Komentarze (18)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.04.2012 23:27
kilka miesięcy temu moja córeczka zachorowała na nowotwór-guz mózgu, był to dla mnie wielki cios kiedy pomyślałam, że mogłabym ją stracić.. stracić największy skarb w moim życiu.. Jeździłam z nią do najlepszych lekarzy i klinik, potrafiłam pojechać na drugi koniec polski ponieważ miałam w sobie iskierkę nadziei, że uda mi się ją uratować... Lekarze skazali ją na chemioterapię która nie pomagała a wręcz przeciwnie-przez nią stan mojej córeczki był coraz gorszy, Lekarze nie dawali już szans, mówili że dają jej góra 3 miesiące życia. Mój świat mi się wtedy zawalił... Nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że mogę ją stracić.. byłabym w stanie sprzedać WSZYSTKO co mam gdyby to miało uratować jej życie.. nikt kto nie ma dziecka nie zrozumie co wtedy czułam... Nie mogłam się poddać, musiałam być twarda i uśmiechać się do niej nie pokazując że jest źle.. Pewnego dnia natrafiłam w internecie na stronęwww.pg.home.pl , pomyślałam "kolejni oszuści" jakich w sieci jest na pęczki, ale coś mnie tknęło aby jednak spróbować. Przestudiowałam każde zdanie zawarte na stronie i postanowiłam napisać do nich e-maila. Na początku byłam nie pewna lecz musiałam chwytać każdej opcji ratunku dla mojej córeczki. Nie wierzyłam jednak, że istnieje coś takiego jak "leczenie na odległość" lecz teraz choć jest to dla mnie niewyobrażalnie cenny dar wiem, że WSZYSTKO jest możliwe. Wysłałam im wyniki badań, po uzgodnieniu i długich rozmowach telefonicznych gdzie mogłam zadzwonić do nich o każdej porze dnia i nocy, wspierali mnie na duchu i dawali nadzieję, nadzieję na lepsze jutro podjęli się wykonania zabiegu, choć w zależności od diagnozy takie zabiegi muszą być powtarzane nawet 3 razy. Już po tygodniu zauważyłam, że stan mojej córeczki się poprawia.. to może brzmi niewiarygodnie ale sama nie mogłam w to uwierzyć.. Dziś moja córeczka ma 12 lat, jest pięknym, uśmiechniętym i zdrowym dzieckiem!!!!!! Jestem najszczęśliwsza na świecie. Dziękuję bogu każdego dnia za to, że natrafiłam na Pana Jarka i Zbyszka, to niesamowici ludzie.. życie jest bezcenne.. Macie GWARANTOWANY efekt .... Z Całego serca polecam, aby wejść na tą stronę i skontaktować się z nimi jeśli macie kogoś chorego w rodzinie, kogoś komu lekarze nie dają już szans, jeśli nie macie takiej kwoty oni was nie skreślą.. spróbujcie, życie ludzkie to największy dar od boga, bezcenny. Pozdrawiam, Paulina www.pg.home.pl
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 05.04.2012 22:55
5 kwietnia znaleziono na północy Wrocławia psa rasy Beagle. Mial na sobie czarną obrożę, brak tatuażu czy czipa. Piesek jest bardzo grzeczny i zdaje się, że ma właścicieli, ponieważ reaguje na komendy typu "siad", "noga" i swobodnie czuje się jadąc samochodem, jaby robił to już wcześniej. Jeśli właściciel zgubił psiaka lub ktoś wie coś nt zaginionego Beagla w okolicy Wrocławia - proszę o kontakt na gg: 31228452 lub na adres: pplonk@gmail.com
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.04.2012 21:59
papilot schodzi na psy :(
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.04.2012 13:20
dziewczyna ma polfirie stad nie toleruje swiatla slonecznego i ogolnie musi siedziec w ciemnosciach bo synteza hemu jest zaburzona. ze szybko sie meczy i ma stany depresyjne tez na to wskazuje wiec jak juz piszecie cos to moze precyzujcie ...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.04.2012 11:51
Encefalopatia to uszkodzenie mozgu, a nie synonim chronicznego zmeczenia. Cos dzwoni, tylko nie wiecie w ktorym kosciele....
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo