W trakcie swojego życia statystyczna kobieta ma szacunkowo 350-450 miesiączek, a na środki higieniczne wydaje nawet do 36 tys. zł. To bardzo dużo.
Tradycyjne produkty menstruacyjne, takie jak podpaski i tampony nie mają niestety zbyt wiele wspólnego z ekologią i dbaniem o środowisko. Na szczęście w ostatnich latach obserwujemy przełomowe zmiany pod tym względem. Coraz większą popularnością cieszą się produkty wielorazowego użytku, chociażby takie jak kubeczki czy bielizna menstruacyjna. Przyjrzyjmy się im zatem bliżej.
Zobacz także: Czy myć się bezpośrednio przed wizytą u ginekologa? Lekarka stawia sprawę jasno
Wiele kobiet wciąż nie wie, że kubeczek menstruacyjny to alternatywa dla podpasek i tamponów. Jest on niewielki, wykonany z silikonu lekarskiego, kształtem przypomina kielich; umieszcza się go w pochwie (aplikacja nie stwarza trudności). Miseczki nie wymienia się tak często jak innych środków higienicznych – krew miesięczna zbiera się w środku. W odróżnieniu od większości podpasek i tamponów kubeczek menstruacyjny nie jest środkiem higienicznym jednorazowego użytku – po skończonej miesiączce należy go opróżnić, dokładnie wyparzyć i osuszyć, a przy kolejnej miesiączce używamy go ponownie.
Prawidłowo założony kubeczek menstruacyjny nie przemieszcza się, nie ma również ryzyka, że wysunie się z pochwy – pozostaje w jednej pozycji dzięki sile mięśni. Ponadto kubeczek menstruacyjny po umieszczeniu w pochwie zasysa się, wytwarzając podciśnienie powietrza. Opróżnia się go co kilka godzin – trzeba go wyjąć, wylać zawartość, wypłukać albo wytrzeć i włożyć ponownie.
Ceny kubeczków wahają się od 30 do 130 zł. Wydatek opłaca się w dłuższej perspektywie, ponieważ nie trzeba co miesiąc kupować środków higienicznych. Jedna miseczka menstruacyjna może być stosowana przez wiele lat.
Bielizna menstruacyjna to jedno z najbardziej komfortowych rozwiązań na czas okresu. Majtki są bardzo chłonne, ultrawygodne, dostępne w różnych wzorach i kolorach. Nosząc je, masz wrażenie jakbyś zakładała na siebie standardową, codzienną bieliznę.
Majtki składają się zazwyczaj z czterech supercienkich warstw materiału. Jedna ma za zadanie odprowadzać wilgoć, druga pełni funkcję antybakteryjną, trzecia wchłania krew, a czwarta odpowiada za to, aby nic nie przeciekło na zewnątrz.
Dodatkową zaletą produktu jest ekonomiczność. Dzięki bieliźnie menstruacyjnej nie będziesz musiała kupować podpasek i tamponów, a przynajmniej znacznie ograniczysz wydatki na te ostatnie. Inwestycja w majtki menstruacyjne oznacza także dbałość o ekologię. Dzięki nim pozbywamy się odpadków, jakimi są zużyte podpaski. Majtki wystarczy uprać w pralce i ponownie nadają się do użycia. Nie jest to produkt jednorazowy. Koszt jednej pary wynosi od 50 do 120 zł.
Alternatywą dla majtek menstruacyjnych są również wielorazowe podpaski, wykonane np. z bambusa. Są bardzo cienkie i chłonne, zapewniając komfort podczas okresu. Bambus idealnie nadaje się do podpasek, ponieważ skóra, która ma z nim kontakt, bardzo dobrze oddycha.
Wielorazowe podpaski pierzemy standardowo w pralce, tak jak bieliznę menstruacyjną.
Jedna podpaska kosztuje około 20 zł.
Na rynku znajdziesz już również biodegradowalne podpaski i tampony, np. marki YOUR KAYA. Sprawdzą się w przypadku alergiczek i kobiet o wrażliwej skórze. Są wykonane w 100% z bawełny, nie zawierają plastiku, ani chloru. Niwelują ryzyko otarć, piekących podrażnień, czy infekcji. Przyjazność Ziemi gwarantują z kolei dwa czynniki: wykorzystanie biodegradowalnego biopolimeru i brak syntetycznych włókien. Ich koszt to około 20 zł.
Zobacz także: Nosisz wkładkę higieniczną codziennie? Ginekolożka ostrzega