Mam HPV… i co teraz?

Co tak naprawdę to oznacza? Czy zakażenie daje jakieś objawy? Co dalej robić?
Mam HPV… i co teraz?
Fot. Unsplash
09.07.2022

Wirus HPV jest wszechobecny w populacji ludzkiej. Szacuje się, że ok. 80% aktywnych seksualnie osób zetknęło lub zetknie się z nim w swoim życiu. Istnieje ponad 120 typów wirusa, w większości niskoonkogennych. Kilkanaście typów może jednak przyczyniać się do rozwoju nowotworów HPV-zależnych, w tym do najpowszechniejszego – raka szyjki macicy. Wirus brodawczaka ludzkiego jest odpowiedzialny za około 95% przypadków tej choroby.

Najczęściej wykorzystywaną metodą skriningową wykrywania stanów przedrakowych i raka szyjki macicy w Polsce jest nadal cytologia. Wbrew powszechnie panującej opinii zdecydowanie nie jest ona jednak metodą najskuteczniejszą (konwencjonalna wersja badania – gdy materiał pobrany z szyjki umieszczany jest bezpośrednio na szkiełku podstawowym i utrwalany, jest w stanie wykryć tylko około 60% wszystkich przypadków kobiet, u których może rozwinąć się rak). Znacznie skuteczniejsze, choć niestety nie tak popularne, są testy genetyczne w kierunku wysokoonkogennych typów HPV, których czułość pozwala na zdiagnozowanie ponad 90% wszystkich przypadków.

Zobacz także: Amerykański Sąd Najwyższy odebrał kobietom prawo do aborcji. Uchylił historyczną ustawę

Stosunkowo niska popularność tej metody wynika m.in. z faktu, że paradoksalnie większość kobiet jest w stanie łatwiej przyjąć informację o nieprawidłowym wyniku cytologii niż o zakażeniu wirusem przenoszonym drogą płciową (choć HPV jest przenoszony również innymi drogami). Pacjentka z dodatnim wynikiem cytologii z reguły od razu mobilizuje się do działania i troski o siebie, podczas gdy kobieta z dodatnim wynikiem testu na HPV zaczyna zastanawiać się, co właściwie powinna w takiej sytuacji zrobić. O czym świadczy dodatni wynik testu w kierunku HPV i jakie kroki podjąć po jego otrzymaniu, mówi dr Maciej Mazurec, ginekolog-położnik, założyciel, dyrektor i lekarz wrocławskiego Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Co jest celem testu na HPV?

Testy wykonywane standardowo w Polsce i na świecie wykrywają 13 lub 14 wysokoonkogennych typów wirusa HPV. Celem testów nie jest jednak wykrycie najmniejszej możliwej ilości wirusa, ale takiej, z którą wiąże się potencjalne ryzyko stanów przedrakowych. Te z kolei powodowane są jedynie przez typy wysokoonkogenne. Wykonywanie testów w kierunku niskoonkogennych typów HPV w skriningu raka szyjki macicy nie znajduje uzasadnienia. Zmiany związane z infekcją tymi typami wirusa mogą objawiać się brodawkami płciowymi lub innymi brodawkami skórnymi o wątpliwej estetyce, jednak praktycznie nie wiąże się z nimi ryzyko raka szyjki macicy czy innych nowotworów – uspokaja dyrektor Corfamedu.

Jak w takim razie pacjent może dowiedzieć się o zainfekowaniu niskoonkogennym typem wirusa HPV, jeśli nie poprzez wynik testu? Dla lekarza – dermatologa lub ginekologa –wspomniane wcześniej objawy skórne są zazwyczaj na tyle typowe, że już sam ich wygląd wystarczy do postawienia diagnozy i wdrożenia leczenia. Przeważnie nie jest ono proste, a organizm rzadko jest w stanie zwalczyć dolegliwe objawy samodzielnie.

Zazwyczaj leczenie polega na miejscowym zniszczeniu brodawek, co obecnie wykonuje się z reguły z zastosowaniem laseroterapii – tłumaczy dr Maciej Mazurec. - Dawniej stosowało się w tym celu również krioterapię, w niektórych ośrodkach stosowaną zresztą do dziś. Dla pacjenta jest to jednak metoda mniej skuteczna, a przy tym również mniej komfortowa. W terapii stosuje się także miejscowo leki immunomodulujące, które znacznie zmniejszają ryzyko nawrotów objawowej infekcji – mówi ginekolog.

Nieleczone zmiany skórne niekoniecznie z czasem przeminą. Mogą być przewlekłe, mogą przerastać, tworzyć wykwity olbrzymie. Wszystko to potrafi bardzo utrudniać życie – zarówno ze względu na aspekt estetyczny, jak i powodowany dyskomfort psychiczny. Wspomniane brodawki skórne, wywoływane przez jeszcze inne typy wirusa, mogą występować również w innych miejscach ciała, a radzenie sobie z nimi to domena dermatologów.

- Niezależnym sposobem nie tyle leczenia, co zapobiegania również skórnym objawom infekcji wirusem HPV, jest szczepienie za pomocą dwóch spośród trzech rodzajów szczepionek dostępnych na rynku. Zabezpieczają one pacjenta nie tylko przed nowotworami HPV-zależnymi, lecz również przed brodawkami płciowymi powodowanymi przez typ szósty i jedenasty wirusa HPV – tłumaczy dyrektor Corfamedu.

Zobacz także: Rejestr ciąż wchodzi w życie. Minister zdrowia podpisał rozporządzenie

Co oznacza pozytywny wynik testu na HPV?

Jeśli test w kierunku HPV został wykonany na zlecenie lekarza (choć współczesna diagnostyka oferuje pacjentkom również testy do samopobrania – odpowiedź na ich własną inicjatywę), a uzyskany wynik jest dodatni, pacjentka powinna zgłosić się do lekarza, uważnie wysłuchać, zrozumieć, ewentualnie zadać dodatkowe pytania, a następnie zastosować się do jego zaleceń.

- Być może będzie to od razu kolposkopia z biopsją, bądź zajdzie konieczność wykonania dodatkowych testów oceny ryzyka: najczęściej cytologii na podłożu płynnym, ale coraz powszechniej także testu p16/Ki-67 (specjalistyczny test immunocytochemiczny). Po to, by ocenić, czy wykonanie kolposkopii z biopsją jest w tym konkretnym przypadku konieczne - tłumaczy dr Maciej Mazurec.

Jeśli pozytywny okazuje się wynik samopobrania, wówczas oczywiście także konieczne jest zgłoszenie się do lekarza ginekologa. Dalsze postępowanie będzie wymagało bowiem specjalistycznej wiedzy lekarskiej.

Czy pozytywny wynik testu na HPV oznacza, że pacjentka zachoruje na raka?

Spora część kobiet obawia się, że pozytywny wynik testu na HPV jest równoznaczny z czekającą je batalią z rakiem szyjki macicy. Tak na szczęście nie jest! Wynik pozytywny testu oznacza tylko (i aż!) tyle, że wysokoonkogenny typ wirusa obecny w organizmie może doprowadzić do rozwoju choroby. Może, ale wcale nie musi. - Żeby tak się stało, pacjentka po pierwsze musiałaby mieć pecha, ponieważ 90% infekcji tymi typami wirusa ustępuje samoistnie. Po drugie musiałaby zacząć całkowicie unikać dalszych wizyt lekarskich co najmniej na kilka następnych lat. Bo choć wirus brodawczaka ludzkiego może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy, to dzieje się to w efekcie naprawdę długiego, nierzadko kilkunasto-, a nawet dwudziestoletniego procesu – tłumaczy specjalista Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Pozytywny wynik testu w kierunku HPV bezwzględnie wymaga jednak monitorowania, a więc pozostawania pod opieką lekarską częstszą, niż wynika to ze standardowego skriningu (w zależności od modelu – co trzy lub pięć lat). Zarządzanie dodatnim wynikiem testu musi przy tym odbywać się według precyzyjnych wskazań nie tylko ginekologa-położnika, lecz lekarza tej specjalizacji o specjalnej, kierunkowej wiedzy. Taka pacjentka powinna trafiać do specjalistów zajmujących się tematem skriningu raka szyjki macicy, którzy odpowiednio pokierują dalszym postępowaniem.
Dodatni wynik testu nie oznacza, że pacjentka jest chora na raka szyjki macicy, bądź że na pewno zachoruje. Co więcej – współczesna medycyna jest w stanie dać pacjentce z dodatnim wynikiem w kierunku HPV gwarancję, że jeśli będzie pozostawała pod opieką odpowiednich specjalistów, na pewno nie zachoruje na raka szyjki macicy. Pozwala na to wysoki stopień opanowania sytuacji wczesnego wykrywania stanów mogących prowadzić do rozwoju raka.

- Jest jednak pewien warunek. Pacjentka musi pozostawać pod kontrolą lekarza i postępować zgodnie z otrzymywanymi wskazaniami, które takie bezpieczeństwo jej zapewniają – konkluduje dr Maciej Mazurec z Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Mat. prasowe

Informacje o klinice:

Od 23 lat Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed to nowoczesna ambulatoryjna klinika ginekologiczno-położnicza o światowym standardzie opieki, dysponująca najbardziej zaawansowanym technologicznie sprzętem medycznym. Kadra medyczna Centrum to wysoko wykwalifikowani specjaliści z zakresu ginekologii i położnictwa oraz położne i pielęgniarki, w większości z ponad 20-letnim doświadczeniem szpitalnym oraz ambulatoryjnym.

 

Polecane wideo

„On ją na pewno zdradza”. TikTokerka plus size o ohydnych opiniach, które słyszy na temat swojego związku
„On ją na pewno zdradza”. TikTokerka plus size o ohydnych opiniach, które słyszy na temat swojego związku - zdjęcie 1
Komentarze (11)
Ocena: 3.91 / 5
mmm (Ocena: 5) 10.07.2022 21:55
Też mam. Zaraził mnie partner. Okazało się, że zdradzał z więcej niż jedna.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.07.2022 12:13
Wirus brodawczaka ludzkiego nie występuje tylko w miejscach intymnych! HPV wywołuje m.in. ,,zimno,, na ustach pojawiające się u 90% społeczeństwa, czy wspomniane już brodawki i narośla na twarzy czy szyi. Proponuje się douczyć zanim wstawi się jakiś artykuł czy komentarz, bo ręce opadają jak się to czyta !...
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 09.07.2022 23:28
Lepiej się trzymać od was z daleka...
zobacz odpowiedzi (1)
Aga (Ocena: 5) 09.07.2022 21:15
Też się zarazilam. Na szczęście po roku od zakażenia znowu mam dobrą cytologię. Badajcie się kobiety bo nie znacie dnia ani godziny.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 09.07.2022 11:43
Też mam tego wirusa, co jakiś czas wyskakuje mi jakiś syf na ustach (najczęściej jak spada mi odporność), na szyi i dekolcie pojawiają się brodawki, które systematycznie wypalam laserem. Mimo to wyskakują w innym miejscu, na dłoniach pomimo utrzymywania higieny co jakiś czas wyskakują kurzajki. Przesrana sprawa, nie życzę tego nikomu.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie