Nie będzie liberalizacji prawa aborcyjnego. Sejm odrzucił projekt obywatelski

„Posłowie i posłanki, którzy zagłosowali przeciw lub nie zagłosowali, stchórzyli i zawiedli kobiety”.
Nie będzie liberalizacji prawa aborcyjnego. Sejm odrzucił projekt obywatelski
Fot. Instagram.com (@legalna.aborcja)
23.06.2022

„Legalna aborcja. Bez kompromisów” to komitet zawiązany 3 lutego 2021 roku. W jego skład wchodzą Ogólnopolski Strajk Kobiet, Aborcyjny Dream Team, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom, Wielka Koalicja za Równością i Wyborem, Centrum Praw Kobiet oraz część posłanek Lewicy.   

Zobacz również: Aborcyjny Dream Team w Sejmie. Aktywistka wyjaśniła, jak przyjąć tabletki aborcyjne

Przez ostatnie miesiące działaczki i działacze komitetu w całej Polsce zbierali podpisy pod projektem legalizacji aborcji w naszym kraju. W sumie udało się zebrać ich ponad 200 tys., a na początku kwietnia 2022 roku projekt trafił do Sejmu. Na wczorajszym posiedzeniu odbyło się pierwsze czytanie projektu, jednak niestety parę godzin temu posłowie podjęli decyzję o jego odrzuceniu. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Legalna Aborcja Bez Kompromisów (@legalna.aborcja)

Aborcja w Polsce. Sejm odrzucił projekt liberalizacji prawa 

Sejm nie zgodził się na liberalizację przepisów aborcyjnych w Polsce. Za odrzuceniem projektu głosowało 265 posłów, 175 było przeciwko, a 4 wstrzymało się od głosu. 

Głosami PiS, Konfederacji, Koalicji Polskiej, Porozumienia, oraz częściowo Polska 2050 projekt został odrzucony w pierwszym czytaniu. Przeciwko odrzuceniu projektu głosował klub Lewicy, a także Zieloni, Nowoczesna, PO i część Polski 2050. Posłowie i posłanki nie będą więc pracować nad nim dalej w komisji, ani nie skierują projektu od razu do drugiego czytania 

- przekazał komitet „Legalna aborcja. Bez kompromisów” na Facebooku. 

Posłowie i posłanki, którzy zagłosowali przeciw lub nie zagłosowali, tak naprawdę stchórzyli i zawiedli kobiety. Stanęli po stronie instytucjonalnej przemocy państwa wobec obywatelek 

- komentowały działaczki i działacze z tej samej inicjatywy. 

Głos w sprawie zajęły również aktywistki z organizacji Aborcyjny Dream Team, które napisały na Facebooku o tym, jak istotnym krokiem było wczorajsze wystąpienie jednej z działaczek w Sejmie. 

Na sali sejmowej odbył się pierwszy aborcyjny coming-out (jak nazywamy opowieści o własnych doświadczeniach aborcyjnych). 

Z mównicy sejmowej Natalia Broniarczyk przekazała całej Polsce wszystkie informacje niezbędne do tego, żeby zorganizować sobie aborcję farmakologiczną: bezpiecznie i w domu. 

Do parlamentu poszłyśmy po to, aby każda osoba, która może kiedyś potrzebować aborcji dowiedziała się, że aborcja w Polsce JEST MOŻLIWA. Aby każda osoba z doświadczeniem aborcji poczuła, że jest częścią ogromnej, różnorodnej społeczności i że nie zrobiła nic złego. Chciałyśmy też przypomnieć, że osoby w niechcianych ciążach organizują aborcje na własną rękę i pomagają w nich sobie nie od 2020 roku, ale przez ostatnie 30 lat trwania pseudo-kompromisu. Mamy nadzieję, że to co się wczoraj wydarzyło sprawi, że więcej osób zacznie postrzegać aborcję jako coś, co po prostu się dzieje, a nie jako przedmiot debaty światopoglądowej. Aborcja to część naszego życia. Aborcja to życie. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Legalna Aborcja Bez Kompromisów (@legalna.aborcja)

Przypomnijmy, że projekt „Legalna aborcja. Bez kompromisów” zakładał m.in.: 

  • legalizację aborcji bez konieczności wskazania powodu do 12. tygodnia ciąży   
  • prawo do przerwania ciąży do 24. tygodnia ciąży, gdy: ciąża jest zagrożeniem dla zdrowia (fizycznego lub psychicznego) lub życia osoby w ciąży; ciąża pochodzi z przestępstwa, badania prenatalne wskazują, że płód ma wady genetyczne lub rozwojowe  
  • prawo do przerwania ciąży po 24. tygodniu ciąży, gdy „stwierdzone u płodu nieprawidłowości uniemożliwiają późniejszą zdolność płodu do życia poza organizmem osoby w ciąży”   
  • przerwanie ciąży następuje na wniosek osoby w ciąży nie później niż po 72 godzinach od złożenia wniosku   
  • osoba w ciąży podejmuje samodzielnie decyzję o przerwaniu ciąży, jeżeli ukończyła 13 lat. Jeżeli jest poniżej 13 r.ż., potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego   
  • przerwanie ciąży jest świadczeniem bezpłatnym oferowanym przez NFZ (dla osób ubezpieczonych lub uprawnionych do bezpłatnej opieki medycznej)   
  • lekarz może odmówić wykonania zabiegu przerwania ciąży, ale wtedy dyrektor placówki musi wskazać innego lekarza, który wykona świadczenie   
  • lekarz nie może odmówić: udzielenia porady lekarskiej, stwierdzenia wystąpienia okoliczności uprawniających do świadczenia opieki zdrowotnej w postaci przerwania ciąży (wady płodu lub ciąża zagrażająca zdrowiu i życiu osoby w ciąży) i wydania recepty na produkt leczniczy czy skierowania na badania diagnostyczne 

Zobacz również: Aż 80 proc. młodych Polek i Polaków opowiada się za prawem do aborcji do 12. tygodnia ciąży

Polecane wideo

Znaczenie 10 najpopularniejszych imion żeńskich w Polsce
Znaczenie 10 najpopularniejszych imion żeńskich w Polsce - zdjęcie 1
Komentarze (17)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 25.06.2022 09:16
Nie dziwie się ze to durne lewactwo przegrało z kretesem. Nieznajomość prawa szkodzi. Wystarczyło napisać ten projekt z głową, z realnymi do zrealizowania pomysłami, a nie wymyślać aborcję u dziewczynek, które nawet seksu legalnie nie mogą uprawiać. Strzał w stopę.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 24.06.2022 13:10
No ja się wcale nie dziwię, że została odrzucona !> Cyt. ,,osoba w ciąży podejmuje samodzielnie decyzję o przerwaniu ciąży, jeżeli ukończyła 13 lat. Jeżeli jest poniżej 13 r.ż., potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego ,, < Co to w ogóle ma być ?! Czy oni sugerują że dzieci będą seks uprawiać?! No chyba ich popierdoliło do reszty, jeśli myśleli, że to przejdzie. Nigdzie w cywilizowanych krajach tak nie ma !
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 24.06.2022 08:01
Szkoda. Na szczęście mam już dziecko. Gdybym go nie miała, chyba już nigdy na dziecko bym się w Polsce nie zdecydowała. Pamiętam jak byłam w ciąży. Każdy mówił mi o dziecku o tym, że lepiej dla dziecka jeśli urodzę je naturalnie, że mam się nie stresować, bo dziecko, mam nie jeść tego i tamtego. Tylko jedna kobieta widziała też mnie. Cała reszta widziała tylko to dziecko, które mam w sobie, ja się dla nich nie liczyłam. Nie dawano mi nawet prawa do tego żeby być smutną, bo przecież dziecko czuje emocje matki. Tak przedmiotowo nigdy wcześniej nie byłam traktowana. Najgorsze jest to, że wszystko to słyszałam od innych kobiet.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 24.06.2022 07:31
No, czyli Ciemnogrodu ciąg dalszy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.06.2022 00:42
Chory kraj...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie