Amerykanki kasują aplikacje śledzące miesiączkę. Wszystko przez groźbę zmian w prawie aborcyjnym

Dane o cyklu menstruacyjnym lub ciąży mogą zostać wykorzystane przeciwko nim.
Amerykanki kasują aplikacje śledzące miesiączkę. Wszystko przez groźbę zmian w prawie aborcyjnym
Fot. Unsplash/Pexels
10.05.2022

Niemal pół wieku po uchwaleniu ustawy Roe przeciwko Wade, która zagwarantowała Amerykankom prawo do aborcji, groźba jej uchylenia jest coraz bardziej realna. Tak wynika z ujawnionych dokumentów przygotowanych przez amerykański Sąd Najwyższy, zdominowany aktualnie przez konserwatywnych reprezentantów. 

Zobacz również: Aborcja w USA będzie nielegalna? Sąd Najwyższy chce uchylić historyczną ustawę

Uchylenie ustawy z 1973 roku oznaczałoby koniec z gwarancją prawa do przerywania ciąży. Tym samym każdy amerykański stan mógłby sam decydować o tym, czy na jego obszarze aborcja byłaby legalna czy też zabroniona. 

Po opublikowaniu dokumentów na ulice amerykańskich miast wyszli protestujący, a aktywiści działający na rzecz praw kobiet przestrzegają przed popularnymi aplikacjami śledzącymi cykl miesiączkowy. Jak tłumaczą, gromadzone w ten sposób dane mogą być sprzedawane i wykorzystywane do naruszania prywatności. 

@priyaxistingcondition #greenscreen #period #mestruation #periodtracker #roevwade #scotus #uterusowner ♬ original sound - Priya Xisting

Aborcja w USA. Amerykanki kasują aplikacje śledzące miesiączkę 

Na zagrożenie płynące z korzystania z tego typu aplikacji zwróciła uwagę m.in. prawniczka i aktywistka Elizabeth C. McLaughlin. Jej tweet w tym temacie natychmiast stał się viralem – zebrał ponad 133 tys. polubień i został podany dalej 59 tys. razy. 

Jeśli używacie aplikacji online śledzących cykl menstruacyjny albo monitorujecie go swoim telefonem, natychmiast przestańcie i skasujcie swoje dane 

- napisała prawniczka. 

W dalszych tweetach aktywistka wyjaśniała, że Centers for Disease Control and Prevention (CDC), czyli agencja rządu federalnego Stanów Zjednoczonych wchodząca w skład Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej kupowała dane lokalizacyjne przechowywane przez różne podobne aplikacje.  

Jeśli myślisz, że dane o tym, kiedy ostatnio miałaś miesiączkę nie interesują osób, które chcą zakazać aborcji, mam dla ciebie kubeł zimnej wody. Połącz to z informacjami o twojej lokalizacji i kiedy ostatnio miałaś okres, oraz gdzie szukasz opieki medycznej. Jesteś celem 

- tłumaczyła McLaughlin. 

Prawniczka odesłała obserwujących do artykułów “New York Timesa”, z których wynika, że takie aplikacje śledzące cykl menstruacyjny jak Flo udostępniły dane użytkowniczek m.in. firmie Google oraz przedsiębiorstwu Marka Zuckerberga. 

Przytoczyła również wpis, z którego wynika, że różne organy ścigania mogą wystąpić z wnioskiem o udostępnienie takich danych i zaprezentowanie ich podczas rozprawy sądowej. 

W przypadku wezwania sądowego te dane mogą zostać przekazane do sądu, aby “udowodnić” kryminalizację ciąży albo jej utraty (celowej lub nie). Takie sytuacje miały już miejsce. 

McLaughlin zwróciła uwagę na fakt, że wielu prokuratorów, którzy chcą zakazać aborcji prawdopodobnie będzie dążyć do tego, aby dane o miesiączce przechowywane przez takie aplikacje były dopuszczalnymi dowodami w sprawach sądowych. 

Prokuratorzy posiadają moc wezwania sądowego. W sytuacji, gdy potrzebujesz aborcji albo doświadczysz poronienia lub będziesz przekraczać granice różnych stanów, musisz bardzo poważnie zastanowić się nad tym, co znajduje się w twoim telefonie. 

Przypomnijmy - amerykańskie media prognozują, że ostateczną decyzję Sądu Najwyższego w sprawie legalności aborcji poznamy prawdopodobnie w czerwcu lub w lipcu.  

Zobacz również: Sondaż. Po wyroku TK ws. aborcji prawie połowa Polaków jest mniej chętna do posiadania dzieci

Polecane wideo

Protesty po zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Kobiety wyszły na ulicę
Protesty po zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Kobiety wyszły na ulicę - zdjęcie 1
Komentarze (17)
Ocena: 4.53 / 5
gość (Ocena: 5) 11.05.2022 12:26
Wszystko dąży do tego żeby kobiety ubezwłasnowolnić a mężczyźni mogli rządzić światem i kobietami... większości mężczyzn nie podoba się to, że kobieta może być niezależna, może mieć prawo do własnej opinii czy być mądrzejsza od niego... tylko często nie mówią nam o tym prawdy, bo w tej chwili jeszcze mamy głos...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.05.2022 08:34
W PL też będzie coraz gorzej. Polki sprzedały swoją wolność za pińcet zł miesięcznie.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 11.05.2022 08:32
Republika Gilead wita.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.05.2022 23:38
Aplikacje miesiączkowe? Telefon do menstruacji potrzebny? I co jeszcze? Może lokalizator z GPSem żeby tamponem w dziurę trafić? Kolejne pokolenie nerdów bez apki nie będzie umiało zdjąć gaci i kloca postawić.
zobacz odpowiedzi (6)
gość (Ocena: 5) 10.05.2022 13:37
Co sie kurwa dzieje z tym swiatem! Jeszcze 5 lat temu wszystko bylo normalnie, a teraz?!
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie