Kobieca płodność wcale nie kończy się po 35. roku życia. Zaczyna spadać o wiele później, niż sądzono

To odkrycie może pomóc przedefiniować tzw. ciążę geriatryczną.
Kobieca płodność wcale nie kończy się po 35. roku życia. Zaczyna spadać o wiele później, niż sądzono
Fot. iStock
15.04.2021

Przez całe dekady eksperci z zakresu medycyny zgodnie powtarzali, że wiek 35 lat jest dla kobiet przełomową granicą. Wyjaśniali, że po jej przekroczeniu płodność drastycznie spada, a wraz z nią maleją szanse na zajście w ciążę. W efekcie miliony kobiet prowadzi wyścig z czasem, aby móc spełnić swoje marzenie o macierzyństwie, a kolejne miliony żyją pod wielką presją, ponieważ zewsząd powtarza im się, że czas ucieka. 

Zobacz również: Do tego roku „większość par będzie niepłodnych”. Ta data jest niepokojąco bliska

Teraz okazuje się, że magiczna granica 35 lat nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Z najnowszych badań wynika, że kobieca płodność zaczyna spadać zdecydowanie później 

Kobieca płodność. Wiek rozrodczy wydłużył się z 35 do 37,1 lat 

Takie wnioski zostały zaprezentowane na łamach czasopisma “Journal of the American Medical Association”. Jak czytamy, wiek rozrodczy dla kobiet wydłużył się i wynosi już nie 35, ale 37,1 latMa to związek z faktem, że kobiety dostają pierwszej miesiączki coraz wcześniej, natomiast menopauzę przechodzą coraz później. 

Naukowcy doszli do takich wniosków na podstawie przeanalizowania danych prawie 8 tys. Amerykanek w wieku 40-74 lata. Badanie miało miejsce w latach 1959-2018, a zatem trwało prawie sześć dekadKobiety, które brały udział w ankiecie w latach 1959-1962 dostawały pierwszej miesiączki średnio w wieku 13,5 lat. Menopauzę przechodziły średnio w wieku 48,4 lata.  

W przypadku kobiet badanych na przestrzeni lat 2015-2018 wyglądało to zupełnie inaczej. Wiek pierwszej miesiączki spadł do 12,7 lat, a menopauza pojawiała się średnio dopiero w wieku 49,9 lat. Tym samym wiek rozrodczy, czyli okres, w którym kobieta jest zdolna do zajścia w ciążę, wydłużył się z 35 do 37,1 lat. Za wiek rozrodczy uznaje się czas liczony od pierwszej miesiączki do wystąpienia menopauzy. 

Zdaniem ekspertów to odkrycie może przełożyć się na postrzeganie tzw. późnego macierzyństwa. Do tej pory kobiety zachodzące w ciążę po skończeniu 35. roku życia określano mianem “matek geriatrycznych”. Wmawiano im również, że ich ciąże automatycznie trafiają do grupy podwyższonego ryzyka – o ile w tym wieku w ogóle uda im się zajść w ciążę.  

Tymczasem, jak podaje “The Guardian”, chociaż jakość jajeczek w naturalny sposób zmniejsza się wraz z wiekiem, obsesja na punkcie granicy, jaką jest 35. rok życia u kobiet jest przestarzała i nie ma nic wspólnego z doniesieniami naukowymi. Wystarczy przyjrzeć się często cytowanym statystykom mówiącym o tym, że 1 na 3 kobiety w wieku 35-39 lat po roku starań nie zajdzie w ciążę. “The Guardian” informuje, że te dane pochodzą z XVIII-wiecznej FrancjiSkąd się wzięły? Ich twórcy zajrzeli do kościelnych ksiąg metrykalnych i opracowali swoje statystyki bazując na przewidywanej długości życia, która w tamtych czasach wynosiła ok. 30 lat.  

Kobieca płodność. Wiek rozrodczy wydłużył się z 35 do 37,1 lat

Fot. iStock

Nowsze dane na ten temat pokazują coś zupełnie innego. Z badania przeprowadzonego w roku 2004, w którym udział wzięło 770 Europejek wynika, że przy minimum dwóch stosunkach tygodniowo w ciążę zachodzi 78 proc. kobiet w wieku 35-40 lat. Dla kobiet w wieku 20-34 lata ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 84 proc. 

Co ciekawe, jak podaje “The Atlantic”, te dane zostały zignorowane podczas posiedzenia komisji organizacji American Society for Reproductive Medicine (ASRM) w 2008 roku. Organ miał wydać opinię na temat płodności kobiet w kontekście ich wieku, ale zamiast statystykami sprzed 4 lat posłużył się ustaleniami z XVIII wieku. 

Eksperci podkreślają, że obsesja na punkcie 35. roku życia u kobiet w kwestii płodności nie tylko nie ma oparcia w faktach naukowych, ale też jest po prostu szkodliwa.  

To monolityczne myślenie tworzy stres i stygmatyzację. Lekarze często używają tej granicy, aby kierować opieką nad pacjentkami i zlecają im dodatkowe, często niepotrzebne badania albo leczenie, gdy przekroczą 35. rok życia. To często może przynieść więcej szkody niż pożytku 

- pisał ginekolog W. Spencer McClelland na łamach “Slate”. 

Zobacz również: Ponad 170 kobiet zaszło w niechcianą ciążę. Powodem wadliwe tabletki antykoncepcyjne

Polecane wideo

Od 13 lat prawie cały czas jest w ciąży. Pokazała wszystkie swoje dzieci
Od 13 lat prawie cały czas jest w ciąży. Pokazała wszystkie swoje dzieci - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 5 / 5
JoJo (Ocena: 5) 16.04.2021 08:44
a skąd takie przeświadczenie? Teraz co 3 na porodówce pierworódka koło 40
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2021 00:23
Teraz lekarze coraz częściej "matkami geriatrycznymi" nazywają kobiety po czterdziestce.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.04.2021 20:14
Ja pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 36 lat drugie prawie 41 a trzecie w wieku 52 lat to bujda z tą granicą wieku to wszystko zależy od jakości spermy samca
zobacz odpowiedzi (3)
jajamlka (Ocena: 5) 15.04.2021 16:56
ufff ja mam niedlugo 37 lat , dziecka nigdy nie chcialam i nie chce miec, nie moge sie doczekac az w koncu bede calkowicie nieplodna aby bez zabazpieczenia uprawiac seks
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 15.04.2021 16:30
Ja mam 35, urodziłam kilka lat temu już dziecko, ale planuje kolejne jeszcze. Mam mnóstwo koleżanek, które dopiero teraz zostały matkami i wszystkie mają zdrowe dzieci.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie