Leczenie niepłodności usunięte z Narodowego Programu Zdrowia. Ginekolodzy krytykują decyzję rządu

Ten problem dotyczy nawet 1,5 mln polskich par.
Leczenie niepłodności usunięte z Narodowego Programu Zdrowia. Ginekolodzy krytykują decyzję rządu
Fot. iStock
02.02.2021

W ciągu ostatnich miesięcy Polska stała się areną walki o kobiece ciała i ich prawo do samostanowienia. Wszystko w świetle decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji z przyczyn embriopatologicznych. Sędziowie uznali, że ta przesłanka do przerwania ciąży jest niezgodna z konstytucją. Efekt? Dziś Polska ma najsurowsze prawo aborcyjne w całej Europie. 

Zobacz również: Parlament Europejski o zakazie aborcji w Polsce. „Orzeczenie TK zagraża zdrowiu i życiu Polek”

Podsumowując, teraz Polki będą zmuszone rodzić nawet gdy okaże się, że doszło do ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Jeżeli miała to być recepta rządzących na walkę z kryzysem demograficznym i wciąż malejącą liczbą narodzin, można chyba śmiało założyć, że był to strzał w kolano. Już dziś wiele kobiet zapowiada, że nie zdecyduje się na dziecko, a przynajmniej nie w Polsce – strach jest zbyt wielki. 

Tym bardziej dziwi więc kolejna kuriozalna decyzja rządu, który postanowił usunąć leczenie niepłodności z Narodowego Programu Zdrowia. Polskie państwo z jednej strony każe rodzić, a z drugiej odmawia pomocy milionom par, które bezskutecznie starają się o dziecko. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Strajk Kobiet (@strajk_kobiet)

Leczenie niepłodności usunięte z Narodowego Programu Zdrowia 

Leczenie niepłodności zostało usunięte z listy celów Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025. Ta decyzja uderzy nawet w 1,5 mln par, ponieważ szacuje się, że właśnie tyle osób w Polsce zmaga się z problemem niepłodności, wynika z informacji zamieszczonych na stronie plodnosc.pl. 

Na liście celów NPZ zabrakło poprawy zdrowia prokreacyjnego. Pod tym pojęciem znajduje się m.in. leczenie niepłodności, edukacja w zakresie zdrowia prokreacyjnego, realizacja badań, szkoleń czy kampanii społecznych.  

Portal plodnosc.pl przypomina, że jeszcze podczas realizacji poprzedniego programu konieczność wprowadzenia celu „Poprawa zdrowia prokreacyjnego” tłumaczono następującymi słowami: 

Zdrowie prokreacyjne stanowi ważny element definicji zdrowia jako całości dobrostanu fizycznego, psychicznego oraz społecznego, a nie tylko braku choroby czy zaburzeń w obszarze wszystkich zagadnień związanych z układem rozrodczym i prokreacją u obu płci  we wszystkich  fazach  życia. Obejmuje ono zagadnienia pokwitania i przekwitania,  płodności i niepłodności, planowania rodziny, zdrowia podczas ciąży, porodu i połogu, nowotworów narządów płciowych i piersi. Troska o zdrowie prokreacyjne warunkuje stan zdrowia Polaków, dobre zdrowie następnych pokoleń, wspomaga działania mające na celu poprawę wskaźników demograficznych. (Dz.  U.  poz.  1492). 

Decyzję rządu skrytykowali członkowie Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. 

W ocenie PTMRiE oraz PTGiP dbałość o zdrowie prokreacyjne i rozwój strategii prorodzinnej państwa w obliczu zbliżającego się kryzysu demograficznego winny być jednymi z priorytetowych działań NPZ 

- czytamy w oficjalnym oświadczeniu organizacji.  

Leczenie niepłodności usunięte z Narodowego Programu Zdrowia

Fot. iStock

Eksperci z PTMRiE oraz PTGiP mówią wprost – nieuchronnie zbliża się kryzys demograficzny. Wymienili też, jakie punkty powinny znaleźć się z Narodowym Programie Zdrowia. Są to: 

  • profilaktyka i edukacja w zakresie właściwego trybu życia 
  • działania mające edukować w temacie płodności oraz prewencji płodności
  • profilaktyka, dbałość i edukacja w obrębie zachowań w ciąży i po porodzie 
  • dostęp do diagnostyki i leczenia niepłodności
  • uwzględnienie na kierunkach medycznych/biologicznych/psychologicznych/pedagogicznych zagadnień dotyczących czynników wpływających na zdrowie prokreacyjne oraz doskonalenie zawodowym lekarzy/pielęgniarek/położnych w tymże zakresie
  • prowadzenie edukacji zdrowotnej i działań profilaktycznych mających wpływ na zdrowie prokreacyjne kobiet i mężczyzn (m.in. konferencje, warsztaty, kampanie społeczne, serwisy informacyjne, materiały edukacyjne)
  • realizacja badań dotyczących zdrowia prokreacyjnego
  • realizacja działalności edukacyjnej dla pracowników opieki zdrowotnej w obrębie zdrowia prokreacyjnego

Przypomnijmy, że z raportu Ośrodka Studiów nad Płodnością Człowieka wynika, że 88 proc. Polek i Polaków uznaje niepłodność za problem społeczny wymagający rozwiązania. Z kolei według wstępnych danych GUS-u liczba urodzeń w roku 2020 była o ok. 122 tys. niższa niż liczba zgonów. 

Zobacz również: Nie mogę zajść w ciążę. Od lekarki usłyszałam, że za mało się modlę

Polecane wideo

Tatuaż z błyskawicą. 10 miejsc na ciele, gdzie będzie wyglądał idealnie
Tatuaż z błyskawicą. 10 miejsc na ciele, gdzie będzie wyglądał idealnie - zdjęcie 1
Komentarze (29)
Ocena: 4.52 / 5
gość (Ocena: 5) 04.02.2021 06:51
Twoim ginekolohiem jest facet lubisz rozkładać nogi przed obcym to znaczy że zaliczasz się do zwykłych szparko dajek
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 03.02.2021 10:52
bardzo dobrze, ten chory kraj powinien się wyludnić.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2021 10:24
Podobno Bóg jest wszechmogący a z takim bublem nas zastawił a może w ogóle nie istnieje
odpowiedz
P. (Ocena: 5) 03.02.2021 10:05
No i bardzo dobrze, dziecko to nie towar ani rzecz, że można sobie zrobić w laboratorium, a jak coś nie będzie pasowało to sobie usuniemy.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 03.02.2021 08:31
Rząd na kościół rocznie przeznacza trzy miliardy zł a jeszcze pod stołem przelewa hierarchom trzysta pięćdziesiąt milionów. Na leczenie niepłodności nie da więcej ani złotówki wszystko trafia w prywatne ręce zboczeńców naciągaczy, ułamek z tych pieniędzy trafia z powrotem w postaci podatków do państwa. Większość udanych zapłodnionych to dzięki spermie ginekologa takie są realia w naszym kraju.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie