W ten sposób sprawdzisz, czy poród będzie dla Ciebie bolesny

Naukowcy odkryli pewną zależność.
W ten sposób sprawdzisz, czy poród będzie dla Ciebie bolesny
Fot. Unsplash
24.07.2020

Coraz większa popularność cesarskiego cięcia nie pozostawia wątpliwości, że wiele kobiet obawia się rozwiązania siłami natury. Zjawisko to ma nawet swoją nazwę - tokofobia, która oznacza lęk przed ciążą i porodem. Szacuje się, że dotyka od 6 do nawet 10 procent przyszłych matek. Strach może mieć podłoże nerwicowe albo wynika z traumatycznych doświadczeń.

Zobacz również: Już 3 razy rodziłam przez cesarskie cięcie. Nie wyobrażam sobie inaczej

Najbardziej obawiamy się bólu, dlatego dziś standardem jest znieczulenie zewnątrzoponowe. Metoda ta minimalizuje negatywne odczucia, choć niektóre z nas świadomie z niej rezygnują. Dlaczego? Sprawdzili to naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu w Cambridge, a ich odkrycie rzuca na sprawę zupełnie nowe światło.

Czasami zwyczajnie tego nie potrzebujemy, bo nasz organizm znieczula się sam.

porodówka

Poród bez znieczulenia

Badacze zaprosili do eksperymentu pierworódki, które wybrały rozwiązanie drogą naturalną i nie chciały znieczulenia. Następnie sprawdzono, w jaki sposób radzą sobie w mało komfortowych sytuacjach. W czasie testów działano na nie przy pomocy nacisku, a także wysokiej i niskiej temperatury. Okazało się, że są wyjątkowo wytrzymałe.

Z czego wynika ich znacznie wyższy próg bólu? Kolejne badania wykazały, że odpowiada za to KCNG4, czyli jeden z genów. A konkretnie jego „rzadki wariant” - czytamy na metro.co.uk. Jego zadaniem jest produkcja białka, które kontroluje przepływ impulsów nerwowych. W tym przypadku proces jest słabszy i spowolniony.

Wyjątkowa wytrzymałość wynika więc z drobnego „defektu genetycznego”.

Zobacz również: Męskim okiem: „Moja żona zamierza urodzić przez cesarskie cięcie. Chciałbym jej tego zabronić”

poród naturalny

Bezbolesny poród naturalny

W praktyce wygląda to mniej więcej tak: skurcze porodowe aktywują gen, który ma działanie znieczulające. Ból w postaci impulsów ma utrudnioną drogę do mózgu i odczuwamy go słabiej lub nawet wcale. To duże uproszczenie, ale w przystępny sposób pokazuje mechanizm.

Wniosek? Jeśli z łatwością znosisz nawet największe upały, rzadko marzniesz i nie zwijasz się z bólu po byle uderzeniu - całkiem prawdopodobne jest to, że masz w sobie właśnie ten wariant genu KCNG4. A co za tym idzie, przez poród przejdziesz niemal bezobjawowo. Dotyczy to 1 na 100 kobiet.

Nadal możesz jednak poprosić o znieczulenie, bo to zdaniem ekspertów w XXI wieku powinno być standardem.

Zobacz również: Młode mamy ujawniają brutalne szczegóły porodu: „Krew lała mi się po nogach”

Polecane wideo

Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział
Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział - zdjęcie 1
Komentarze (27)
Ocena: 4.85 / 5
gość (Ocena: 5) 29.07.2020 10:27
Poród jest piękną chwilą w życiu kobiety tylko nie w polskim szpitalu . Same kobiety są sobie winne , godząc się na warunki i traktowanie w szpitalu , same kształtują poziom usługi .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.07.2020 09:58
Nigdy nie rodzilam, kompletnie mnie jeszcze te tematy nie intersuja. Ale powiedzcie szczerze czy przy hemoroidach, ktore mialam kiedys operowane i bym zdecydowala sie na ciążę czy jest to glowny powod bym przeszła cesarke zamiast naturalnego? I jeszcze jedno pytanie do tych co miały CC- czy naprawdę zostaje "półka" z brzucha i nie da sie jej w zaden sposób pozbyc nawet ćwicząc, plywając itd?
zobacz odpowiedzi (5)
Verii (Ocena: 5) 25.07.2020 12:22
Zapłaciłam 3500 zł za CC bez bólu z przestrzeganiem intymności i godności wspominam poród bdb , tak mogę teraz powiedzieć że był to mój nieszczęśliwszy dzień w moim życiu a moja siostra postanowiła rodzić w szpitalu droga naturalną i do dziś leczy się z traumy i nie chce słyszeć o drugim dziecku
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.07.2020 23:44
Pierwsze dziecko chvialam urodzić naturalnie niestety się nie udało, brak rozwarcia, zakażenie organizmu, wysoką gorączka, wysokie ciśnienie ... Masakra skończyło się CC. Drugie z automatu wzięłam cesarke, od początku czułam że naturalne nie jest dla mnie a przy drugim bylam już pewna że nie chce się tak męczyć, choć nie mówię że po CC jest super ekstra i wg ale traumy nie ma jaką zostawił mi pierwszy poród. Także każda kobitka sama musi zdecydować co dla niej będzie lepsze bo zawsze ludzie będą mieli odmienne zdanie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.07.2020 18:01
Pierwsze dziecko mi urodzili przez cesarkę, ratowanie życia dziecka było. Drugie dziecko tez przez CC, na moje życzenie. Nie mam pojęcia co to odejście wód, skurcze miałam lekkie (te początkowe). Więcej w ciąży nie będę, nie mam zamiaru, bo sama ciaza jest koszmarna, a najgorszy to już w ogóle jest połóg.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie