Polki dalej bez łatwego dostępu do tabletek „dzień po”. Ministerstwo Zdrowia ignoruje rekomendacje WHO

Nie mamy co liczyć na bezproblemową antykoncepcję awaryjną.
Polki dalej bez łatwego dostępu do tabletek „dzień po”. Ministerstwo Zdrowia ignoruje rekomendacje WHO
Fot. Unsplash
10.06.2020

Polki mają najtrudniejszy dostęp do antykoncepcji spośród wszystkich Europejek. Tak wynika z badań Europejskiego Forum Parlamentarnego ds. Populacji i Rozwoju. W naszym kraju dostęp do środków antykoncepcyjnych wynosi tylko 31,5 proc. Raport „Contraception Atlas” za rok 2019 pokazuje, że w rankingu przegoniły nas takie kraje jak Rosja, Gruzja, Kosowo czy Bośnia i Hercegowina. 

Zobacz również: Klauzula sumienia jeszcze bardziej zaostrzona. Lekarz nie poinformuje kobiety, gdzie legalnie przerwać ciążę

Fatalna pozycja Polski w zestawieniu wynika m.in. z faktu, że antykoncepcja hormonalna oraz awaryjna, czyli tzw. tabletki “po”  dostępne tylko na receptęW szczególnie trudnej sytuacji są kobiety, które potrzebują przyjąć właśnie antykoncepcję awaryjną. Lekarze często zasłaniają się klauzulą sumienia i odmawiają wypisania recepty na pigułkę “po”.  

W ostatnich latach Polki miały swobodny dostęp do antykoncepcji postkoitalnej tylko między kwietniem 2015, a lipcem 2017 roku. W tym okresie każda osoba powyżej 15. roku życia mogła kupić tabletkę ellaOne bez recepty. Jednak ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł stwierdził, że antykoncepcja awaryjna powinna być traktowana tak samo jak inne hormonalne środki antykoncepcyjne i sprzedawana na receptę. 

Ministerstwo Zdrowia ignoruje rekomendacje WHO ws. tabletek "po"

Ostatnio posłanki Koalicji Obywatelskiej - Aleksandra Gajewska, Monika Wielichowska i Barbara Nowacka - zwróciły się z interpelacją do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w sprawie dostępności antykoncepcji awaryjnej, m.in. ellaOne. Parlamentarzystki argumentowały, że ograniczenie dostępności do antykoncepcji postkoitalnej “wywołało głośny sprzeciw m.in. lekarzy, kobiet oraz organizacji działających na rzecz praw kobiet czy świadomego planowania rodziny”. Jednak z odpowiedzi ministerstwa wynika, że Polki nie mają co liczyć na swobodny dostęp do pigułek “dzień po”. 

Ministerstwo Zdrowia obecnie nie planuje przywrócenia ww. produktów leczniczych do kategorii dostępności wydawanych bez przepisu lekarza. Byłoby działaniem nieznajdującym racjonalnego uzasadnienia merytorycznego, przywracanie stanu, który w drodze projektu rządowego został zmieniony w 2017 roku 

- odpowiedział wiceminister Maciej Miłkowski. 

Posłanki Koalicji Obywatelskiej zwróciły uwagę na fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia, czyli WHO, rekomenduje stosowanie antykoncepcji awaryjnej i uważa ją za metodę bezpieczną dla życia i zdrowia. 

Ministerstwu Zdrowia znane są rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia, niemniej jednak kompetentne władze Rzeczpospolitej Polskiej nie mają obowiązku purystycznego stosowania się do tych rekomendacji, co też wynika z samego charakteru dokumentu określanego jako "rekomendacja" 

- czytamy w odpowiedzi wiceszefa resortu. 

Co sądzicie o fakcie, że antykoncepcja hormonalna oraz awaryjna są w Polsce dostępne jedynie na receptę? 

Zobacz również: Po wzięciu tabletki „po” wcale nie jesteś bezpieczna. Oto sytuacje, w których wciąż możesz zajść w ciążę

Polecane wideo

Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej
Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej - zdjęcie 1
Komentarze (10)
Ocena: 4.3 / 5
gość (Ocena: 1) 21.07.2020 07:22
Tniecie się jak króliki a później macie problemy.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 16.06.2020 01:52
Uzylam kiedys takiej tabletki. Bylam w nowym zwiazku, spotykalismy sie od okolo 2 mcy, prezerwatywa sie zsunela i zostala we mnie. Chwile pozniej gosciu mnie rzucil i wrocil do swojej bylej. Nie chce nawet myslec co by bylo, gdybym z nim zaszla w ciaze. To byl moj najgorszy niewypal- zwiazek. Teraz mam wspanialego meza, jestem z nim w ciazy, na ktora dlugo czekalismy i jest pieknie. Kobiety powinny miec dostep do tych tabletek zwlaszcza, ze to nie jest tabletka poronna, jak niektorzy twierdza, a uniemozliwiajaca plemnikowi spotkanie sie z komorka jajowa.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 13.06.2020 10:53
Teraz akurat jest wyjątkowo łatwy dostęp do tabletki dzień po. Przez epidemię wprowadzili e-recepty na SMS. Wypełniasz przez internet formularz, płacisz 149 zł i dostajesz za godzinę SMS z e-receptą. Ustawodawcy chyba tego nie przewidzieli ;)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.06.2020 08:24
Trudno żeby antykoncepcja hormonalna była bez recepty. Połowa społeczeństwa nawet paracetamolu nie umie przyjmować zgodnie z zasadami i przeznaczeniem, a cóż dopiero mówić o sztucznych hormonach... poza tym seks to nie choroba, a pigułki to nie lekarstwa, żeby miały być refundowane. ;)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 2) 11.06.2020 07:13
O co chodzi, przeciez te pigułki to grzech
odpowiedz

Polecane dla Ciebie