„Wiele dziewczynek nie wie, że miesiączka w ogóle istnieje”. Tak wygląda wiedza Polek o okresie

Z kolei 25 proc. kobiet wierzy, że okres chroni przed ciążą. Wyniki pierwszego polskiego raportu na temat miesiączki porażają.
„Wiele dziewczynek nie wie, że miesiączka w ogóle istnieje”. Tak wygląda wiedza Polek o okresie
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/akcjamenstruacja/)
26.05.2020

Z jakiegoś powodu okres, czyli naturalne zjawisko, które od zarania dziejów co miesiąc dotyczy połowy ludzkiej populacji, wciąż uchodzi za temat tabu i coś wstydliwego, o czym nie powinno się mówić głośno, a wręcz stanowi powód do stygmatyzacji i wykluczania z różnych aspektów życia społecznego. Na szczęście w wielu rejonach świata wreszcie zaczyna się to zmieniać. O okresie pisze się i mówi coraz głośniej i częściej, powstają też specjalne reklamy i akcje społeczne, które walczą z jego tabuizacją. 

Zobacz również: #AkcjaDonacja. Always rozda 2 miliony podpasek uczennicom polskich szkół

Mimo to w temacie normalizacji miesiączki pozostaje jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Najdobitniej ukazują to wyniki raportu na temat menstruacji i jej postrzegania w Polsce, przygotowanego dla Kulczyk Foundation. Badanie zostało zrealizowane w lutym 2020 roku na terytorium całej Polski przez firmę Difference. Analizie ilościowej poddano wypowiedzi blisko 1,5 tys. osób, m.in. nastolatek, dorosłych kobiet oraz mężczyzn. W analizie jakościowej wykorzystane zostały opinie ponad 90 osób, w tym m.in. ekspertek, nastolatek i dorosłych kobiet. Badanie przedstawia analizę zjawisk wykluczenia i ubóstwa menstruacyjnego w zakresie ekonomicznym, społecznym i edukacyjnym. Wnioski są naprawdę alarmujące, by nie powiedzieć - zatrważające. Wiedza Polek i Polaków na temat miesiączki jest dramatycznie niska, co ma bardzo negatywne konsekwencje na wielu płaszczyznach życia. Oto, jakie wnioski płyną z raportu. 

Miesiączka w Polsce to wciąż temat tabu 

Od kilku lat narracja miesiączkowa weszła do dyskursu społecznego - zaczynamy mówić o niej bardziej otwarcie, powstaje coraz więcej akcji, których celem jest normalizowanie menstruacji, chociażby poprzez prawdziwe przedstawianie krwi miesiączkowej w reklamach, a nie zastępowanie jej niebieskim płynem. Mimo to, jak czytamy w raporcie, o miesiączce wciąż mówi się niewiele, a ten temat jest słabo obecny w masowej popkulturze, która mogłaby przecież przyczynić się do jego normalizacji. Co więcej, takie próby wciąż są podejmowane raczej przez inicjatywy oddolne, a nie systemowe. Miesiączka oraz inne fizjologiczne przejawy płciowości czy seksualności wielu osobom wydają się mocno kontrowersyjne, by nie powiedzieć, że wywołują obrzydzenie – nawet wśród kobiet. 

A przecież, jak wiadomo, takie podejście wobec miesiączki kształtuje się od najmłodszych lat i wynosi się je przede wszystkim z domu rodzinnego. Podejście rodziców do menstruacji może mieć wielki wpływ na to, w jaki sposób dojrzewające dziewczęta będą postrzegać miesiączkę. Tymczasem aż 42 proc. ankietowanych kobiet deklaruje, że w ich domu nie mówiło się lub nie mówi się o miesiączce. Dla 23 proc. z nich rozmowy na temat okresu są krępujące. 37 proc. kobiet dba o to, aby nikt nie zobaczył, że idą do toalety z jakimś środkiem higieny intymnej. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez marta frej (@martafrej)

Wokół miesiączki w Polsce wciąż krąży wiele mitów 

Brak otwartych rozmów na temat menstruacji oraz rzetelnej edukacji seksualnej w połączeniu z poczuciem wstydu przekłada się także na utrzymywanie się i powielanie mitów na temat miesiączki. Wierzą w nie zarówno dojrzewające nastolatki, jak i dorosłe kobiety. Najpowszechniejszym, a przy tym najbardziej szkodliwym mitem jest przekonanie, że podczas okresu nie można zajść w ciążę - wyraziło je aż 25 proc. ankietowanych. 23 proc. kobiet uważa, że podczas miesiączki nie można współżyć z partnerem. 22 proc. nie wybrałaby się do dentysty podczas okresu, a 17 proc. jest przekonanych o tym, że krew miesiączkowa jest nieczysta, “pełna groźnych zarazków i toksyn”. 

Najmniejsza wiedza na temat miesiączki występuje wśród kobiet wywodzących się z ubogich środowisk. W tej grupie prawie połowa, bo aż 46 proc. ankietowanych wyraziła przekonanie, że współżycie podczas miesiączki jest bezpieczne i nie można wtedy zajść w ciążę. W tej samej grupie 45 proc. kobiety uważa, że brak miesiączki zawsze świadczy o ciąży. 

Miesiączka w Polsce idzie w parze z ubóstwem menstruacyjnym 

Tabuizacja menstruacji w wielu przypadkach przekłada się także na ubóstwo menstruacyjne. 6 proc. ankietowanych wyznało, że często nie wystarcza im pieniędzy na środki higieny intymnej. Sytuacja ta jest zdecydowanie gorsza w grupie kobiet pochodzących z ubogich środowisk. Aż 39 proc. z nich wyznało, że zdarzyło im się zrezygnować z zakupu środków higienicznych na rzecz innych domowych wydatków. 27 proc. ubogich kobiet doświadcza takiej sytuacji wręcz notorycznie. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Dominika Kulczyk (@dominikakulczyk)

Nie mogłam sobie pozwolić na podpaski, bo nie mogłabym wtedy kupić dla dziecka niezbędnych produktów, miałam małe dziecko i musiałam myśleć o córce, a nie o sobie. Podkładałam sobie to, co było  

- opowiada jedna z respondentek. 

Polskie nastolatki nie są gotowe na pierwszą miesiączkę 

W obliczu wszechobecnej “zmowy milczenia”, braku podejmowania tematu miesiączki w domu oraz rzetelnej edukacji w szkole polskie nastolatki w większości nie są gotowe na pierwszą miesiączkę. Aż 51 proc. z nich ocenia ją jako negatywne doświadczenie. Duża grupa dorastających dziewcząt wciąż nie ma pojęcia, czym jest pierwsze krwawienie - myślą, że to oznaka jakiejś choroby, nie wiedzą, co się z nimi dzieje, niektóre wpadają nawet w panikę i są przekonane, że umierają, co potwierdza jedna z ekspertek cytowana w raporcie: 

Wiele dziewczynek nie wie, albo nie wiedziało, że miesiączka w ogóle istnieje. Rozmawiałam z wieloma kobietami, które myślały, że umierają, bo nikt im nie powiedział, że miały krwawienie. To są naprawdę traumatyczne doświadczenia. 

Nastoletnie uczestniczki badania opowiadają o tym, że ich matki nigdy nie podejmowały z nimi tematu miesiączki albo reagowały obojętnie na informacje o pierwszej menstruacji. 

Ja nie wiem, kiedy w ogóle moja mama coś o tym mówiła. Nie wiem też, czy i kiedy moja mama przestała miesiączkować, w ogóle nie było takiego tematu. Jak byłam dzieckiem też tego tematu nie było, w ogóle u nas nie istniał, po prostu o takich rzeczach się nie rozmawiało 

- mówi jedna z respondentek. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Dominika Kulczyk (@dominikakulczyk)

Z kolei wiele matek nie podejmuje tematu okresu ze swoimi dojrzewającymi córkami z takich przyczyn jak zakłopotanie, przekonanie o niewystarczającym stanie własnej wiedzy na temat miesiączki albo o tym, że jest to zadanie szkoły i profesjonalnych edukatorów. 

Nawet kiedyś myślałam o tym, czy nie porozmawiać z córką, ale z drugiej strony ona na pewno by nie chciała. Poza tym ma koleżanki, ma szkołę, tam na pewno zrobią to lepiej niż ja. Ona przeszła pierwszą miesiączkę bardzo dobrze, nic się nie działo, ja zresztą dowiedziałam się o tym dużo później, nie mówiła mi, bo nic takiego się nie działo 

- tłumaczy w raporcie jedna z matek. 

Miesiączka to temat nieobecny i wstydliwy w szkole 

Tymczasem autorzy raportu zwracają uwagę na to, że w ramach przeładowanej podstawy programowej temat miesiączki traktowany jest “po macoszemu”. Zdarza się także, że nauczyciele bagatelizują ten temat, obawiając się reakcji ze strony uczniów. Autorzy badania dodają, że obecny klimat polityczny nie sprzyja prowadzeniu rzetelnej edukacji seksualnej. 

Mam takie głębokie przeczucie, że niestety bardzo duża odpowiedzialność tutaj leży na rodzicach i że w tym momencie my z systemem szkolnictwa niczego nie zrobimy. (Panuje – przyp. red.) impas ogromny, do tego (...) klimat polityczny, straszne spustoszenie, sianie ogromnej dezinformacji, powielanie bzdur 

- komentuje jedna z ekspertek. 

Wprawdzie w wielu szkołach funkcjonują zajęcia WDŻ, czyli wychowania do życia w rodzinie, ale, jak czytamy w raporcie, są one prowadzone najczęściej w godzinach porannych lub późnopopołudniowych, czego efektem jest bardzo niski poziom frekwencji. Co więcej, takie zajęcia często prowadzone są przez osoby przypadkowe, nie posiadające odpowiedniego przygotowania, kompetencji, często same zawstydzone tematem, unikające go bądź profilujące w niewłaściwy sposób. W wielu szkołach zajęcia WDŻ są prowadzone m.in. przez katechetki. Warto zwrócić uwagę również na fakt, że w wielu placówkach zajęcia te są dzielone 

Chłopcy są wykluczani z zajęć poświęcanych kwestiom związanym z dojrzewaniem płciowym dziewcząt. W efekcie nie potrafią radzić sobie z doświadczanym napięciem, przechodzą transformację, oni zaś nie wiedzą, z czego to wynika i co oznacza... Wyśmiewanie i wyszydzanie to naturalny mechanizm obronny, próba odreagowania oraz jedyny znany im/dostępny sposób na obniżenie napięcia 

- czytamy w raporcie. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez OhMyPeriod (@ohmyperiod)

Przerzucanie odpowiedzialności za nauczanie dziewczynek (oraz chłopców) na temat okresu i dojrzewania w ogóle między rodzicami a szkołami prowadzi do powstania błędnego koła. W efekcie najwięcej tracą na tym właśnie nastolatkowie, którzy dorastają w braku rzetelnej wiedzy, często poszukując jej na własną rękę, a tym samym trafiając na niezweryfikowane źródła, które powielają szkodliwe i fałszywe stereotypy. Z raportu bardzo wyraźnie wybrzmiewa zwłaszcza jedno stwierdzenie – polskie nastolatki zostają z tym wszystkim zupełnie same. 

Zobacz również: Co by było, gdyby mężczyźni też mieli okres? Może wreszcie byłoby... normalnie

Polecane wideo

Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej
Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej - zdjęcie 1

Komentarze (44)

Ocena: 4.82 / 5
gość (Ocena: 5) 29.06.2020 17:13
szanuję taką inicjatywę!
odpowiedz
Alina (Ocena: 5) 29.06.2020 13:45
Super, że mamy taką Dominikę Kulczyk i Anję Rubik, które walczą o prawa kobiet!
odpowiedz
Lina (Ocena: 5) 29.06.2020 12:34
Mądrze słowa! Popieram w 100% świetny ruch
odpowiedz
Girl (Ocena: 5) 18.06.2020 15:05
O takich rzeczach trzeba mówić głośno i się nie wstydzić. Brawo Dominiko #girlpower
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.06.2020 16:29
Popieram Pani Dominiko!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie