Ta para testuje pierwszy w historii żel antykoncepcyjny dla mężczyzn. Skutki uboczne? Zaskakujące!

Pierwsze rezultaty są bardzo obiecujące. Czy czeka nas przełom w antykoncepcji?
Ta para testuje pierwszy w historii żel antykoncepcyjny dla mężczyzn. Skutki uboczne? Zaskakujące!
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/deenatracey/)
01.07.2019

Życie intymne dotyczy dwojga ludzi, ale z jakiegoś powodu odpowiedzialność za antykoncepcję spada przede wszystkim na barki kobiet. Kobiety najczęściej decydują się na antykoncepcję hormonalną, której przyjmowanie nierzadko niesie za sobą negatywne skutki, takie jak wahania nastrojów i drażliwość, wzrost wagi, pogorszenie stanu skóry czy obniżone libido. Jednak kobiety cierpią w milczeniu, bo wolą znosić te niedogodności i uniknąć niechcianej ciąży. Tymczasem wielu mężczyzn odmawia nawet takiego wysiłku, jak założenie prezerwatywy, ponieważ przekonuje, że to odbiera im radość ze zbliżenia. 

Zobacz również: „Aborcja to opieka zdrowotna”. Miley Cyrus walczy o prawa kobiet sprzedając prezerwatywy

Naukowcy już od dawna pracowali nad różnymi formami antykoncepcji dla mężczyzn, aby panowie mogli w końcu zacząć aktywnie brać odpowiedzialność za zapobieganie ciąży, jednak ich dotychczasowe próby okazały się nieskuteczne. Ale wiele wskazuje na to, że już wkrótce może nastąpić prawdziwy przełom. Potwierdzają to doświadczenia 29-letniego Jamesa Owersa i jego partnerki Diany Bardsley. Para pochodzi z Edynburga i bierze udział w przełomowym eksperymencie - testuje pierwszy żel antykoncepcyjny dla mężczyzn. W skład preparatu wchodzi progesteron, czyli hormon znajdujący się w tabletkach antykoncepcyjnych dla kobiet, oraz męski hormon, czyli testosteron. Żel ma konsystencję zbliżoną do żelu antybakteryjnego, a aplikuje się go z tubki przypominającej tę z opakowania pasty do zębów.  

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Deena Bardsley (@deenatracey) on

James, który testuje środek na własnej skórze, codziennie wciera jego niewielką ilość w ramiona. “Po prostu wyciskam z tubki ilość żelu przypominającą rozmiar monety o wartości 50 pensów. Wcieram ją w ramiona i czekam, aż się wchłonie, a potem ubieram się i jestem gotowy do wyjścia. To minimalny wysiłek. Zajmuje mniej czasu niż mycie zębów - wyjaśniał James w rozmowie z mediami. 

James i Diana są jedną z 450 par, które biorą udział w przełomowym eksperymencie. Przez następne 12 miesięcy testowany żel będzie dla nich jedyną formą antykoncepcji. 29-latek używa żelu od lutego i jest regularnie poddawany testom, które mają wykazać, czy środek wywiera właściwy efekt na jego nasienie. James ma nadzieję, że żel antykoncepcyjny okaże się skuteczny, dzięki czemu mężczyźni nie będą mogli dłużej zasłaniać się wymówkami, które mają zdjąć z nich ciężar odpowiedzialności w związku z bezpiecznym współżyciem. 

W miarę, jak ten środek będzie stawał się coraz bardziej powszechny i dowie się o nim coraz więcej ludzi – za co trzymam kciuki – znikną wszelkie wymówki, dlaczego mężczyźni są bierni w sprawie antykoncepcji 

- mówił James w rozmowie z mediami. 

Badania wykazały, że parę miesięcy po regularnym stosowaniu żelu James stał się niepłodny (nie mylić z bezpłodnością), a w zeszłym tygodniu jego partnerka dostała zielone światło, aby przestała zażywać swoje środki antykoncepcyjne. Diana stosowała antykoncepcję hormonalną (pigułki lub plastry) przez ostatnie 11 lat. “Jest podekscytowana faktem, że wreszcie się od nich uwolni. Antykoncepcja dla kobiet ma wiele efektów ubocznych, chcemy się przekonać, jak to jest ich nie doświadczać” - mówił James o oczekiwaniach swoich i Diany. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Deena Bardsley (@deenatracey) on

Jeśli chodzi o efekty uboczne ze strony Jamesa, jedyne, co zauważył to... zwiększone libido. “Używam żelu od 10-11 tygodni i nie zauważyłem właściwie żadnych skutków ubocznych. W dolnej części pleców pojawiły się małe wypryski, ale już znikają. Natomiast jedyna zmiana w moim nastroju to większa ochota na seks, co nie jest dla nas problemem. Jedyna niewielka niedogodność ze stosowaniu żelu wynika z faktu, że po jego aplikacji jego skóra nie może wchodzić w kontakt ze skórą partnerki. Poradzono mu, aby zakładał koszulkę na czas snu albo brał prysznic wieczorami. Ale mężczyzna przekonuje, że to dla niego żaden problem. 

Ilość skutków ubocznych jest taka sama, jeśli nie mniejsza w porównaniu z tym, co kobiety musiały znosić przez ostatnie 60 lat w związku ze swoimi środkami antykoncepcyjnymi” - wyjaśniał James. Zaapelował też do innych mężczyzn: “Jeśli nie chcesz nieplanowanej ciąży, to twoja odpowiedzialność. Dla nas, facetów, to naprawdę żaden wysiłek, to naprawdę małe poświęcenie. Naprawdę powinniśmy stanąć na wysokości zadania i wziąć tę odpowiedzialność.  

Naukowcy, którzy stworzyli żel antykoncepcyjny dla mężczyzn testują go także w Szwecji, Chile i Kenii. Mają nadzieję, że ten środek okaże się łatwiejszy w użyciu i będzie miał o wiele mniej negatywnych skutków ubocznych. Jeśli rezultaty rocznego eksperymentu okażą się zadowalające, twórcy żelu mają nadzieję, że koncerny farmaceutyczne zainteresują się ich produktem i wprowadzą go na rynek. 

A wy co sądzicie o takiej formie antykoncepcji dla mężczyzn? Postawiłybyście na taką alternatywę? 

Zobacz również: Czy prezerwatywa faktycznie odbiera przyjemność z seksu?

Rosjanka, która ma najpiękniejsze zęby na świecie. Wszyscy są pod wrażeniem, kiedy otwiera usta
Rosjanka, która ma najpiękniejsze zęby na świecie. Wszyscy są pod wrażeniem, kiedy otwiera usta - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 14.07.2019 08:31
Facet będzie za jakiś czas bezpłodny albo w miejscu wcierania żelu dostanie raka skóry.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.07.2019 22:03
99,9 % nie będzie się chciało
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.07.2019 22:41
Genialny pomysł dla facetów, którzy nie chcą być złapanymi na ciążę
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.07.2019 22:30
,,Jednak kobiety cierpią w milczeniu, bo wolą znosić te niedogodności i uniknąć niechcianej ciąży,,,..//// P*erdolenie o Szopenie. Ja prosto z mostu powiedziałam swojemu facetowi że ja pigułek z hormonami nie zamierzam brać bo są niezdrowe i powodują dużo skutków ubocznych, których nie chciałabym przechodzić. Więc albo gumka, albo przerywany, albo zero seksu. Ja nie zamierzam się truć, nigdy nie brałam tego g*wna i nie zamierzam brać. Znam mnóstwo kobiet w tym moich koleżanek, które uważają tak samo jak ja i nie biorą żadnych pigułek. Dla mnie to seksistowskie myślenie, że kobieta ma brać tabletki i dawać się truć tylko dlatego, bo facet tak chce...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.07.2019 17:39
Świetny pomysł ale nie powierzyłabym w 100 procentach antykoncepcji mojemu partnerowi. Ufam mu ale wiem że potrafi zapomnieć o tym co mówiłam 5 min wcześniej i nie wiem czy pamiętałby o żelu. Za duże ryzyko w moim przypadku bo nie chcę mieć dzieci ani teraz ani nigdy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie