Ginekolożka zauważyła coś dziwnego u swoich pacjentek. Podobno robi to wiele kobiet

Nie ma się czego wstydzić - przekonuje.
Ginekolożka zauważyła coś dziwnego u swoich pacjentek. Podobno robi to wiele kobiet
Fot. Unsplash
09.06.2019

To przerażające, że w XXI wieku wizyta u ginekologa wciąż jest dla niektórych tematem tabu. Nie brakuje dorosłych kobiet, które ze strachu i wstydu unikają regularnych badań. Skutki bywają naprawdę tragiczne. Rak szyjki macicy, którego można wykryć tylko w ten sposób, to wciąż jedna z najczęstszych przyczyn zgonów.

Zobacz również: Miesiączka bez cenzury: Dziewczyny wrzucają krwawe zdjęcia i promują free bleeding

Czego się boimy? Przede wszystkim oceny. Wydaje nam się, że z naszymi narządami płciowymi jest coś nie tak i specjalista bezlitośnie to wytknie. Dotyczy to także owłosienia łonowego. Całkowicie wydepilowane ma świadczyć o naszej rozwiązłości, a naturalny „busz” - o zaniedbaniu.

Jak bardzo jest to absurdalne myślenie udowadnia rozmowa z ginekolożką na łamach vogue.com. Jej słowa mogą uspokoić wiele z nas.

Doświadczona lekarka każdego dnia przyjmuje pacjentki, które wyglądają „tam” bardzo różnie. I nie ma w tym nic złego. Według niej przygotowując się do wizyty u ginekologa, wbrew powszechnej opinii, wcale nie musimy się golić. Coraz więcej kobiet stawia na pełną naturalność, co nie oznacza lenistwa, ale może świadczyć o większej świadomości własnego ciała.

Kobiety zaczęły rozumieć, że cielesność to coś więcej, niż ładna rzecz do podziwiania

- twierdzi dr Eden Fromberg. Ginekolożka zauważyła przez ostatnie lata istotną zmianę w naszym myśleniu. Coraz więcej jej pacjentek przychodzi na wizytę z zarośniętym łonem. Nie traktują tego, jako coś wstydliwego. W ten sposób manifestują swoją niezależność i sprzeciw wobec wyidealizowanego przez media obrazu kobiecości.

Zobacz również: Kobiety leczą infekcje intymne w dziwny sposób. Lekarze załamują ręce

Potwierdzają to wypowiedzi takich gwiazd jak Gwyneth Paltrow czy Emmy Watson, które publicznie wyznały, że zrezygnowały z całkowitej depilacji. „Busz” staje się nie tylko sposobem na wyrażenie swoich poglądów, ale modą. Dla niektórych wciąż nie do pomyślenia, bo pełne owłosienie łonowe wydaje nam się mało wygodne i zwyczajnie niehigieniczne.

Tak jednak nie musi być. Ekspertka zdradziła również, jak dbać o ten fragment naszego ciała. Według niej podstawa to przycinanie włosów, żeby nie były zbyt gęste. Łono należy także delikatnie złuszczać, regularnie myć, a włosy nawilżać olejkami przeznaczonymi specjalnie do tego. Bardzo ważna jest również przewiewna bielizna.

Skoro nie ma się czego wstydzić i nawet gwiazdy doceniły bujne owłosienie intymne, to może warto spróbować?

Zobacz również: Wyznania ginekologów: „Pacjentki doprowadzają nas do odruchów wymiotnych”

Miesiączka bez cenzury. Krwawymi zdjęciami promują free bleeding
Miesiączka bez cenzury. Krwawymi zdjęciami promują free bleeding - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 3 / 5
gość (Ocena: 1) 09.06.2019 18:35
Dopiero co był "artykuł" o tym jak to lekarzom chce się rzy.ga.ć jak widzą niektóre pi.zd.y pacjentek, w tym jednym z przykładów była zarośnięta p.ic.za. To k.ur.wa się zdecydujcie.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 09.06.2019 12:55
"Całkowicie wydepilowane ma świadczyć o naszej rozwiązłości, a naturalny „busz” - o zaniedbaniu." chyba tylko kretyn moze pomyslec ze wydepilowane cialo swiadczy o rozwiazlosci
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.06.2019 03:32
Jezu ile roboty w pielęgnacji łona ;(
odpowiedz

Polecane dla Ciebie