Nastolatki NIC nie wiedzą o miesiączce. Te krwawe rysunki mają to zmienić

Publikacja ma sprawić, że okres nie będzie dla nich traumą.
Nastolatki NIC nie wiedzą o miesiączce. Te krwawe rysunki mają to zmienić
źródło: Instagram (instagram.com/nataliebyrne)
14.12.2018

Wydaje się, że niektóre tematy przestały być już tabu. A przynajmniej powinny. O kobiecej menstruacji mówi się coraz głośniej, reklamy podpasek nikogo już nie oburzają, a inicjatywy w stylu „free bleeding” jeszcze bardziej nas z tym oswajają. Nie oznacza to jednak, że sprawa jest już załatwiona i niczego nie możemy w tej kwestii zrobić.

Zobacz również: Miesiączka bez cenzury: Dziewczyny wrzucają krwawe zdjęcia i promują free bleeding

Dla wielu nastolatek okres to nadal bardzo wstydliwa sprawa, o której nie potrafią otwarcie rozmawiać. Brak podstawowej wiedzy i wsparcia ze strony rodziców czy nauczycieli nie poprawia sytuacji. Pomocne mogą okazać się publikacje takie, jak ta. Rysowniczka Natalie Byrne ma misję: chce w prosty i dostępny sposób wytłumaczyć dziewczynkom, na czym polega krwawienie miesięczne.

Publikacja „Okres” ma zapobiec traumie, której wiele z nich doświadcza.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Natalie Byrne (@nataliebyrne)

Autorka książeczki doskonale wie, do czego prowadzi brak podstawowych informacji. W rozmowie z portalem metro.co.uk wyznała, jak wyglądało to w jej przypadku.

Miałam 11 lat, kiedy pierwszy raz dostałam miesiączki. Byłam u mojej ciotki na przyjęciu świątecznym i zauważyłam, jak czerwony płyn zaczyna ściekać na białą kuchenną podłogę. Pomyślałam sobie: przecież nikt tutaj nie pije czerwonego wina. Kolejna kropla uderzyła o podłoże i zrozumiałam, że przyszła na mnie pora. Uciekłam do łazienki, gdzie krew dosłownie tryskała spomiędzy moich nóg. Nie wiedziałam, co się dzieje. Przez kilka godzin płakałam. Nie wiedziałam, jak powiedzieć moim rodzicom w czasie świąt, że umieram

- brzmi zabawnie, ale dla wielu uczennic menstruacja to wciąż ogromna tajemnica.

Zobacz również: Blogerka zachęca do celebrowania miesiączki. W wyjątkowo obrzydliwy sposób

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Natalie Byrne (@nataliebyrne)

Nieco inne doświadczenie ma Faima Bakar, dziennikarka rozmawiająca z rysowniczką. Młoda kobieta potwierdza, że w młodym wieku albo nie wiemy nic, albo wierzymy w zasłyszane mity.

Myślałam, że to będzie działać jak w zegarku. Tymczasem mój drugi w życiu okres nadszedł w środku nocy. Byłam przekonana, że zdarzy się to dokładnie miesiąc po pierwszym. Jak gdyby było to we mnie zaprogramowane. Brak podstawowych informacji na ten temat sprawia, że dziewczynki nie radzą sobie z tematem. To dla nich traumatyczne i niezrozumiałe doświadczenie

- przekonuje. I ma w tym sporo racji, bo nawet w Wielkiej Brytanii, skąd obie pochodzą, brakuje publikacji tłumaczących w przystępny sposób, jak działa kobiece ciało.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Natalie Byrne (@nataliebyrne)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Break the Habit Press (@brkthehbt)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Break the Habit Press (@brkthehbt)

Czy tego typu ilustracje okażą się bardziej przystępne, niż klasyczne podręczniki?

Zobacz również: Blogerka traci obserwatorów, bo pokazała TO zdjęcie. Miesiączka obrzydziła jej fanki

Miesiączka bez cenzury. Krwawymi zdjęciami promują free bleeding
Miesiączka bez cenzury. Krwawymi zdjęciami promują free bleeding - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (8)

Ocena: 4.25 / 5
gość (Ocena: 5) 28.12.2018 16:30
No tak, bo ja z fizjologi i tematów intymnych robi się wielkie halo i rozmowy tabu to takie są efekty. Ja swojej córce opowiedziałam co będzie się z nią działo podczas pierwszy dni miesiączki, później zaprowadziłam ją do ginekologa, który również wiele wyjaśnił. Kupiłam jej tester owulacji ze śliny afrodyta- taki mały, przyjazny i łatwy w użyciu przedmiot. I w ten sposób wiedziała kiedy współżycie z chłopakiem bez dokładnego zabezpieczenia się może skończyć się ciążą. Dzisiaj moja córka sama robi zakupy na stronie sklepu naturalnaplodnoc. Wydaje mi się że rozmowa i zrozumienie dla młodej dziewczyny to coś najlepszego co może dośtac od mamy, cioci czy straszej siostry.
odpowiedz
Magda (Ocena: 5) 14.12.2018 14:10
Hahaha no na pewno krew jej tryskała z pipy na wszystkie strony :D
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 3) 14.12.2018 13:20
Eee, zgadzam się z poprzednim komentarzem, Wielka Brytania musi być strasznie zacofana... mi mama jeszcze kilka lat przed pierwszą miesiączką wszystko tłumaczyła i kupowała fajne książki edukacyjne, a później normalnie rozmawiałam o tym z koleżankami z klasy i każda z nich miała wiedzę na ten temat. W szkole też były organizowane prelekcje (godzinna pogadanka i prezent w postaci podpasek i ulotki albo książeczki). Każda z nas nie mogła doczekac sie okresu, a jak już się doczekała to cieszyła się i mówiła o tym głośno. Tak w ogóle jeżeli chodzi o tą przerażoną dziennikarke, która dostała pierwszej miesiączki i krew zaczęła ściekać na kafelki- czy ona nie miała na sobie bielizny podczas świątecznej imprezy? :D
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 14.12.2018 06:58
w Wielkiej Brytanii nie ma książek o dorastaniu? To są 100 lat za murzynami... w tym przypadku za Polakami. Ponad 20 lat temu dostałam książkę o dojrzewaniu od mojej starszej siostry (w dodatku! Czyli książka ma obecnie ponad 30 lat). Wszystko było rzeczowo opisane, bez wpychania bzdur o religii. Okres, seks, masturbacja, miłość, higiena... no wszystko. Było o "złym dotyku", a nawet gwałcie. Opisywała, że gwałt to nie tylko "atak na ulicy", ale też wykorzystanie drugiej osoby gdy jest pod wpływem, nieprzytomna albo w skutek emocjonalnego szantażu. Opisywała, że kobieta nie ma obowiązku współżyć z chłopakiem/mężem jeśli nie ma na to ochoty, a jeśli on ją przymusza to powinna to zgłosić na policję. Dzięki tej książce nigdy nie uważałam seksu za coś złego, a równocześnie wiedziałam, że nie ma z czym się śpieszyć. Okres nie był tematem wstydliwym czy tabu, tak samo jak masturbacja. Fajnie, rzeczowo, naukowo, ale zrozumiale dla 9-letniej mnie. Pewnie gdzieś rodzice mogą ją mieć w piwnicy nawet... Gdybym z nimi mieszkała to bym poszukała i poleciła tytuł, a tak to jedynie pamiętam, że książka miała kolorową okładkę, ale tekst już tak kolorowy (chyba) nie był.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie