Afera w Trójmieście: Dziewczyna dostala okresu w niedzielę niehandlową i... nie miała gdzie kupić podpasek

Musiała ratować się... papierem toaletowym.
Afera w Trójmieście: Dziewczyna dostala okresu w niedzielę niehandlową i... nie miała gdzie kupić podpasek
Fot. Unsplash
26.07.2018

Stopniowe wprowadzanie zakazu handlu w niedziele wzbudza coraz mniejsze emocje. Polacy chyba zdążyli przyzwyczaić się do tego, że w ostatni dzień tygodnia zakupy można zrobić tylko 1 lub 2 razy w miesiącu. I to pomimo głośnych protestów przedsiębiorców, którzy narzekają na wyraźny spadek zysków, a także planu, by zakazem objąć wszystkie „dni święte”.

Zobacz również: Oto miesiączka bez cenzury: Zakrwawione prześcieradło, wystający tampon, krew w wannie...

Do naszej dyspozycji wciąż pozostają małe sklepiki osiedlowe, kiedy za ladą staną ich właściciele, a także całodobowe apteki czy stacje benzynowe. Te ostatnie coraz częściej przypominają markety z możliwością tankowania i można w nich kupić wszystko. Jednak nie zawsze i wszędzie, na co najlepszym dowodem jest ten wpis.

Na facebookowym profilu „Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom” opublikowano historię pewnej zawiedzionej konsumentki, która w drodze na wakacje dostała okresu, a nie miała przy sobie żadnej podpaski. Pech chciał, że menstruacja dopadła ją w niedzielę niehandlową i nie wiedziała, jak ma się w tej sytuacji ratować. Niestety, nawet komentatorki stwierdziły, że przesadza…

stacja benzynowa

fot. Unsplash

Chciałabym się z wami podzielić krótką historią mojej pogoni za jakimkolwiek środkami higienicznymi w niedzielę niehandlową.

Dopadł mnie okres na długiej trasie. Jedziemy na Orlen, bo pomyślałam, że tam najprędzej będą mieli to czego potrzebuję. Jak bardzo się myliłam. Coś wykombinowałam z pomocą dużej ilości papieru toaletowego (pomijam już, że w damskiej toalecie nie było kosza), ale problem nadal nie jest zażegnany.

Kręcimy się dalej po niewielkim mieście, wszystko pozamykane, bo niedziela. O! Żabka. Naklejka, że placówka pocztowa jest, ale nie wiem po kij im ona skoro zamknięte. Od miejscowych dowiadujemy się, że jest jakaś budka otwarta.

Zobacz również: Brązowa, szara, pomarańczowa... Wiemy, co oznacza kolor krwi w czasie miesiączki

toaleta

fot. Unsplash

Podchodzę do pani, pytam czy ma podpaski „nie, przykro mi, nie sprzedaję takich rzeczy”. To może jakaś apteka? „No któraś ma dyżur, ale nie wiem która”.

Jedziemy dalej, kolejna stacja, kolejna pani „nie, przykro mi, ale mamy wkładki”. No dobra, teraz to wezmę cokolwiek. „Mam 3”. Przez chwilę zastanawiałam się co „3”, bo nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że chodzi o sztuki. Chodziło o sztuki.

Stacje benzynowe rzeczywiście stanęły na wysokości zadania w obliczu niedzieli niehandlowych. Mają makaron, sos i tuńczyka w puszce, ale tego nie przewidzieli.

Teraz pytanie do Was, czy jest jakaś sieć stacji benzynowych, które na 100% mają cokolwiek? I czy miałyście taką sytuację i co wtedy zrobiłyście? - pyta internautka.

podpaski i tampony

fot. iStock

Na profilu Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, który zacytował wpis, kobieta nie mogła za bardzo liczyć na wyrozumiałość. Większość komentatorek twierdziło, że internautka przesadza i sama jest sobie winna.

„Gdy miałam okres na wyjazdy zawsze zbierałam ze sobą podpaski i tampony jako naturalną część bagażu” - pisze jedna z nich.

„Jestem bardzo zdziwiona tą opowieścią. Mieszkam pod Warszawą, w sumie to na wsi i w okolicy jest mnóstwo otwartych sklepików, które właśnie w takich miejscach zaopatrzone są we wszystko” - dodaje kolejna.

„Niezależnie od nieregularności cyklu okres raczej nie jest zaskoczeniem. Możemy zawsze chcieć, aby ktoś pamiętał o tym, że kobiety mają okres i potrzebują wtedy podpasek, albo wziąć też jakąś odpowiedzialność za siebie i swój komfort w tym czasie i być wyposażonymi w to co nam potrzebne” - przekonuje inna.

„Najlepszą zasadą gdy zbliża się ten czas, jest zasada: na wszelki wypadek! W schowku w samochodzie lub w torebce” - radzi następna uczestniczka dyskusji.

Zobacz również: Nowa (i BARDZO GROŹNA) moda wśród kobiet. Wkładają sobie do pochwy...

Polecane wideo

Komentarze (34)

Ocena: 4.71 / 5
gość (Ocena: 5) 12.10.2018 21:52
No Tak jedne sobie jeżdżą zakrwawione (z własnego lenistwa) po wycieczkach a drudzy mają w pocie czoła zapierniczac na Wielmożnych tego swiata.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.08.2018 20:40
Internetu oczywiście nie miała, żeby sprawdzić gdzie najbliższa dyżurująca apteka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.08.2018 11:37
Ten list wydawać się może zmyślony ale Ja sama niestety miałam niedawno podobną sytuację. Byłam w Krakowie, niedziela bez handlu, po godzinie 21 i stało się, dostałam okres, pierwszy raz pojawił się wcześniej, zawsze mam wszystko pod kontrolą, wiem kiedy ma się pojawić. Jeden tampon w torebce mam w razie czego ale to za mało by czuć się bezpiecznie przez resztę wieczoru. Myślałam ze może żabki są otwarte ale niestety, nic w okolicy nie było, zostały nam stacje benzynowe. Circle K i orlen. Na żadnej nie było podpasek, o tamponach nie wspominając. Za to rodzajów prezerwatyw milion! Czy to jest normalne? Nie wydaje mi się. Na stacjach powinny znajdować się podstawowe produkty higieniczne, podpaski wydają się być tymi priorytetowymi..
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 03.08.2018 14:35
Isc do Zabki
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.07.2018 00:42
Po pierwsze żałosne są te wasze wymyślane na siłę listy od osób, które rzekomo do was piszą. Po drugie tępe j*bane strzały na stacjach benzynowych SĄ SPRZEDAWANE podpaski i tampony. Po trzecie małe sklepiki osiedlowe są OTWARTE i trzeba ruszyć swoim pustym łbem i pomyśleć trochę, po czwarte zakupy się robi w dni powszednie i ZAWSZE jest się ubezpieczonym na takie przypadki. Ja zawsze mam zapas podpasek w domu, (nawet w torebce) na następny okres, i jak mi się zacznie, to nie muszę latać po sklepach w niedzielę, bo mam je przy sobie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie