Historia Gosi: „Mam wyjątkowo grubą błonę dziewiczą. Trzech próbowało ją przebić i nic…”

Dziewczyna chciałaby zacząć uprawiać seks, ale póki co jest to niemożliwe.
Historia Gosi: „Mam wyjątkowo grubą błonę dziewiczą. Trzech próbowało ją przebić i nic…”
Fot. Unsplash
29.08.2017

Każda kobieta wie, że błona dziewicza (z greckiego hymen) to cienki fałd błony śluzowej u wejścia do pochwy. Zazwyczaj ma ona kształt pierścieniowaty i zostaje naruszona dopiero w momencie pierwszego stosunku. Choć w większości przypadków posiadanie błony lub jej przerwanie nie sprawia paniom większych problemów, to jednak zdarzają się sytuacje, w których hymen stanowi prawdziwe utrapienie.

Zarośnięcie lub zgrubienie błony dziewiczej

Często zdarza się tak, że błona dziewicza musi zostać nacięta przez lekarza, ponieważ jej wyjątkowa grubość uniemożliwia naturalne przerwanie podczas stosunku. Prawdopodobnie taki scenariusz czeka w najbliższym czasie Małgosię. Dziewczyna próbuje stracić dziewictwo od pół roku. Póki co bezskutecznie.

W mailu do naszej redakcji opowiada swoją historię.

Polecamy także: Najbardziej przereklamowane atrybuty kobiety, które tak naprawdę NIE podobają się facetom

nieudany pierwszy raz

Fot. Unsplash

„Jestem załamana! Czemu to właśnie mnie musiał spotkać taki pech? Inne dziewczyny mają udane życie uczuciowe i intymne, cieszą się seksem, a ja już od pół roku próbuję stracić dziewictwo i nadal mi się to nie udaje. Jestem ładna, zgrabna, zawsze cieszyłam się powodzeniem u chłopaków. Sądziłam, że kiedy poznam odpowiedniego kandydata, seks będzie tylko kwestią czasu. Ja, on, romantyczna muzyka w tle, świece i nasz pierwszy, wyjątkowy raz. Nie przewidziałam, że moje ciało zbuntuje się przeciwko utracie dziewictwa. Dosłownie.

Z Maćkiem zaczęłam się spotykać w zeszłym roku. Chodził do klasy wyżej i był tzw. szkolnym ciachem. Jestem jedną z najładniejszych dziewczyn w szkole, więc też wpadłam mu w oko. Początkowo było naprawdę miło. Wszystkie przerwy spędzaliśmy razem, a po lekcjach wsiadaliśmy w jego samochód i jechaliśmy w jakieś odludne miejsce. Tam się całowaliśmy i coraz odważniej pieściliśmy, ale do seksu nie dochodziło. Chcieliśmy oboje, żeby to było piękne przeżycie, więc nie wyobrażaliśmy sobie robić tego np. w samochodzie. Tuż przed wakacjami nadarzyła się okazja, by być sam na sam u mnie w mieszkaniu. Przygotowałam wszystko, wzięłam długą kąpiel, założyłam ładną bieliznę i czekałam na mojego księcia.

On dość szybko przeszedł do akcji. Rozebrał mnie, potem siebie, zaczęły się pieszczoty dłońmi i oralne. Byłam maksymalnie podniecona, chciałam go wreszcie poczuć w sobie. I tu zaczęły się schody. Maciek nie mógł we mnie wejść. Był twardy, wiedział też co i jak, bo miał już doświadczenia seksualne w przeciwieństwie do mnie. W końcu skapitulował. Jak można się domyślić, nastrój prysł, miłość się skończyła. Dobrze, że lada moment rozpoczynały się wakacje i nie musiałam widywać go na szkolnych korytarzach. Chyba spaliłabym się ze wstydu.

nieudany pierwszy raz

Fot. Unsplash

Mimo tego niepowodzenia, w duchu obwiniałam Maćka. Wmawiałam sobie, że pewnie nieumiejętnie zabrał się do sprawy, ja byłam zestresowana i wszystkie te czynniki nałożyły się na siebie.

Postanowiłam spróbować seksu z kimś innym. W wakacje często bywałam u mojej koleżanki w domu i wpadł mi w oko jej starszy brat. Zupełnie nie był w moim typie, bo nie przepadam za mięśniakami, ale po kilku rozmowach doszłam do wniosku, że coś tam poza testosteronem ma w głowie. Przez cały lipiec chodziliśmy na randki, a kumpela cieszyła się, że zostanę jej bratową. Powiedziałam jej, że chciałabym swój pierwszy raz przeżyć z Kubą. Nie miała nic przeciwko. Stwierdziła, że on na pewno nie zrobi mi krzywdy i że to dobra decyzja.

Tutaj niestety nastąpiła powtórka z rozrywki. Byliśmy sami w domu, figle, pieszczoty, nagość, ale kiedy przyszło co do czego… nie mógł przebić się przez moją błonę dziewiczą. W pewnym momencie próbował to zrobić tak mocno, że aż się rozpłakałam z bólu. Nie udało się.

Próbowaliśmy jeszcze dwa razy i nic. Zerwałam z nim, zanim on zerwał ze mną. Stwierdziłam, że pewnie nie będzie chciał być z dziewczyną, z którą nie może się kochać.
Wbrew pozorom nie cierpiałam. Byłam zdesperowana, żeby wreszcie znaleźć kogoś, kto uczyni ze mnie kobietę.

nieudany pierwszy raz

Fot. Unsplash

Kilka dni temu byłam na imprezie na działce znajomych. Był tam taki Adrian, który strasznie się wokół mnie kręcił. Robił mi drinki, tańczył ze mną, okrywał bluzą, jak było mi zimno. Fajny chłopak i pewnie mielibyśmy szansę na związek, gdyby nie odległość. On mieszka w miejscowości oddalonej od mojej o kilkadziesiąt kilometrów. To nie miało prawa się udać, ale seks na jeden raz? Pomyślałam, że muszę spróbować z nim to zrobić. Do trzech facetów sztuka.
Zamknęliśmy się w pokoju na pięterku i zaczęliśmy się namiętnie całować. Spytał, czy mam ochotę na coś więcej. Powiedziałam, że tak. Dwa razy nie musiałam powtarzać. Zdjął mi spodnie i bieliznę, rozpiął swój rozporek i już był między moimi nogami.

Finał? Taki sam jak w dwóch poprzednich sytuacjach. Nie był w stanie przerwać mojej błony. Usiłowałam nie pokazać, jak bardzo jestem rozczarowana i skłamałam, że jestem strasznie spięta. „Chyba jednak za krótko się znamy, mam blokadę” - powiedziałam i zmyłam się na dół. Na szczęście wykazał się taktem na tyle, żeby siedzieć ze mną do końca imprezy. Trochę się jeszcze całowaliśmy, a potem impreza się skończyła.

Jestem załamana i chciałabym wiedzieć, czy któraś z Was przeżyła może coś podobnego? Myślicie, że uda mi się wreszcie uprawiać seks, czy jestem skazana na bycie wieczną dziewicą? Błagam o rady,
Gosia”.

Naszym zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta u ginekologa. Zabieg nacięcia błony dziewiczej wykonuje się nie tylko wtedy, gdy jest wyjątkowo gruba, ale również gdy błona dziewicza jest zarośnięta i odprowadzenie krwi menstruacyjnej na zewnątrz jest przez to niemożliwe. Podczas operacji chirurg nacina błonę lub całkowicie ją usuwa. Zabieg trwa od 40 do 60 minut i wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym, ogólnym lub rdzeniowym.
Przyczyną zarośnięć błony są najczęściej zmiany nabyte w dzieciństwie, przeważnie w następstwie odczynów zapalnych.

Polecamy także: Co za upokorzenie! One dostały miesiączki w najmniej odpowiednim momencie...

Komentarze (15)

Ocena: 4.27 / 5
gość (Ocena: 2) 29.08.2017 21:53
Tak naprawdę jesteś szczęściarą, jeżeli w ciagu paru miesięcy chciałaś przespać się z 3 kolesiami to Twój licznik szybko wzrośnie po pozbyciu się błony. "Utrata dziewictwa" nie uczyni z Ciebie kobiety na pewno, bo jesteś nadal niedojrzała. Jedynie ułatwi Ci to dawanie d* na prawo i lewo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.08.2017 20:56
Hehe, to tak jak z tymi "dziewicami" aż do ślubu, które uważają, że są takie czyste, bo mają błone, a w seksie oralnym i analnym są doświadczone jak aktorki porno. :D Nie jesteś już dziewicą! Masz tylko błone i to wszystko, ginekolog powinien Ci ją naciąć, chyba po takim zabiegu nie będziesz uważała, że z nim straciłaś dziewictwo? :D
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 29.08.2017 19:42
Kurczak, kurczak, kurczak
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 29.08.2017 19:18
Urzekła mnie twoja historia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.08.2017 18:01
Dziwicą już nie jesteś masz blonę, ale jej cie moze pozbawić lekarz nacinająć... Nzawiesz go partnerem seksualnym?!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo