19-latka opisuje swoją pierwszą wizytę u ginekologa. Co za TRAUMA!

Lekarz okazał się potworem. Czy jeszcze do niego wróci?
19-latka opisuje swoją pierwszą wizytę u ginekologa. Co za TRAUMA!
Fot. Thinkstock
23.04.2016

Pierwsza wizyta u ginekologa to stresujące przeżycie, dlatego bardzo ważne jest wsparcie ze strony najbliższych. Zazwyczaj okazuje się, że to nic takiego. Profesjonalny lekarz potrafi zadbać o odpowiednią atmosferę, by nie zrazić nastolatki do siebie i niezbędnych badań. Niestety, zdarzają się także medycy, którzy wyraźnie minęli się z powołaniem. Przez takich ludzi wiele młodych dziewczyn całkowicie rezygnuje z profilaktyki.

Na łamach serwisu Reddit.com internautka opisała swoje traumatyczne doświadczenia, które wcale nie zachęcają do częstszych wizyt u lekarzy. Jej ginekolog okazał się nie tylko mało profesjonalny, ale wręcz chamski. Pozostaje mieć nadzieję, że trauma związana z tym spotkaniem nie zniechęci jej do dbania o swoje zdrowie.

Poznajcie jej szokującą historię. Miała pecha, czy może takie sytuacje zdarzają się częściej?

Zobacz również: #MyPillStory: Internautki ostrzegają przed pigułkami antykoncepcyjnymi

 

pierwsza wizyta u ginekologa

fot. Thinkstock

„Wybrałam się dzisiaj do ginekologa na pierwszą wizytę konsultacyjną w sprawie wkładki domacicznej. Przede wszystkim, umówiłam się na godzinę 10 rano, a do gabinetu dostałam się dopiero przed 12. Rozumiem mały poślizg, ale to już była przesada. Dobrze, że miałam wolne i nie musiałam iść do pracy, bo co bym zrobiła, gdybym jednak musiała?

W każdym razie, oczekiwałam zaaplikowania mi wkładki, więc lekarz w czasie wywiadu musiał zadać mi wiele pytań. Wzrost, waga, przyjmowane lekarstwa i tak dalej. Spytał, czy biorę jakieś leki, więc wspomniałam o antydepresantach. To skłoniło go do zapytania, od jak dawna mam zdiagnozowaną depresję.

Kiedy powiedziałam mu, że miałam 14 lat w momencie pierwszej diagnozy (dzisiaj mam 19), dziwnie się na mnie popatrzył i zapytał z pogardą: „A co takiego może doprowadzić do depresji 14-latkę?”. Nie byłam pewna czy żartuje, więc wytłumaczyłam mu jak działa ta choroba. Dalej próbował mnie wyśmiewać” - wspomina nastolatka.

Zobacz również: Czy moja pochwa jest normalna? 11 krępujących pytań do ginekologa

pierwsza wizyta u ginekologa

fot. Thinkstock

„Pytał mnie, czy winna jest szkoła, czy może jednak sytuacja w domu. W końcu nie bez powodu jest się tak smutnym, a w ogóle cała ta moja choroba to jedynie próba zwrócenia na siebie uwagi. W końcu stwierdził, że lekarze zbyt często diagnozują depresję, bo tak jest najłatwiej. Bo to wytłumaczenie dla każdego. 

Nawet gdyby była to prawda - nie powinien tego mówić swojej pacjentce. Powiedział, że depresja nie istnieje w kraju, z którego pochodzi, bo tam nikt nie ma czasu na przejmowanie się głupotami, a ludzie po prostu robią swoje. W tym momencie miałam ochotę wyjść, ale mieszkam w niewielkim mieście i zdawałam sobie sprawę, że przyjmuje tu może 3 ginekologów i nie za bardzo mam wybór.

Dalej wygadywał niestworzone rzeczy, a kiedy powiedziałam mu ile ważę, zaczął wywracać oczami” - relacjonuje swoją wizytę.

 

pierwsza wizyta u ginekologa

fot. Thinkstock

„Nagle zaczął dzwonić jego telefon, a on po prostu go odebrał. Podniósł rękę, żeby mnie uciszyć i zaczął rozmawiać. To nie była żadna ważna sprawa. Gadał ze swoim przyjacielem o zupełnie prywatnych sprawach. Co do diabła?!

Żeby nie było mi za dobrze, później do gabinetu weszła pielęgniarka, żeby poinformować lekarza o odwołanej wizycie. Pacjentka zachorowała. Ginekolog zapytał: To chyba nie mój problem? Powiedz jej, że ma się tu pojawić, bo inaczej odeślę ją do innego miasta (2 godziny drogi stąd). Pielęgniarka wysłuchała i wyszła. 

Miała opuszczoną głowę i patrzyła w ziemię. Zrozumiałam, że nie pierwszy raz była świadkiem takiego traktowania ludzi” - 19-latka nie kryje oburzenia.

Zobacz również: W CO SIĘ UBRAĆ NA WIZYTĘ U GINEKOLOGA?

pierwsza wizyta u ginekologa

fot. Thinkstock

„Bardzo się starałam, żeby go nie kopnąć z całej siły w głowę, kiedy wpychał we mnie wkładkę. Ja mam grubą skórę i jakoś to zniosłam, ale jestem przerażona, jak traktuje np. 16-letnie dziewczynki. Ich pierwsza wizyta musi przypominać koszmar. Ten lekarz jest po prostu chamski i robi wszystko, by zmieszać swoje pacjentki z błotem. Nie znoszę takich konowałów.

Nigdy wcześniej nie byłam u ginekologa. Może tak wyglądają wszystkie wizyty?” - pyta zdezorientowana.

Jej wpis wywołał prawdziwą burzę, zdobył kilka tysięcy polubień i kilkaset komentarzy. Większość dyskutujących radzi jej, by złożyła skargę na lekarza.

 

Komentarze (26)

Ocena: 4.92 / 5
Anonim (Ocena: 3) 17.05.2016 07:48
Nie wiem co Ci powiedzieć. Nigdy nie byłam u ginekologa, a teraz boję się pójść!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.05.2016 04:25
Kurde dziewczyno!!! "W kraju, skąd pochodzi..."??? To nie trzeba było chodzić do ciapatego (wiem, bo masa ginekologów to araby). Do głowy by mi nie przyszło na 1 wizytę iść do mężczyzny, a co dopiero do mężczyzny Araba! Ba, nawet teraz, po 15 latach wizyt, w życiu bym do takiego nie poszła... Czy ty naprawdę nie masz wyobraźni?
odpowiedz
22 latka (Ocena: 5) 27.04.2016 07:03
moja pierwsza wizyta też nie należała do udanej poszłam do pani ginekolog do której chodzi moja mama , miała pani ze mną porozmawiać odpowiedzieć na pytania i zrobić ewentualnie jakieś usg na brzuchu . tak bynajmniej uzgodniła z mamą . po wejściu do gabinetu nie była za bardzo zainteresowana rozmową ze mną tylko od razu powiedziała że mam się rozebrać bo ona musi mnie zbadać , powiedziałam zatem że miałam mieć ewentualnie usg na brzuchu , ale pani doktor ostentacyjnie powiedział tekst którego nie zapomnę do końca życia " muszę zobaczyć co tam z ciebie cieknie " bo powiedziałam jej ze mam upławy nie wiedziałam wtedy czy to normalne czy objaw zapalenia . później jeszcze dopowiedziała " albo się rozbierasz albo szkoda czasu " więc podziękowałam i wyszłam . pewnie gdyby nie dolegliwości które miałam jakoś za 2 lata od tej wizyty tak szybko bym nie udała się do ginekologa . później stwierdziła do mojej mamy że " ma dziwną córkę z którą jest coś nie tak "
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 23.04.2016 20:59
to nie takie proste - wyszukać w internecie opinię o lekarzu... ja o swoim ginekologu wyszukałam opinie - były dobre i złe, jednak ze zdecydowaną przewagą dobrych. termin niedaleko, więc nie miałam na co narzekać... póki nie doszło do wizyty. była to pierwsza wizyta, byłam dziewicą... i z tej wizyty wyszłam obolała i rozdziewiczona przyrządem do usg dopochwowego... lekarz patrzył na moje łzy i prośbę skończenia badania, wpychając mi aparat głębiej. czasami po prostu trafienie na idiotę zupełnie od nas nie zależy...
zobacz odpowiedzi (3)
sia (Ocena: 5) 23.04.2016 12:58
co za denne prowo.. nie wiem skąd wy bierzecie tych lekarzy z piekła rodem, ja rozumiem że są lepsi i gorsi ale po pierwsze, ja zawsze jak mam iść do jakiegoś nowego lekarza to szukam go na portalu gdzie ludzie wrzucają swoje opinie o lekarzach. te historie o wyśmiewających i zboczonych ginekologach możecie sobie wsadzić między bajki. żałosne.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo