REPORTAŻ: Kompromitujące wpadki w czasie miesiączki

5 zawstydzających historii, które nie powinny się wydarzyć.
REPORTAŻ: Kompromitujące wpadki w czasie miesiączki
21.11.2014

Miesiączka – przez kilkanaście lat na nią czekamy, bo chcemy wreszcie być prawdziwymi kobietami, by przez kolejnych kilkadziesiąt ją przeklinać. Przychodzi zawsze w najmniej oczekiwanym momencie i przynosi ze sobą wiele nieprzyjemnych skutków ubocznych. Rozdrażnienie, dolegliwości bólowe i oczywiście krwawienie.

Nauczone doświadczeniem, z czasem przestajemy zwracać na nią uwagę. Potrafimy się odpowiednio przygotować i zabezpieczyć, aby uniknąć krępujących sytuacji. Nie zawsze to się jednak udaje, czego najlepszym przykładem są wyjątkowo wstydliwe historie naszych bohaterek. Nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć.

Oto najbardziej kompromitujące wpadki, jakie można sobie wyobrazić. Nasze rozmówczynie są zgodne co do jednego – w takich momentach najchętniej zapadłyby się pod ziemię. Trzeba jednak żyć dalej. I liczyć na to, że to już nigdy się nie powtórzy...

x

„Pewnie nie jestem jedyna, bo w takim wieku trudno przewidzieć, jak się zachowa nasz organizm. Miesiączkowałam od kilku lat, mniej więcej regularnie, ale pewnego razu dolegliwości przyszły wcześniej, niż powinny. Do tej pory zawsze czułam, że krwawienie się zbliża, a tym razem nie było żadnych innych objawów. Nawet nie zauważyłam, kiedy to się stało, ale usłyszałam za sobą głośny śmiech. Chłopak z ławki za mną powiedział tylko „chyba coś ci przecieka”. Miałam nadzieję, że chodzi o picie w plecaku, ale schyliłam się i zobaczyłam plamę na spodniach. Wybiegłam z klasy jak poparzona. Oczywiście nie pomyślałam o tym, żeby wziąć ze sobą podpaski. Musiałam zadzwonić po mamę, która przyjechała do szkoły z czystymi spodniami. Długo to się za mną ciągnęło, bo sytuacja miała miejsce w gimnazjum” - wspomina Dominika.

x

„Jeśli ktoś mnie pyta o najbardziej niezapomnianą imprezę w życiu, to niestety są to Andrzejki kilka lat temu. Było miło, ale skończyło się takim wstydem, że nawet nie chcę o tym myśleć. Zorganizowałam wszystko u siebie w domu, rodzice się ewakuowali, było wszystko co trzeba. Został tylko pies, którego zamknęłam w ich sypialni i czasami do niego zaglądałam. Raz musiałam nie domknąć drzwi i po jakimś czasie zobaczyłam go na środku salonu. Miał w pysku zakrwawioną podpaskę z kosza w łazience. Reszta leżała na podłodze, od wanny do umywalki. Znajomi zachowali się w porządku, ale takiej atrakcji to chyba jeszcze nigdy nie mieli” - opowiada nam Gosia.

x

„Wiem, że są osoby, którym to nie przeszkadza, a nawet to lubią, ale ja na pewno do nich nie należę. To na szczęście nie był pierwszy raz z chłopakiem, bo inaczej zraziłabym się na amen. Jesteśmy sami u niego w domu, miła atmosfera, robi się coraz ciekawiej. Ale zanim do czegokolwiek dochodzi, on robi niewyraźną minę i mówi, że chyba mamy mały wypadek. Na bieliźnie zauważyłam krew. Speszyłam się strasznie, bo to nie był mój termin. Następną godzinę przesiedziałam w łazience, bo mieszkał tylko z ojcem, więc w domu nie było żadnej podpaski. Zanim mi je przyniósł, to miałam ochotę walić głową w ścianę ze wstydu. To niby nic nienormalnego, ale nie w takiej sytuacji!” - wspomina wzburzona Patrycja.

x

„W moim przypadku miesiączka doprowadziła do tego, że musiałam z dnia na dzień zmienić siłownię. Ćwiczyłam tam od roku, ale wolałam się już nie pokazywać. To był wieczór, mnóstwo ludzi wokół, przy mnie, jak na pechowca przystało, był akurat trener i nagle czuję, że nie dobiegnę do toalety. Dobrze wiedziałam, że dziś albo jutro się zacznie, ale jak jakaś głupia zapomniałam się zabezpieczyć. Nie będę mówiła o szczegółach, ale kilka osób musiało zauważyć, co się dzieje. Miałam bardzo krótkie spodenki z bawełny i ogólnie była masakra. Od teraz, kiedy gdzieś wychodzę, to już tydzień wcześniej jestem przygotowana” - opowiada Paulina.

x

„Coś takiego mogło spotkać tylko mnie i naprawdę nie ma się czym chwalić. Najgłupsza sytuacja, jaką w ogóle można sobie wyobrazić. Kilka miesięcy temu wybrałam się na zakupy. Chodziłam po centrum handlowym, przymierzałam różne ciuchy i nie było problemu, chociaż miałam wtedy miesiączkę. Czułam się dobrze, jak prawie zawsze, więc poszłam jeszcze do ostatniego sklepu. Wybrałam kilka rzeczy, poszłam je przymierzyć i nie wiem jak to zrobiłam, ale w czasie ściągania spodni bielizna jakoś mi się zahaczyła i podpaska wylądowała na podłodze. Nie pod moimi nogami, ale pod samą zasłoną. Obok aż się kłębiło od ludzi i tylko usłyszałam piśnięcie jakiejś dziewczyny. Siedziałam tam jeszcze pół godziny, żeby ich nie spotkać” - wspomina swoją drugą przykrą przygodę Gosia.

A czy Wam zdarzyła się taka wpadka?

Komentarze (18)

Ocena: 4.78 / 5
Anonim (Ocena: 5) 10.12.2014 20:24
XXI wiek, a z okresu robią tabu. Przeciekłaś? Trudno...jeju. Byleby nie na czyjąś kanapę :P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.11.2014 00:40
Tez miałam wpadke..wtedy wydawało mi się ze to koniec świata ? Teraz mnie to bawi. Pierwsze miesiączki , pierwszy chłopak. Było upalne lato, siedzialam z przyjaciółka i przyszla moja pierwsza "miłość" miałam krótka jeansowa spódniczkę oraz strój kąpielowy na sobie . będąc na boisku i grając w kosza jeden z kolegów rzucił Jasło by udać się na plaże i troszkę poplywac by się ochlodzic. Miałam strój na sobie o miesiaczce nawet nie pomyslalam . Będąc na molo i gdy się rozebralam by wskoczyć do wody miesiącza się pojawiła . Nic nie zauwazylam i dumnie wskoczylam do wody . Gdy się wynurzylam wszyscy stali na molo oniesmieleni a moja przyjaciółka po cichu powiedziała ze dostalam okres i mam wielka plamę . Wstydzilam się wyjść z wody lecz gdy w końcu wyszlam to opatulona ręcznikiem bieglam do domu. Teraz na szczęście takie sytuacje raczej nie maja miejsca :)
odpowiedz
Agnieszka (Ocena: 5) 21.11.2014 21:38
Jakieś 3-4 lata temu byłam w związku z pewnym facetem. Spotykaliśmy się od kilku miesięcy. Mieszkał sam i miał kota. Fajny zwierzak, miły i przytulny, ale do czasu... :) Wychodziliśmy z chłopakiem po zakupy, ja dyskretnie poszłam do toalety, zmieniłam podpaskę, zużytą szczelnie owinęłam i wyrzuciłam do kosza na śmieci. Po powrocie z zakupów zastaliśmy tego sierściucha bawiącego się moją zużytą podpaską na środku pokoju....
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 21.11.2014 21:23
Ja dostałam kiedyś okresu gdy spałam u rodziny mojego ex-faceta, przyjechałam do nich na święta. Wstaję, patrzę a tu plama, o mało nie straciłam przytomności z zażenowania. No nic, powiedziałam o tym chłopakowi i jego bratowej i jakoś ogarnęliśmy sprawę. Niestety, kilka tygodni potem ten burak zaczął żartować z całej tej sytuacji przy swoim bracie i rzucać tekstami, że zostawiłam mu na łóżku pas startowy. Świetny temat do opowiastek na imprezie, nie? O dziwo, mówimy o facecie 25letnim, nie gimbusie. Niedługo później się z nim rozstałam.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.11.2014 20:38
To nie jest dla mnie szczególna kompromitacja, raczej coś, do pośmiania się i tyle. Kilka chwil zażenowania i śmiechu, później się zapomina. Kobiety miesiączkują. Nawet przygotowane (tampon, podpaska), mogą zaliczyć taką "wpadkę". Sama ostatnio zaliczyłam. Pracuję na magazynie, ciągle się schylam, coś podnoszę, coś przekładam. Przemokłam na szare spodnie dresowe. Nikt nie zwrócił mi uwagi, ale pół zmiany pracowałam z wielką plamą. Jak to zobaczyłam, to sama się zaśmiałam i tego dnia starałam mniej schylać. Tyle.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo