REPORTAŻ: Obraźliwe teksty ginekologów

Wizyta u lekarza może mieć zaskakujący i niezbyt przyjemny przebieg…
REPORTAŻ: Obraźliwe teksty ginekologów
03.12.2013

Bez względu na to, czy wybieramy się do ginekologa po raz pierwszy, czy też idziemy do niego na kolejną z rzędu wizytę, zawsze jest to dla nas stresujące przeżycie. W końcu rozbieranie się przed zupełnie obcą osobą i rozmowa na tematy intymne nie należy do rzeczy najprzyjemniejszych. Jeśli jednak lekarz jest dyskretny i taktowny, badanie nie pozostawia po sobie niemiłych wspomnień. Gorzej, kiedy ginekolog mówi słowa, o których trudno zapomnieć…

Udało mi się porozmawiać z czterema dziewczynami, które w gabinecie lekarskim zostały potraktowane wyjątkowo nietaktownie. Na potrzeby tego artykułu zgodziły się opowiedzieć o tym, co usłyszały podczas wizyty u ginekologa. Te zdania są tak obraźliwe, że nigdy nie powinny były paść z ust lekarza…

`Taka bielizna to najlepsza antykoncepcja!`

- Nie znoszę chodzić do ginekologa. Chciałabym robić to najrzadziej, jak tylko się da, ale wiadomo, że nie należy zaniedbywać okresowych badań, itp. Raz na pół roku chodzę więc kontrolnie do lekarza, ale zawsze wiąże się to dla mnie z nieprzyjemnym stresem. Wszystko przez doktora, do którego trafiłam dwa lata temu – zaczyna swoją opowieść 21-letnia Asia z Warszawy.

- Pamiętam tę wizytę dokładnie. Były wakacje, sierpień dokładnie, a ja rozpoczęłam wtedy współżycie z Jarkiem, moim ówczesnym chłopakiem. Poszłam do lekarza po pigułki antykoncepcyjne. Bałam się zwyczajnie, że prezerwatywy mogą nie wystarczyć i zajdę w ciążę – opowiada Joanna.

W czasie badania zaczęła biadolić, że lada moment będę za stara na dziecko i że natychmiast powinnam zabrać się za szukanie męża i zakładanie rodziny. Nie wytrzymałam tych nacisków i wypaliłam jej w końcu, że nie każda kobieta marzy o rodzeniu dzieci i zmienianiu pieluch. Dodałam też, że jak chce namówić jakąś pacjentkę na ciążę i na prowadzeniu tej ciąży dodatkowo zarobić, to trafiła pod zły adres, bo ja jeszcze długo nie zamierzam być matką. To była oczywiście moja ostatnia wizyta w tym gabinecie – mówi z zażenowaniem Maja.

`Nierówno się ogoliłaś!`

- Uważam, że nie każdy nadaje się do tego, żeby być ginekologiem. A już zwłaszcza nie powinien nim być pan doktor M., do którego trafiłam dwa miesiące temu – twierdzi ostro 23-letnia Karolina.

 

nicole kidman

- Na pierwszy rzut oka lekarz wydał mi się w porządku. Facet po 40-tce, uśmiechnięty, opanowany. Kiedy powiedziałam mu, w jakim celu do niego przyszłam, stwierdził, że chętnie przepisze mi tabletki, ale najpierw musi mnie zbadać. Poprosił, żebym się rozebrała, po czym… nie spuszczał ze mnie oczu. Czułam się nieswojo, kiedy ściągałam z siebie dżinsy, ale tłumaczyłam sobie, że to przecież ginekolog i taki widok to dla niego nie pierwszyzna. Kiedy stałam tak przed nim w samych majtkach, on nagle się roześmiał i zadrwił: `Dziewczyno, po co ci pigułki antykoncepcyjne? Twoja bielizna to najlepsza antykoncepcja! Twojemu chłopakowi od razu się odechce wszystkiego na widok takich zabudowanych majtek!`.

- Przyznam szczerze, że zdębiałam – wspomina z odrazą Asia. – Roześmiałam się razem z nim, bo byłam wtedy gówniarą i wstydziłam się zwrócić mu uwagę za taki tekst. Dzisiaj dostałby ode mnie w twarz – kończy Joanna.

nicole kidman

`Lada moment będziesz za stara na dziecko! Na co czekasz???`

- Rok temu przeprowadziłam się do Warszawy z małego miasta. Siłą rzeczy musiałam więc też zmienić swojego dotychczasowego ginekologa. Zanim jednak znalazłam cudowną panią doktor, do której chodzę obecnie, trafiłam na wyjątkowo walniętą lekarkę – opowiada 27-letnia Maja.

- Ta kobieta miała jakąś obsesję na punkcie dzieci i macierzyństwa. Jak tylko weszłam pierwszy raz do jej gabinetu, natychmiast zapytała mnie o nazwisko i mój wiek. Kiedy dowiedziała się, że mam 26 lat, zaczęła dopytywać o mój stan cywilny. Mówię jej więc, że jestem panną, nie mam męża, ani dzieci. Ona nie potrafiła tego pojąć. Zaczęła robić mi wyrzuty: `Jak to? 26 lat i nie ma pani narzeczonego?`. `Nie mam nawet chłopaka` - odpowiedziałam nieco już zmęczona całą rozmową. Ona zaczęła wzdychać: `Niedobrze, niedobrze…`.

- Co najlepsze, poleciła mi go koleżanka ze studiów. Zachwycała się tym, że jest wesoły i wyluzowany. Powiedziała mi też, że jest świetnym specjalistą w swoim fachu. Po takiej rekomendacji postanowiłam zaryzykować i zapisać się do niego na cytologię.

- Na początku rzeczywiście w jego gabinecie było bardzo miło. Pożartował ze mną chwilkę, rozluźnił atmosferę, a potem zabrał się za badanie. Usiadłam na fotelu, on pochylił się nad moim kroczem… i nagle bardzo głośno parsknął: `Ale pani się nierówno ogoliła! Co za fantazyjny wzór! Istne fale Dunaju!`. Myślał, że jest zabawny, dopóki nie spojrzał na moją twarz. Byłam czerwona ze złości. W milczeniu dokończył badanie i więcej słowem nie wspomniał nic na temat mojej fryzury intymnej. Chyba zrozumiał, że to był z jego strony nietakt – podsumowuje Karolina.

`Moja praca nie należy do najłatwiejszych. Zwłaszcza gdy czuję takie zapachy, jak ten!`

- Mam problemy z upławami i infekcjami, odkąd pamiętam. Zrezygnowałam nawet ze stosowania tamponów, żeby zmniejszyć ryzyko zachorowania na te dolegliwości, ale niewiele to dało. Mimo to ginekolog jest osobą, która powinna mi w takiej sytuacji pomóc, a nie się ze mnie nabijać – opowiada 24-letnia Martyna.

- Z innego założenia wychodziła chyba pani doktor, u której byłam w zeszłym roku. Przed rozebraniem się i zdjęciem bielizny dość długo rozmawiałyśmy o moich przypadłościach, sytuacjach, które sprzyjają infekcjom, skutkach ubocznych leków i o wielu, wielu innych kwestiach. Rozmowa była rzeczowa i bardzo pouczająca dla mnie. Nie sądziłam, że po kilku minutach lekarka mnie boleśnie upokorzy – wspomina 24-latka.

- Zdjęłam majtki i usiadłam na fotelu. Ona usiadła przede mną, a kiedy zakładała gumowe rękawiczki, powiedziała nagle: `No widzi pani, jaką ja mam pracę niełatwą? Muszę wdychać takie przykre zapachy z pochwy. No nic, może lekami jakoś temu fetorowi zaradzimy`.

- Dosłownie mnie zamurowało. OK., nie pachniałam w miejscach intymnych najprzyjemniej, ale przecież miałam infekcję!!! A lekarka była od tego, żeby mi pomóc i mnie wyleczyć, a nie poniżać. To była strasznie upokarzająca wizyta… - dodaje Martyna.

Co o tym sądzicie, dziewczyny? Wam również zdarzyło się usłyszeć od ginekologa coś obraźliwego?

Polecane wideo

Komentarze (85)

Ocena: 5 / 5
Gość (Ocena: 5) 16.02.2016 13:44
Mój ginekolog podejrzewa u mnie uczulenie na sperme i doradził mi żebym zmieniła partnera
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.08.2014 22:00
Ja byłam u ginekologa, który wypytywał mnie o to, czy kocham swojego byłego partnera, czy lubię seks, czemu przestałam współżyć. Powiedział, że koniecznie powinnam zacząć, bo mam upławy z... braku seksu (miałam nadżerkę).
odpowiedz
Podpis... (Ocena: 5) 01.03.2014 00:18
Napisz komentarz...
odpowiedz
meg (Ocena: 5) 20.01.2014 17:33
moja pierwsza wizyta nie była przyjemna, miałam 14 lat, bóle miesiączkowe doprowadzające do omdleń, w szpitalu zalecono badanie, no cóż, pan doktor chyba nie przeczytał wieku pacjentki nie było to miłe. Ale najgorsze co pamiętam to wizyta, już samodzielna, u pewnego doktora podczas infekcji. Pan doktor zapomniał zapytać się 17- latki o współżycie! Był wyjątkowo zaskoczony gdy wyciągnął "poważne" narzędzia do badania a tu się okazuje,że musi je zmienić, był niezadowolony i dał mi wykład na temat tego jak ważne jest współżycie w wieku młodej kobiety. Po jego reakcji poczułam się jak osoba wyjątkowo chora tylko dlatego,że nie uprawiałam seksu, od tamtej pory moim kryterium dobrego lekarza jest właśnie zdanie tego pytania bez względu na wiek pacjentki, jest kluczowe, a jego pominięcie może powodować traumę.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.01.2014 17:47
mialam 21 lat jak poszlam do gina po tabletki anty,bo zaczelam wspolzycie,polecany przez wszystkich,zbadal mnie i stwierdzil,ze albo jestem w ciazy,albo mam nadzerke,musialam jechac w strachu do innego miasta na badanie usg dopochwowe,wcale nic mi nie bylo,a po tabletkach,ktore przepisywal wszystkim bez zadnych badan hormonow itp, piersi urosly mi tak,ze wszyscy mysleli,ze operacje zrobilam,przerwalam branie tabletek i do niego juz nigdy nie wrocilam
odpowiedz

Polecane dla Ciebie