Antykoncepcja: Bzdury, mity, brednie

Te informacje mogą cię zaskoczyć!
Antykoncepcja: Bzdury, mity, brednie
13.03.2012

Wydaje ci się, że o antykoncepcji wiesz prawie wszystko? Te informacje mogą cię zaskoczyć. Oto 5 mitów dotyczących metod antykoncepcji, w które wierzy jeszcze sporo osób. Koniecznie się z nimi zapoznaj!

MIT 1: Pigułka hormonalna to najbardziej skuteczna antykoncepcja

I tak, i nie. Badania kliniczne rzeczywiście potwierdzają wysoką skuteczność pigułki – wskaźnik Pearla dla tabletek jednofazowych wynosi od 0,2 do 0,5, a dla dwufazowych 0,7. Jednakże badania kliniczne, a życie codzienne to zupełnie co innego – okazuje się, że pomijanie przynajmniej jednej tabletki w cyklu jest powszechne, a ogromna ilość kobiet nie zdaje sobie sprawy z interreakcji tabletek antykoncepcyjnych z różnego rodzaju lekami czy antydepresantami, które obniżają skuteczność pigułki. Także wymioty czy biegunka występujące w ciągu 3-4 godzin po przyjęciu tabletki, osłabiają jej działanie. Za „wygodę” zablokowania owulacji, kobiety muszą płacić niemałą cenę – ilość skutków ubocznych tej metody antykoncepcji jest ogromna i bywa, że objawy w ogóle nie są kojarzone z pigułką. Nagłe zaburzenia widzenia czy słyszenia, zawroty głowy, migreny, nudności, bóle i obrzęki nóg, nieprawidłowe ciśnienie krwi – to objawy za które mogą być odpowiedzialne pigułki hormonalne. Warto poszukać równie skutecznych, alternatywnych metod antykoncepcji, jak choćby komputery cyklu Lady-Comp czy Pearly.

mity o antykoncepcji

MIT 2: Karmienie piersią uniemożliwia zajście w ciążę

Po części jest to prawda – wysokie stężenie prolaktyny, wydzielanej w czasie karmienia piersią blokuje owulację, w związku z czym – rzeczywiście uniemożliwia zajście w ciążę. Aby tak było, matka powinna karmić dziecko co 2-3 godziny, także w nocy. Gdy kobieta karmi wyłącznie piersią – poziom prolaktyny opada wolniej i prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w pierwszych 10 tygodniach wynosi poniżej 1%. Trudno przewidzieć moment, w którym prolaktyna będzie nadal blokowała organizm przed ponownym uruchomieniem płodności, dlatego też poleganie jedynie na takim „zabezpieczeniu” jest niezalecane. U kobiet, które karmią częściowo, albo nie karmią w nocy, pierwsza miesiączka może wystąpić w ciągu pół roku od rozwiązania. Warto wtedy pomyśleć o skutecznej antykoncepcji nie wpływającej ani na ciało kobiety, ani na wciąż karmione piersią dziecko.

mity o antykoncepcji

MIT 3: Wkładka wewnątrzmaciczna nie dopuszcza do rozwoju ciąży

Wskaźnik Pearla dla wkładek zawierających miedź wynosi około 0,4 -2,6, czyli nie jest to antykoncepcja na najwyższym poziomie. Sporym zagrożeniem jest fakt, że mniej więcej 1/5 wkładek wypada w ciągu 3 miesięcy od założenia i większość kobiet tego nie zauważa. Co ciekawe – kobieta może zajść w ciążę nawet gdy wkładka została zamieszczona prawidłowo. Zwykle w takich przypadkach zapłodniona komórka jajowa zagnieżdża się w jajnikach, jajowodach lub otrzewnej, czyli poza macicą, co stwarza zagrożenie dla życia kobiety. Bywa też, że komórka zagnieździ się prawidłowo w macicy, wtedy w ponad 50% przypadków dochodzi do spontanicznego poronienia. Gdy jednak ciąża rozwinie się, a wkładka nie zostanie usunięta w pierwszym trymestrze, to może być przyczyną poważnej infekcji, poronienia czy przedwczesnego porodu.

mity o antykoncepcji

MIT 4: Prezerwatywa chroni i przed ciążą, i przed HIV

Prezerwatywa to jedna z najstarszych metod antykoncepcyjnych i oprócz wazektomii jedyna, którą może zastosować mężczyzna. Skuteczność prezerwatywy jest jednak bardzo różna, wskaźnik Pearla waha się tutaj od 3 do 7, dlatego ogromne znaczenie ma umiejętność jej prawidłowego zakładania. A czy prezerwatywa chroni przed HIV? Nawet na opakowaniu prezerwatyw przeczytamy, że żadna metoda nie zapewnia 100% ochrony przed ciążą, HIV oraz chorobami przenoszonymi drogą płciową. Badania naukowe przeprowadzane już w 1993 roku, a publikowane w The Journal of the American Medical Association, wykazały jedynie 80 proc. redukcję ryzyka zarażenia się HIV od partnera przy stosowaniu prezerwatywy zawsze i poprawnie. Zatem mit traktujący prezerwatywę jako skuteczną barierę przed HIV jest bardzo niebezpieczny.

mity o antykoncepcji

MIT 5: Naturalne metody planowania rodziny są nieskuteczne

Taki pogląd panuje wśród osób traktujących pojęcie „naturalnych metod planowania rodziny” na równi z kalendarzykiem. Rzeczywiście metoda kalendarzowa (Knausa-Ogino) jest zaliczana do naturalnych metod planowania rodziny, chociaż jej skuteczność jest bardzo zawodna (wskaźnik Pearla od 15 do 35). Większość osób stosujących metody naturalne wybiera jednak metodę termiczną, bądź objawowo-termiczną Rötzera – obydwie te metody wymagają przede wszystkim codziennych pomiarów podstawowej temperatury ciała, samoobserwacji oraz tworzenia tzw. kart cyklu, czyli wykresów zawierających wyniki obserwacji i dane dotyczące pomiarów temperatury. Każda z tych metod wymaga sporej wiedzy, dyscypliny, stabilnego cyklu miesięcznego, dość regularnego trybu życia, a przede wszystkim – doświadczenia, dlatego też wybiera je niewielka grupa kobiet. Prawidłowo stosowana metoda Rötzera ma skuteczność wyższą niż prezerwatywa, ponieważ wskaźnik Pearla wynosi od 1 do 3.

Beata Mąkolska

Zobacz także:

Estrogeny – źródło kobiecości

Hormony wpływają nie tylko na kobiecy cykl, ale także w dużej mierze na samopoczucie.

Objawy ciąży czy PMS?

Zanim wpadniesz w panikę (lub euforię), przeczytaj ten artykuł.

Komentarze (70)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.04.2012 07:31
a ja sazde te tabletki antykoncepcyjne sa najfajnijesza forma antykoncepcji, zazywa sie raz dziennie i juz cala dobe nie trzeba myslec o zabezpieczeniu, jesli sa dobrze dobrane, wybor poprzedzony odpowiednimi badaniami kobiety to ryzyko skutkow ubocznych jest zminimalizowane, jedynie co nie moze nas spotkac to infekcje intymne, ktore wystepuja na skutek zmian hormonalnych, chronic sie jednak mozna przed nimi probiotykami, np.provag i juz mozna byc spokojnym:))
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.03.2012 09:14
Dobra szkoda że nie napisali że tabletki anty to tabletki wczesnoporonne. Bo podczas brania tabletek anty można zajść w ciążę!! Ale nie do chodzi do implantacji zarodka w ścianie macicy, bo jest ona zbyt cienka... Więc powodzenia w zabijaniu małych aniołów, ktore też dostały życie, ale matka nie chce go...
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 15.03.2012 01:13
a komu by sie chcialo ślęczeć nad zeszytem, mierzyć i notować śluz. to jest jednak też bardzo niewygodne i jednak stresujące. myslalam ze wkladki wewnątrzmaciczne są ok, a tutaj znowu wada. a jak ktos uzywa i wkladek i prezerwatyw razem?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.03.2012 21:25
dziekuje ze napisaliscie ze prezerwatywy nie chronia przed ciaza i hiv,juz nigdy ich nie uzyje!!!!! tak sie ciesze ze ktos wreszcie potwierdzil moje przekonania.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.03.2012 09:06
ja przez tabletki nabawiłam sie powaznego spadku odporności. za pierwszym razem 9 angin, za drugim jeszcze gorsza rzecz.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo