Ta dziewczyna została WYRZUCONA z siłowni za „nieodpowiedni” strój. Co w nim złego?!

Upokorzona studentka musiała opuścić salę treningową. Przesada?
Ta dziewczyna została WYRZUCONA z siłowni za „nieodpowiedni” strój. Co w nim złego?!
źródło: Facebook (facebook.com/sarah.villafane)
03.05.2017

Współczesna moda pozwala dziewczynom na dużą swobodę. Nosi się wszystko ze wszystkim i jeżeli nagie ciało nie jest nadmiernie eksponowane, stylizacja nie powinna spotkać się z nadmierną krytyką. W kawiarniach, pubach, kinach czy innych miejscach, w których ludzie lubią spędzać czas, panuje raczej dowolność. Z wyjątkiem można się spotkać ewentualnie w niektórych lokalach. Obowiązuje w nich dress code i osoby, niespełniające wymagań, nie mają wstępu.

Spośród tych wszystkich miejsc siłownia wydaje się przestrzenią dającą najwięcej swobody. Aby z niej skorzystać, trzeba się ubrać wygodnie i na sportowo. Nie ma znaczenia, czy założysz długie spodnie czy krótkie szorty, top czy koszulkę z krótkim rękawem. Podobnie myślała Sarah Villafañe – amerykańska studentka, która została niegrzecznie wyproszona z centrum sportowego ze względu na strój. Do zdarzenia doszło w College of Charleston. Dziewczyna wybrała na trening czarne legginsy i czarny crop top. Podczas ćwiczeń została poproszona o założenie koszulki. Nastąpiła wymiana zdań i pracownik siłowni powiedział, że wymagane jest pełne zakrycie ciała. Sarah odmówiła i musiała opuścić na siłownię.

Skonsternowana dziewczyna napisała na Facebooku...

 

Sarah Villafane

źródło: Facebook (facebook.com/sarah.villafane)

„Kupiłam ten outfit na trening, ponieważ jest wygodny. Jaki jest problem? Dlaczego nie mogę ćwiczyć w tym stroju? Czyżby mój pępek rozpraszał będących tam mężczyzn, którzy stanowili 85% uczestników? Dlaczego? Szczerze, jestem bardzo zdziwiona, że zostałam wyproszona z takiego powodu. ZACHOWUJCIE SIĘ LEPIEJ COLLEGE OF CHARLESTON”.

Jej wpis oczywiście nie pozostał bez odpowiedzi. College of Charleston powołał się na kwestie higieniczne, czego dziewczyna nie przyjęła ze spokojem.

Zobacz także: Gdy nie masz pieniędzy na siłownię: Jak trenować (prawie) za darmo?

„Oni nie dali mi wyraźnie do zrozumienia, że chodzi o kwestie higieniczne, kiedy poprosili o zmianę stroju” - pisze dalej studentka. „Powiedzieli, że mam się bardziej zakryć i nic więcej. Żadnej wzmianki na ten temat ani wpisu o dress codzie na stronie internetowej. Można jedynie znaleźć informację, że wymagany jest strój sportowy. Powiedziałabym, że to, co miałam na sobie (niezależnie od tego, czy wierzycie, że był to biustonosz sportowy czy crop top), jest kompletnie normalne i uznane za sportowe ubranie”.

 

Sarah Villafane

źródło: Facebook (facebook.com/sarah.villafane)

Wszystkie obawy, dotyczące kwestii związanych z higieną, mają na uwadze ewentualne zakażenie skóry. Niejasne jest jednak, jak przedstawia się sprawa odnośnie noszenia krótkich spodenek, bo w końcu, czym się różni skóra na brzuchu od skóry nóg?

Co w tym wszystkim najdziwniejsze, wiele osób, piszących komentarze pod postem Sarah, stanęło w obronie członka siłowni, który kazał jej wyjść.

„To standardowe działanie. To nie ma nic wspólnego z Tobą. W każdej siłowni powiedzą Ci, że to ze względu na ochronę zdrowia. To nie dyskryminacja, ale polityka zdrowotna. Faceci nie mają pozwolenia na ćwiczenie bez koszulek, a dziewczyny muszą nosić koszulki, które nie przypominają wstążek makaronu. Mówię to poważnie” - brzmi jeden z wpisów.

 

Sarah Villafane

źródło: Facebook (facebook.com/sarah.villafane)

„Może to głupie i złe prosić kogoś o zmianę ubrania, ale zasady to zasady... Jeżeli Ci się nie podobają, ćwicz gdzie indziej. Wszyscy zawsze mówią o prawach i wolnościach, ale zapominają o racjach siłowni, aby tworzyć zasady chroniące jej uczestników. Nie dbam o to, czy masz na sobie stanik czy koszulkę, pod warunkiem, że przestrzegasz obowiązujących zasad, a jak nie, idź gdzie indziej”.

Sarah chyba nie takiego odzewu się spodziewała. Co myślicie o tej sprawie?

Zobacz także: 10 sposobów na piękne pośladki. Są proste, ale PIEKIELNIE SKUTECZNE

Komentarze (20)

Ocena: 4.7 / 5
gość (Ocena: 5) 15.01.2018 14:02
Ja też ubieram legginsy do ćwiczeń. Nie uważam że to coś złego. Mam fajne legginsy Cuna, nic w nich nie prześwituje i są bardzo wygodne podczas treningu!
odpowiedz
Zuza (Ocena: 5) 04.05.2017 22:01
teraz to laski przychodzą na siłkę tylko tyłkami świecic i pokazywac swoje nowe rzeczy. ja tam wole w domowym zaciuszu, nieumalowana, w dresie nie za miliony monet cwiczyc :D biore sobie IQgreen, to mi pomaga w spalaniu, cwicze sobie z Youtubem i wcale nie uwazam, ze wygladam gorzej niz jakies wyfiukowane laseczki.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.05.2017 00:31
Jeżeli ktoś na siłowni zwraca uwagę na strój randomowej laski, to współczuję. Przyszedł się pogapić na innych, czy ćwiczyć? A niech chodzą sobie nawet w worku na ziemniaki, albo w erotycznej bieliźnie i strzelają po 120 selfie na godzinę. Ich kasa i ich sylwetka. Jak idę na siłownię, to skupiam się na ćwiczeniach, a nie gapieniu na ludzi. Jeśli kobita nie zostawia po sobie plam z potu, a grzecznie przeciera/dezynfekuje sprzęt, z którego korzysta, to dla mmie może śmigać na silkę nawet w stroju jednorożca.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.05.2017 23:47
że co ??! Mieszkam w Uk, chodzę tutaj na siłownie i co druga laska tak chodzi ubrana na fitness i nikt nikogo palcami nie wytyka.... co za bzury ten artykul....
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.05.2017 21:22
nie wygląda strasznie ta dziewczyna, ale prawda jest taka, że często laski robią rewię mody na siłce. szczerze - mam gdzieś ich rozpuszczone włosy i mejkap, który im się zaraz stopi, nie mój interes ale jak widze laski w stanikach sportowych lub super krótkich gatkach na siłce to się zastanawiam, czy je nie obrzydza dotykanie gołym ciałem sprzętów, które przed sekundą zapocił jakiś koksik.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo