Wasze historie: Pod prysznicem na siłowni zobaczyłam coś OBRZYDLIWEGO!

W damskiej łaźni dzieją się rzeczy, których nie chciałabyś być świadkiem.
Wasze historie: Pod prysznicem na siłowni zobaczyłam coś OBRZYDLIWEGO!
Fot. Thinkstock
25.08.2016

Jesteśmy coraz bardziej aktywne. Uprawianie sportu jest nie tylko zdrowe, ale także zwyczajnie modne. Każda z nas chce być fit. Nic więc dziwnego, że siłownie i kluby fitness przeżywają prawdziwe oblężenie. Karnet wypada mieć i z niego korzystać. Co czasami wiąże się z kłopotliwymi doświadczeniami, o czym świadczą wyznania naszych rozmówczyń. Nigdy nie możesz być pewna, co spotka Cię w szatni lub pod prysznicem…

Kultura osobista nakazuje zachować zdrowy rozsądek i korzystać z pomieszczeń wspólnych w taki sposób, aby nikomu nie przeszkadzać. Należy szanować siebie nawzajem i nie zapominać o tym, że nie jesteśmy tam same. Niektórym się to jednak zdarza. One przyłapały swoje koleżanki z siłowni na czymś wyjątkowo niestosownym, a może nawet obrzydliwym.

Jak twierdzą, po takim doświadczeniu aż chce się zrezygnować z treningu i następnym razem zostać w domu…

Zobacz również: REPORTAŻ: Chodzę na siłownię, ale nie po to, żeby ćwiczyć...

 

prysznic na siłowni

fot. Thinkstock

- Długo zwlekałam z zapisaniem się na siłownię. Szczerze mówiąc, wstydziłam się przy wszystkich przebierać, myć, pocić się i paradować w krótkich spodenkach. Wreszcie się przełamałam. Pierwszy trening przebiegł całkiem dobrze i byłam z siebie dumna. Do momentu, kiedy poszłam pod prysznic i byłam świadkiem przerażającej sceny. Kobieta po trzydziestce podeszła do natrysków, ściągnęła krótkie legginsy razem z majtkami, a zakrwawioną podpaską rzuciła do kosza. A potem jak gdyby nigdy nic zaczęła się myć. Na podłodze pojawiła się krwawa strużka. Obok byłam tylko ja i nie odważyłam się odezwać. Było naprawdę blisko wymiotów - wspomina Karolina.

 

prysznic na siłowni

fot. Thinkstock

- Mówi się, że kobiety są takie eleganckie i mają dobre maniery, ale od kiedy chodzę na siłkę, to już w to nie wierzę. Wydaje mi się, że faceci w takich miejscach okazują znacznie więcej klasy. U nas w łaźni na porządku dziennym jest np. depilacja. Babka staje sobie jedną nogą na podłodze, drugą ma uniesioną na podeście i goli wszystko, co popadnie. Łono też. Widziałam nawet, jak koleżanka goliła koleżance fragment pleców tuż nad pośladkami. Kobiety naprawdę nie znają wstydu. Ja przychodzę tam gładka i umyta, a one widocznie oszczędzają w domu wodę i wszystko załatwiają w klubie. Pewnie to nawet ekonomiczne, bo płacą mniejsze rachunki za wodę i gaz, ale bez przesady - dodaje zdegustowana Iwona.

Zobacz również: Czy legginsy trzeba prać już po jednym treningu?

 

prysznic na siłowni

fot. Thinkstock

- Byłam niestety świadkiem okropnej sytuacji. Z jednej strony rozumiem, bo kobieta nie miała innego wyjścia, ale z drugiej - nikt postronny nie powinien tego oglądać. Na samą myśl robi mi się niedobrze. Chodzi o to, że pani musiała mieć poważne problemy żołądkowe. Zupełnie nad sobą nie panowała i w czasie podnoszenia ciężarów trochę popuściła. Z tyłu. Pech chciał, że ja już byłam pod prysznicem i musiałam na to patrzeć. Wbiegła jak poparzona i zaczęła przepłukiwać spodenki na sobie. To nic nie dało, więc rozebrała się do naga i uprała je pod natryskiem. Wszystkich bardzo przepraszała, ale niestety tego nie da się odwidzieć. Teraz za każdym razem, jak się tam myję, drżę że za chwilę wydarzy się coś podobnego - zwierza się Ela.

prysznic na siłowni

fot. Thinkstock

- Po tym zdarzeniu zmieniłam siłownię, bo bałam się kontaktu z pewną dziewczyną. Jej coś ewidentnie odbiło, bo nikt normalny się tak nie zachowuje. Krótko mówiąc - przyłapałam ją na robieniu sobie dobrze i ona wcale się nie speszyła. Najpierw wyjątkowo długo „myła” sobie krocze, a tak naprawdę majstrowała tam palcami. Potem niby „płukała”. Chwyciła za słuchawkę od prysznica i skierowała sobie tam strumień. Nigdy nie zapomnę tego obłędu w jej oczach. To wszystko niby działo się w kabinie, ale naprzeciwko był prysznic, z którego ja wtedy korzystałam. Ona musiała wiedzieć, że na nią patrzę. Dobrze, że kończył mi się wtedy karnet i mogłam się stamtąd wypisać - wspomina Natalia.

prysznic na siłowni

fot. Thinkstock

- Byłam świadkiem wielu obrzydliwych zdarzeń pod prysznicami. Kilka razy widziałam przemęczone sportsmenki, które wymiotowały z wysiłku. Czasami widuje się kobiety z takim buszem między nogami, że mają tam więcej włosów, niż na głowie. Słyszałam też o dziewczynie, która ukradkiem robiła zdjęcia innym i sprawa trafiła nawet na policję. Najgorsze, co widziałam na własne oczy, to zdecydowanie babka z wargami sromowymi, które wyglądały jak męskie przyrodzenie. Przez chwilę myślałam, że to może transseksualista. Ogólnie, to miejsce w którym najlepiej zamknąć oczy, żeby móc potem spokojnie spać. Albo wybierać kluby, które zainwestowały w pojedyncze i zamykane kabiny. Panie pod względem obrzydliwości nie ustępują panom - ostrzega Marta, zawodowa instruktorka fitnessu.

Przeżyłaś coś podobnego?

Zobacz również: Siłownia - jak zacząć?

Komentarze (18)

Ocena: 4.78 / 5
Giu (Ocena: 1) 25.08.2016 20:34
Zawsze chodzę na siłownię blisko domu i wolę korzystać z własnego prysznica.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.08.2016 15:30
Unikam pryszniców w siłowniach jak ognia. Kąpiel zawsze w domu już po ćwiczeniach, daleko nie mam.. Nie przekonuje mnie pozorna "czystość" w tych pomieszczeniach, ani ludzie, którzy tam chodzą :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.08.2016 13:11
Obrzydzaja mnie prysznice na siłowni, dlatego kapie się po powrocie w domu, mam 3 min autem więc nie uprzykrzam też życia innym w środkach publicznego transportu:) dla niektórych to ja moge być smierdzielem bo po treningu tylko przebieram się i wychodze:)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.08.2016 12:42
Mam siłownię bardzo blisko domu, więc na szczęście nie muszę się myć tam. Mnie w ogóle obrzydzają publiczne toalety czy prysznice. Zawsze sobie wyobrażam, że pewnie są niedomyte, nie mówiąc o porządnej dezynfekcji. Siedlisko grzyba i zarazków. Jeśli chodzi o obrzydliwe rzeczy, to jeszcze się z takimi nie spotkałam, ale zdarzyło mi się czuć mocny smród w szatni. I ja rozumiem, że na siłowni można się spocić jak świnia, to mimo wszystko jak człowiek jest czysty to nawet jak się spoci to nie śmierdzi w ten sposób. Po prostu ludzie to brudasy, a kobiety wcale nie mniejsze niż faceci. Do dziś mi słabo, jak sobie przypominam moją znajomą (studentkę!), która jak do mnie przychodziła, tak śmierdziały jej stopy, że potem nie mogłam tego zapachu pozbyć się z mieszkania. No i najgorzej, że jakby się chciało upomnieć taką osobę, to będzie bardzo niezręcznie.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 25.08.2016 10:51
Mnie się nigdy nic takiego nie przydarzyło, ale słyszałam opowieści o strzykawkach i igłach. A pier.dy i bąki przy dużych ciężarach to normalne, także współczuję Pani bardzo mocno. Chociaż z drugiej strony jak mam jakies problemy to nie idę na siłownię. Też kiedyś ledwo zdążyłam na kibelek
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo